UFC

„Chael, ku*wa, za kogo ty mnie masz?” – Michael Bisping zakopał wojenny topór z Jorge Masvidalem

Michael Bisping opowiedział o okolicznościach, w jakich jego medialny konflikt z Jorge Masvidalem dobiegł końca.

Ich konflikt rozpoczął się w 2017 roku, gdy Jorge Masvidal – serdeczny przyjaciel Yoela Romeromiał odmówić gościnnego występu w podcaście Michaela Bispinga. Wedle wersji zdarzeń przedstawionej jednak wówczas przez Brytyjczyka takowe zaproszenie nigdy jednak nie padło.

Zobacz także: Jorge Masvidal rzuca wyzwanie Conorowi McGregorowi

Później obaj zawodnicy mieli okazję spotkać się oko w oko poza oktagonem – i przyjaźni sobie nie okazali, najpierw w Las Vegas przed galą UFC 213, potem w Nowym Jorku przed UFC 217.

Masvidal ujawnił później prywatną konwersację z Bispingiem, garnąc się jak zły do rozwiązania konfliktu w oktagonie lub poza nim. Określi też Hrabiego mianem „białego imperialistycznego skurwiela”.

Tymczasem podczas zeszłotygodniowej gali UFC 239 w Las Vegas, gdzie Jorge Masvidal w pięć sekund znokautował Bena Askrena, obaj stanęli obok siebie – a nawet wdali się w przyjacielską pogawędkę! O tym, jak do tego doszło, Brytyjczyk opowiedział w podcaście Believe You Me.

Miał przyjść do studia na wywiad po walce.

– powiedział Bisping (za MMANews.com).

Jon Anik stał na końcu, Chael (Sonnen) był w środku, a ja na drugim końcu. Chael pyta mnie więc: między wami jest ok? Mówię, że szczerze mówiąc, to nie wydaje mi się. Sam nie mam z nim problemu, ale wiecie, jaki jest. Gorąca głowa.

Chael mówi więc do mnie: chcesz ustawić się w środku, żebym ja bym obok niego? Odpowiadam mu: „Chael, kurwa, za kogo ty mnie masz? Myślisz, że obleci mnie teraz strach i odpowiem ci: tak, zamieńmy się miejscami, bo zły człowiek może mnie dopaść? Nie.”

Jorge przyszedł i zachował się zajebiście. Wydaje mi się, że pamiętam, że spotkałem go w Londynie i poszedłem dalej. Gdybym chciał wtedy być dla niego kutasem, jak najbardziej mogłem nim być. Ale powiedziałem wtedy tylko: jak się masz, Jorge? A on kiwnął głową. Myślę, że w ten sposób zakopaliśmy bez słowa topór wojenny. Był mega porządny. Mega porządny. Pogratulowałem mu, powiedziałem kilka miłych słów, bo jak mógłbym ich po takim czymś nie powiedzieć?

Koniec końców, trzeba to szanować. To, co tam odstawił, było wyjebane, w kurwa, kosmos. Nie tylko ustanowił rekord najszybszego nokautu w historii UFC, ale też znokautował zawodnika z rekordem 19-0 w pięć, trzy czy tam dwie sekundy. Trzeba oddać człowiekowi szacunek. Zachował się bardzo elegancko. Przyjął wyrazy szacunku i nie zachowywał się jak idiota. Nie zaczynał ze mną żadnych pojazdów. Był naprawdę w porządku, powiedzieliśmy kilka miłych słów, a na koniec nawet tak jakby go uścisnąłem. Więc wydaje mi się, że teraz wszystko gra. Nie wiem.

Także i Gamebreda po gali UFC 239 dopytywano o konflikt z Hrabią. Wyjaśnił wówczas, że przed marcową gali w Londynie, gdzie ustrzelił Darrena Tilla, spotkał Michaela Bispinga, który mógł spróbować wyprowadzić go z równowagi, a zamiast tego po prostu zapytał, co słychać, życząc mu powodzenia.

*****

Lowking.pl trafia na Patronite.pl – oto dlaczego

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button