UFC

„Dostawiłem tylko łokieć i upadł – nie moja wina!” – Johnny Walker podsumował rewelacyjny debiut w UFC

Mający za sobą rewelacyjny debiut pod sztandarem UFC Johnny Walker podsumował dominujące zwycięstwo z Khalilem Runtree podczas gali UFC Fight Night 140.

Johnny Walker nie był bukmacherskim faworytem w konfrontacji z Khalilem Rountree podczas wczorajszej gali UFC Fight Night 140 w Buenos Aires. A jednak! Dysponujący doskonałymi warunkami fizycznymi Brazylijczyk potrzebował niespełna dwóch minut, aby brutalnym łokciem ustrzelić Amerykanina, zadając mu w ten sposób pierwszą w karierze porażkę przez nokaut.

Nie spodziewałem się, że skończy się tak szybko.

– powiedział zwycięzca w rozmowie z FOX Sports po gali.

Chciałem przewalczyć trzy rundy, dać najlepszą walkę wieczoru. Jestem gotowy na wojnę, ale dostawiłem łokieć i gość upadł – to nie moja wina. Chciałem walczyć dłużej, ale cóż…

Po walce 26-letni Brazylijczyk nie opowiadał o swoich kolejnych planach sportowych, nie zapowiadał rajdu po złoto wagi półciężkiej, nie rzucał wyzwań. Zwrócił się natomiast do Dany White’a z nietypową prośbą…

Dana White, proszę, chcę pograć samym sobą w grze UFC 3 na PS4.

– powiedział.

Umieść mnie w grze. To moje marzenie. Proszę.

Mogący pochwalić się skończeniami w aż czternastu z piętnastu zwycięstw Walker bawił się w Buenos Aires doskonale, wychodząc do oktagonu z szerokim uśmiechem, brutalnie rozmontowując następnie Rountree i na koniec nie tracąc humoru w wywiadzie po walce.

To było moje marzenie.

– powiedział o debiucie nagrodzony zań $50-tysięcznym bonusem za Występ Wieczoru Walker.

Jestem do tego stworzony. Czuję się fantastycznie, jestem zachwycony.

*****

Santiago Ponzinibbo zdominował i brutalnie znokautował Neila Magny’ego – video

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button