KSWPolskie MMA

„Właśnie dlatego chcę z nim walczyć” – Aziz Karaoglu wyjaśnia wyzwanie rzucone Michałowi Materli

Były pretendent do pasa mistrzowskiego kategorii średniej KSW Aziz Karaoglu chce wrócić pod sztandar polskiej organizacji, celując w konfrontację z byłym mistrzem Michałem Materlą.

Swojej ostatniej wizyty w Polsce nie będzie wspominał szczególnie miło. W maju zeszłego roku w starciu o pas mistrzowski kategorii średniej przegrał bowiem – w ocenie wielu w kontrowersyjnych okolicznościach – z Mamedem Khalidovem podczas gali KWSW 35, a na domiar złego na jaw później wyszło, że wychodził wówczas, nie pierwszy raz, do hymnu ISIS.

Aziz Karaoglu przekonywał co prawda później, że wybrał sobie zupełnie inny utwór na wejście, winą obarczając za pomyłkę organizatorów, ale ogromny niesmak i kontrowersje pozostały.

Dziś, półtora roku po tamtych wydarzeniach, 40-latek stawia sprawę jasno.

Chcę wrócić.

– powiedział w programie MMANews Live.

Karaoglu nie ukrywał, że przed pojedynkiem z Khalidovem borykał się z poważną kontuzją kolana, a w trakcie walki doznał na domiar złego złamania lewej ręki, którą leczył przez prawie 10 miesięcy.

Nigdy nie czuję się na 100%, jeśli chodzi o moje ciało. Mam z nim problemy od 6-7 lat, ale mentalnie czuję się świetnie.

– powiedział.

Zajęło to wszystko 1,5 roku, nie trenowałem, ale już zacząłem i chcę wrócić w 2018 roku. Moje ciało nie jest najważniejsze – liczy się tutaj (głowa) i tutaj (serce).

Karaoglu stwierdził, że wiele polskich organizacji wyrażało zainteresowanie jego usługami, ale jego celem numer jeden pozostaje powrót pod skrzydła KSW.

Jestem związany z KSW długą historią.

– wyjaśnił.

Walczyłem tam po raz pierwszy w 2008 roku na KSW 9. Pokonałem wtedy Vitora Nobregę. Zniszczyłem Dowdę, ale zrobili z tego porażkę. I przegrałem z Błachowiczem, który teraz jest zawodnikiem UFC. Byłem w finale (turnieju), a potem miałem długą przerwę i wróciłem w 2013. Pokonałem Strusa – młodego, silnego gościa. Dla mnie KSW jest więc bardzo ważną organizacją. Kocham Polskę, kocham ludzi z Polski, kocham organizację (KSW) – i chcę wrócić.

To jednak nie wszystko, bo plany Karaoglu nie obejmują tylko powrotu – ma też na celowniku konkretnego rywala, z którym chciałby pójść w tany. Jego wybrańcem jest były mistrz kategorii średniej Michał Materla, z którym zresztą swego czasu – jeszcze w zeszłym roku – próbowano go zestawić podczas gali German MMA Championship.

Po tym, jak pokonałem Jay’a Silvę, rozmawiałem z Martinem Lewandowskim, który jest moim przyjacielem. Bardzo go lubię – i wie o tym.

– wyjaśnił wybór Materli Karaoglu.

Rozmawialiśmy i poprosiłem o walkę o pas. Powiedział: „OK, możemy to zrobić”. Ale po tej walce musiałem jeszcze bić się z Falcao, którego skończyłem w 30 sekund – a wszyscy wiedzą, że Falcao to duże nazwisko, jest naprawdę mocny. Chciałem tego titleshota, ale do tego nie doszło przeciwko Materli. Nie nienawidzę Materli – lubię go, bo jest dobrym sportowcem, silnym gościem, technicznym zawodnikiem, uderza mocno, co pokazał w walce z Palharesem. Dla mnie więc jest jednym z najlepszych zawodników w kategorii średniej – i dlatego chcę z nim walczyć.

Zapytany o możliwy przebieg walki z powracającym po efektownym zwycięstwie z Paulo Thiago i rozpędzonym serią trzech wiktorii Berserkerem, Karaoglu podszedł do tematu ostrożnie.

Wszystko się może wydarzyć.

– stwierdził.

W walce z Mamedem, który jest jednym z najlepszych grapplerów, pokazałem, że mam parter. Nie mógł mnie skończyć. Moja stójka jest dobra, jestem dobrze przygotowany parterowo. Materla o tym wiem. On też jest bardzo dobrym technicznie zawodnikiem i nie wiem, co się może wydarzyć. Wszystko.

Przypomnijmy, że w czerwcu ubiegłego roku organizacja KSW wydała oświadczenie, w którym poinformowała o rozwiązaniu kontraktu z Karaoglu i obciążeniu go karą 800 tys. PLN za jego złamanie przez zawodnika.

Federacja KSW pragnie zaznaczyć, że to Aziz Karaoglu przekazał KSW kontrowersyjny utwór „Na’am Qaatil”, który okazał się być hymnem dżihadystów, w celu jego emisji podczas wychodzenia na 31 Galę KSW. Aziz Karaoglu świadomie wybrał kontrowersyjną oprawę muzyczną i nie poinformował KSW o treści utworu.

Aziz Karaoglu składał również publiczne oświadczenia narażające Federację KSW na utratę szacunku sugerujące, że KSW rzekomo okradło zawodnika ze zwycięstwa podczas ostatniej walki.

Wobec powyższego nie wydaje się szczególnie prawdopodobne, aby Martin Lewandowski i Maciej Kawulski zdanie zmienili. Jak jednak będzie, przekonamy się w najbliższym czasie.

Cały wywiad poniżej:

*****

Marcin Tybura w wersji 1.5 – czyli siedem wniosków z UFC Sydney

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button