Zmiana planów? Jones vs. Miocić i Ngannou vs. Lewis II na horyzoncie?

Głównodowodzący UFC Dana White wskazał Stipego Miocicia jako potencjalnego rywala dla Jona Jonesa na debiut w wadze ciężkiej.

Gdy kilka tygodni temu Jon Jones oficjalnie rozstał się z grupą menadżerską First Round Management, z którą był związany od jedenastu lat, nie brakowało komentarzy sugerujących, iż może być to przełomowy moment w negocjacjach Bonesa z UFC w sprawie walki z nowym mistrzem wagi ciężkiej Francisem Ngannou.

Dopytany jednak o to w najnowszym wywiadzie dla TSN.ca, sternik UFC Dana White podszedł do tematu z rezerwą.

– Bez względu na to, czy Jon ma menadżera, czy go nie, Jon zrobi to, co zechce – powiedział amerykański promotor. – Jon będzie musiał nad tym popracować. Wiem, że Jon i Hunter (Campbell) mają dobre relacje, więc myślę, że niebawem się spotkają i porozmawiają.




– Od nie wiem, jak wielu lat jestem pytany, kto jest najlepszym zawodnikiem w dziejach i zawsze powtarzam, że Jon Jones. Jon Jones stanowi ogromną część historii tej firmy. Bez względu na to, jakie masz zdanie – czy uważasz, że to on jest najlepszym, GSP, Khabib… Jakkolwiek na to patrzysz, Jon jest jednym z najlepszych w dziejach.

– Nadal oczywiście istnieją pewne duże walki z jego udziałem i bardzo chcielibyśmy je zestawić. Nie jest tak, że nie jesteśmy w stanie czegoś załatwić, ale to zależy od Jona.




Na tym jednak nie koniec, bo Dana White konsekwentnie forsuje medialną narrację, wedle której rywalem kameruńskiego mistrza w pierwszej obronie złota będzie jego stary znajomy Derrick Lewis.

– Pracujemy nad tą walką – zapewnił. – Ta walka odbędzie się tego lata.

Czy tego rodzaju zapowiedzi ze strony Dany White’a służą jedynie jako narzędzie do negocjacji z Jonem Jonesem – nie jest bowiem żadnym sekretem, że oczekiwania finansowe Bonesa za walkę z Predatorem przekraczają ofertę UFC – nie wiadomo.

Okazuje się jednak, że sternik amerykańskiego giganta bierze też pod uwagę inną walkę dla wieloletniego kingpina kategorii półcieżkiej. Chodzi mianowicie o zdetronizowanego kilka tygodni temu przez Francisa Ngannou byłego mistrza 265 funtów Stipego Miocicia, który zapowiadał ostatnio pracę nad nabraniem masy i powrót na tron.



– Miocić jest GOAT-em wagi ciężkiej – powiedział White w rozmowie z ESPN.com. – Zrobił swoje i dokonał wszystkiego, czego trzeba, żeby określić go mianem GOAT-a. To fakt.

– Nie wiem, co dalej. Zobaczymy. Podoba mi się to, że jest podekscytowany i chce ponownie walczyć. Słuchajcie, możemy też zestawić Jona ze Stipe.




Stipe Miocić nie ukrywa co prawda, że jego celem jest trylogia z kameruńskim Predatorem, ale wydaje się, że nie wybrzydzałby na potencjalne zestawienie z debiutującym w wadze ciężkiej Jonem Jonesem. Niewykluczone, że cieszyłoby się ono jeszcze większym zainteresowaniem aniżeli trylogia z Kameruńczykiem.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 2230 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

*****

Czeski artysta chaosu – jak daleko zajdzie Jiri Prochazka?

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply