UFC

Dominick Reyes i Paulo Costa zabrali głos po klęskach na UFC 253

Pokonani w mistrzowskich bojach na UFC 253 Dominick Reyes i Paulo Costa krótko skomentowali nieudane występy w Abu Zabi.

Nie będą miło wspominali sobotniej gali UFC 253 w Abu Zabi Dominick Reyes i Paulo Costa.

Amerykanin w co-main evencie gali skrzyżował rękawice z Janem Błachowiczem, a na szali walki znalazł się zwakowany przez Jona Jonesa pas mistrzowski kategorii półciężkiej.

Dewastator nie miał nic do powiedzenia w starciu z Cieszyńskim Księciem. Połamawszy mu nos i zmasakrowawszy żebra, Polak skończył go ciosami w końcówce drugiej odsłony.

Po gali Reyes nie pojawił się na konferencji prasowej, ale opublikował krótki wpis w mediach społecznościowych.

– Cóż, kurwa! – napisał. – Muszę pociągać za spust!!! Nie pozostało nic innego, jak powstać. Gratulacje dla Jana, cholernie dobry występ. Dopiero zaczynam.

Dla 30-latka jest to druga z rzędu porażka – po tej kontrowersyjnej decyzją sędziowską w lutym z Jonem Jonesem.

Z kolei Paulo Costa w walce wieczoru doznał pierwszej zawodowej porażki, będąc rozbitym w pył – upokorzonym wręcz – przez mistrza wagi średniej Israela Adesanyę.

– Wrócę silniejszy, już wkrótce! – napisał. – Dziękuję wszystkim.

Seria pięciu z rzędu zwycięstw Brazylijczyka pod sztandarem UFC dobiegła końca.

Obstawiaj wszystkie walki UFC na PZBUK i odbierz cashback 200 PLN

*****

Arabska masakra – czyli jak Jan Błachowicz rozbił Dominicka Reyesa

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button