UFC

Mateusz Gamrot podpisał kontrakt na walkę i uchylił rąbka tajemnicy w temacie rywala: „Zawodnik jest taki, że do tańca będzie dobry”

Mateusz Gamrot przemycił garść informacji na temat swojej dziewiątej walki w oktagonie UFC – zarówno jej terminu, jak i przeciwnika.




W tym tygodniu odrobinę ucichł temat powrotu do akcji Mateusza Gamrota, ale wszystko jest nadal aktualne. Polski zawodnik nie pozostawił co do tego wątpliwości w magazynie Koloseum prowadzonym przez Łukasza Jurkowskiego i Igora Marczaka.

– Ciężko powiedzieć (kiedy ogłoszenie) – powiedział Gamer. – Sam czekam, kiedy będzie oficjalne ogłoszenie. Ja już kontrakt podpisałem, więc myślę, że to już jest dopięte na ostatni guzik.

– Przyszły rok, pierwsze miesiące. Sam jestem ciekaw. Jest to naprawdę bardzo ciekawe nazwisko dla mnie. Często jest tak, że najmniej oczekiwany przeciwnik może być tym, więc…




Zapytany o wymarzonego rywala, Mateusz Gamrot długo się nie zastanawiał, wskazując mistrza wagi lekkiej Islama Makhacheva. Przywołał też innego zawodnika, którego zaprasza w oktagonowe tany od dłuższego czasu – a konkretnie byłego czempiona Charlesa Oliveirę.

– To będzie bardzo dobry test parterowy – powiedział o potencjalnej walce z Brazylijczykiem. – Stójkowiczów miałem co chwilę w tym UFC. Od najwyższego do najniższego. Taki styl i taki.

– Chciałbym parterowca teraz, żeby pokulać się w parterze. Ale też chciałbym w międzyczasie zmierzyć się z Dariushem. Fajnie byłoby się zrewanżować temu zawodnikowi, więc…

– Jestem cierpliwy, robię swoje, trenuję ciężko, przyjmuję każde walki, chcę być aktywny i lecę do przodu.

Wśród potencjalnych rywali dla Mateusza Gamrota najczęściej wymienia się ścisłą czołówkę – wspomnianego Charlesa Oliveirę, a także Justina Gaethje oraz Michaela Chandlera. Rzecz jednak w tym, że wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Brazylijczyk będzie w marcu wojował w rewanżu z Islamem Makhachevem, Highglight poczeka na zwycięzcę lub weźmie starcie z Dustinem Poirierem lub Maxem Hollowayem, a Iron… Cóż, ten prawdopodobnie będzie czekał na powrót Conora McGregora do końca świata i jeden dzień dłużej.

Kim zatem jest tajemniczy przeciwnik Gamera, którym ten kusi od kilku tygodni? Tego nadal nie wiadomo, ale reprezentant Czerwonego Smoka i American Top Team przemycił pewien szczegół dotyczący preferowanego stylu walki tegoż zawodnika…



– Wydaje mi się, że wszystko (titleshot w 2024 roku) zależy od stylu wygrania tej następnej walki – powiedział Mateusz. – To zadecyduje. Jak jest dobrym, widowiskowy styl, to ta droga do pasa szybko się skraca, więc wydaje mi się, że to jest kluczem.

– I wygrywanie walk. Mam już dwie wygrane za sobą po tej przegranej. Tu będzie trzecia. Liczy się styl, a zawodnik jest taki, że do tańca będzie dobry, więc zapowiada się dobre widowisko.

– Wydaje mi się, że to nie będzie gość, który będzie unikał parteru na przykład.

– Uwierzcie, że sam chciałbym podzielić się tą nowiną, żeby to już wyszło, ale niestety… Staram się dotrzymywać słowa, jakie dostałem w przychodzącym SMS-ie, żeby jeszcze się nie wychylać, więc po prostu to robię.




Mateusz Gamrot jest sklasyfikowany na 6. miejscu w rankingu kategorii lekkiej. Wygrał dwie ostatnie walki i sześć z poprzednich siedmiu. Ostatnio był widziany w akcji we wrześniu, pokonując przez techniczny nokaut – na skutek kontuzji kolana – Rafaela Fizieva.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie z 3X ZAKŁADEM BEZ RYZYKA – DO 100, 200 i 300 ZŁ

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Komentarze: 3

  1. Z tego wywiadu wynika, że to BSD. Szczerze mówiąc jest to koszmarne stylistycznie zestawienie dla Gamera i pomimo że trzymam kciuki, jestem bardzo złych myśli… . Oby to nie był paryski rzeźnik.

Dodaj komentarz

Back to top button