Oskar Piechota rozbity i uduszony przez Geralda Meerschaerta – video


Oskar Piechota nie będzie miło wspominał gali TUF 27 Finale – po raz pierwszy w karierze polski średni zaznał goryczy porażki, ulegając Geraldowi Meerschaertowi.

W pojedynku otwierającym galę TUF 27 Finale w Las Vegas Oskar Piechota (11-1-1) doznał pierwszej zawodowej porażki, będąc zmuszonym uznać wyższość Geralda Meerschaerta (28-9). Amerykanin okrutnie porozbijał i udusił naszego zawodnika w drugiej rundzie.




Polak rozpoczął od srogiego krosa na korpus. Meerschaert spróbował kopnięć na głowę i korpus. Amerykanin postraszył Oskara jabem, ale Polak odpowiedział lewym sierpem, skracając dystans. Wpadł w klincz, z łatwością obalając rywala. Półgarda. Z czasem nasz zawodnik przeszedł do pozycji bocznej, potem czając się do zapięcia japońskiego krawata. Nie udało się, ale Oskar przeszedł do dosiadu – szybko został co prawda zrzucony, ale cały czas świetnie kontrolował głowę rywala, utrzymując go na dole. Po kolejnej kulance Polak trafił do półgardy, a potem do gardy. Sędzia podniósł walkę, oceniając, że nie dzieje się wystarczająco dużo. Polak trafił kontrującym lewym sierpem, potem doskonałym prawym naruszając Amerykanina. Ruszył do ataku, ale Meerschaert przetrwał. Chwilę potem kolejnym soczystym prawym gdynianin posłał rywala na deski, rzucając się z dobitką. Amerykanin oddał plecy. Piechota zapiął ciasne duszenie, ale Meerschaert doskonale się wybronił, a z czasem znalazł się nawet na górze, trafiając kilkoma uderzeniami – ale zabrzmiała syrena kończąca pierwszą odsłonę.

Od początku drugiej rundy Gerald ruszył do mocnego natarcia. Piechota dobrze skontrował go lewym, ale zainkasował prawego. Obaj wdali się w ostre wymiany – i obaj trafili. Meerschaert poszukał kopnięcia na głowę, ale bez powodzenia. Przyjął lewego sierpa od krążącego przy siatce Polaka. Mocny prawy wstrząsnął głową gdynianina, ale nasz zawodnik ściął rywala lowkingiem. Kolejny cios Meerschaerta doszedł celu. Piechota odpowiadał lowkingami, ale wydawało się, że to żwawszy Amerykanin przejmuje stery pojedynku w swoje ręce. Po dwóch minutach Amerykanin poszukał obalenia, które po krótkiej kotłowaninie gilotyną spróbował skontrować nasz zawodnik. Bez powodzenia jednak, Gerald trafił do pozycji bocznej. W kolejnej kotłowaninie, gdy Polak próbował wstawać, Meerschaert zaatakował piekielnie ciasną anakondą – Piechota zdołał jednak się wykaraskać, ale Amerykanin nie odpuszczał, kontynuując terror z góry. Z czasem gdynianin wrócił na nogi pod siatką, ale tam Meerschaert ostrzeliwał go nieprawdopodobnymi bombami – sierp, łokieć, sierp… Głowa Oskara odskakuje raz za razem, ale Polak próbuje odpowiadać cepami. Nic z tego, Gerald kontynuuje nawałnicę. Piechota ledwie żywy, przewrócony, skontrolowany pod siatką i masakrowany uderzeniami. Z czasem Amerykanin rzucił go na środek oktagonu, kontynuując kanonadę. Zaszedł ledwie żywemu Polakowi za plecy i… nie, nie zmusił go do klepania. Na sekundy przed końcem drugiej rundy Oskar stracił przytomność i sędzia przerwał pojedynek.

Dla polskiego zawodnika jest to pierwsza porażka w zawodowej karierze. Jego aktualny bilans w UFC to 2-1.

Amerykanin zwycięża natomiast drugi pojedynek z rzędu i czwarty z dotychczasowych pięciu, jakie stoczył w oktagonie.

*****

Szczegółowa analiza i typowanie walki Miocic vs. Cormier – tutaj.

Komplet wiadomości o gali UFC 226tutaj.

******

Sierpem #66 – Stipe Miocic vs. Daniel Cormier


Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.






Dodaj komentarz na forum lub w polu poniżej (będzie również widoczny na forum)!


Nie jesteś zalogowany / zarejestrowany



Nie możesz pisać komentarzy



Wskazówka: Zaloguj się lub zarejestruj, by móc komentować i uzyskać wiele dodatkowych funkcjonalności!



    


  1. od momentu anakondy i ucieczki z niej była to już tylko walka o przetrwanie, na nieszczęście Oskara Meerschaert nie dał mu ani milisekundy na wytchnienie, cofam heheszki z jego 7 przegranych walk przez poddanie, dziś pokazał, że jest w stanie bronić się przed poddaniami Piechoty, ale samemu zagrozić, ba! nawet poddać piekielnie mocnego parterowo zawodnika