UFC

Tony Ferguson zabrał głos po porażce z Beneilem Dariushem

Tony Ferguson po raz pierwszy zabrał publicznie głos po sobotniej porażce z Beneilem Dariushem na UFC 262.

Sobotniej walki z Beneilem Dariushem w ramach gali UFC 262 w Houston nie będzie miło wspominał mogący swego czasu pochwalić się fantastyczną serią dwunastu zwycięstw Tony Ferguson.

Były tymczasowy mistrz kategorii lekkiej nie był w stanie znaleźć odpowiedzi na zapaśniczo-parterowe umiejętności rywala, większość walki spędzając na plecach. Próbował co prawda wyczarować coś z dołu, ale Dariush nie dał sobie zrobić żadnej krzywdy.

Ba! W drugiej rundzie reprezentant Kings MMA złapał El Cucuya w piekielnie ciasną skrętówkę. Pomimo iż twarz Fergusona wykrzywiła się kilka razy w grymasie potwornego bólu, a po walce Dariush stwierdził, że wyraźnie słyszał i czuł trzask, El Cucuy nie odklepał. Przetrwał do końca zawodów, ale werdykt był formalnością – sędziowie wskazali jednogłośnie na Beneila Dariusha.

El Cucuy nie udzielał wywiadów po gali. Natomiast w poniedziałek opublikował pierwszy od czasu sobotniej porażki wpis w mediach społecznościowych.

– Nie odklepię – napisał. – Dzień zadumy.

Do wpisu Tony załączył też kilka grafik. Na jednej z nich widnieje napis: „Poddać się? Przejść na emeryturę?”. Na innym popularna niegdyś koszulka z napisem „Jezus nie odklepał”. Jak ma się to do dalszych sportowych planów 37-latka? Czy serią obrazków chce przekazać, iż przemyślał sprawę i jednak nigdzie się nie wybiera? Bóg jeden raczy widzieć.

Przypomnijmy, że w poprzedniej porażce z Charlesem Oliveirą Tony Ferguson również znalazł powód do zadowolenia, z dumą podkreślając, że nie odklepał wówczas niezwykle ciasnej balachy.

Zapytany podczas konferencji prasowej po gali o to, czy już pora, aby El Cucuy zawiesił rękawice na kołku, sternik UFC Dana White niczego nie przesądzał.

– Nie wiem, nie myślałem o tym w ogóle – powiedział. – Na pewno jest twardy jak jasna cholera. Był w tej skrętówce i jego kostka na pewno trzasnęła. Wyglądała do końca walki jak piłka golfowa. A może nawet piłka bejsbolowa. A jednak walczył. Nie ma w tym kolesiu gotowości do poddania. Jest twardy.

Tony Ferguson przegrał trzy ostatnie pojedynki – ze wspomnianym Beneilem Dariushem, Charlesem Oliveirą oraz Justinem Gaethje. W glorii zwycięzcy nie był widziany od prawie dwóch lat, gdy pokonał Donalda Cerrone.

Poniżej przytoczony wyżej wpis Fergusona.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 2230 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

*****

Czeski artysta chaosu – jak daleko zajdzie Jiri Prochazka?

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button