Polskie MMAUFC

„Chłop nie ogarnia” – Jan Błachowicz o Jonie Jonesie i sytuacji w czubie wagi półciężkiej UFC

Jan Błachowicz zabrał głos na temat najnowszym problemów z prawem Jona Jonesa oraz sytuacji w rozgrywce mistrzowskiej 205 funtów.

Czwartkowej nocy mistrz wagi półciężkiej UFC Jon Jones po raz kolejny wdał się w konflikt z prawem – został zatrzymany na opustoszałych ulicach Albuquerque za między innymi jazdę po spożyciu alkoholu oraz nieodpowiedzialne użycie broni.

Intensywnie od kilku tygodni zapraszający Bonesa w oktagonowe tany Jan Błachowicz w reakcji na kolejne problemy z prawem mistrza zażartował, sugerując Amerykaninowi, aby nie chował się przed nim w areszcie.

Nieco więcej o kolejnej wpadce Jonesa Cieszyński Książę opowiedział natomiast w programie MMANews Live.

– Chłop nie ogarnia – stwierdził Błachowicz. – Nie ogarnia chyba sukcesu, jaki osiągnął – i tu jest problem. Może myśli, że mu wolno wszystko. Do czasu, bo prędzej czy później… Jeśli teraz się jeszcze wywinie, to następnym razem już pewnie nie. Zobaczymy.

Rozpędzony serią trzech zwycięstw Polak nie zamierza jednak w potencjalne walce z Bonesem wcielać się medialnie w rolę ostatniego sprawiedliwego, który miałby wymierzyć mu karę za wszystkie przewinienia, jakich dopuścił się w swoim życiu.

– Mogę zrobić swoją robotę w oktagonie – powiedział. – To nie jest moja rola.

Z kolei zatrzymanie zwolnionego już z aresztu mistrza spróbował wykorzystać medialnie jeden z ostatnio pokonanych przez niego zawodników, Thiago Santos. Brazylijczyk zaapelował w mediach społecznościowych, aby odebrać Amerykaninowi tytuł mistrzowski i położyć go na szali jego pojedynku z Dominickiem Reyesem.

Pominięty w rozważaniach Brazylijczyka Jan Błachowicz nie wyraził oczywiście entuzjazmu jego słowami, ale…

– Nie dziwię się – powiedział. – Każdy chce sobie utorować drogę, tylko ja mówię: oni już mieli swoją szansę, nie wykorzystali jej. Niech sobie odpoczną, niech sobie zrobią jakąś waleczkę. Mogą sobie zrobić walkę między sobą o następnego pretendenta. Ja jestem następny w kolejce i niech się tam nikt przede mnie w kolejkę nie wpycha.

Nie wiadomo póki co, jakie kroki w związku z kolejnym pozaoktagonowym wybrykiem Jonesa podejmie UFC. Nie wydaje się jednak szczególnie prawdopodobne, aby został pozbawiony pasa mistrzowskiego.

Jeśli natomiast chodzi o konsekwencje prawne, jakie może ponieść, najwyższa kara – 6 miesięcy pozbawienia wolności – grozi Bonesowi za nieodpowiedzialne użycie broni. Również i w tym przypadku pomimo wcześniejszych konfliktów z prawem, w jakie się wdawał, nie wydaje się, aby trafił za kraty.

Co zaś tyczy się rozgrywki mistrzowskiej w wadze półciężkiej, to wedle doniesień z ostatnich tygodni, mistrz ponad rewanżowe starcie z Dominickiem Reyesem preferował konfrontację z Janem Błachowiczem.

Polak nie ukrywał jednak przed dwoma tygodniami, że nie ma zielonego pojęcia, czy ostatecznie otrzyma walkę o pas, czy może znów zmuszony będzie obejść się smakiem. Jak natomiast wygląda sytuacja w tej chwili?

– 90% ludzkości ma teraz inne problemy i każdy próbuje jakoś walczyć o przetrwanie, o przeżycie – powiedział cieszynianin. – Sam nie wiem. Na razie stoimy tak naprawdę na wielkim znaku zapytania. Cały czas nic nie wiem. Gdyby ta walka miała być, to kiedy będzie? Bo teraz nie da się zaplanować. Ja też nie wiem, czy będę następny, czy będę musiał czekać. Cały czas żyję w świecie wielkich znaków zapytania – jak chyba każdy.

Cały wywiad poniżej:

Obstawiaj wszystkie walki UFC na PZBUK i odbierz darmowy zakład 50 PLN

*****

„Nawet kijem bym go nie dotknęła” – Joanna Jędrzejczyk odpowiada na ostre komentarze Colby’ego Covingtona

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button