UFC

Występ na UFC 300? Jednoznaczna deklaracja Khamzata Chimaeva!

Khamzat Chimaev zabrał głos na temat potencjalnego występu na UFC 300, gdzie rzekomo jest przymierzany do walki wieczoru.




W poniedziałek gruchnęły nieoficjalne doniesienia, przekazane przez Ariela Helwaniego, wedle których w charakterze walki wieczoru jubileuszowej gali UFC 300 Dana White i spółka chcą zestawić mistrza wagi półśredniej Leona Edwardsa i niepokonanego, choć ostatnio wojującego w 185 funtach, Khamzata Chimaeva.

Zdaniem dziennikarza, to jedna z czterech opcji, jakie są brane pod uwagę – obok starć Dricusa Du Plessisa z Khamzatem Chimaevem i Israelem Adesanyą oraz Leona Edwardsa z Belalem Muhammadem.




Okazuje się tymczasem, że na mieście inne mogą być już treście, bo czeczeński Wilk – a zatem współbohater dwóch z czterech wymienionych wyżej zestawień – walczyć na UFC 300 nie zamierza. Nie pozostawił co do tego wątpliwości w krótkiej wypowiedzi dla MMA Uncensored.

– Wyjdę do każdego – powiedział. – Leon, Du Plessis, ktokolwiek – ale nie w Ramadan. Wydaje mi się, że Ramadan jest podczas UFC 300.

– Może więc ktoś na Arabię Saudyjską. Chcę tam walczyć. Nie biję się już więcej podczas Ramadanu.

Ramadan w tym roku rozpoczyna się 10 marca, a kończy 9 kwietnia – a zatem przed zaplanowaną na 13 kwietnia galą UFC 300. Rzecz w tym, że kluczowy etap przygotowań pod wydarzenie wypadałby właśnie na czas Ramadanu.

Co ciekawe, jeszcze kilka tygodni temu Khamzat Chimaev wyrażał pełną gotowość na walkę na UFC 300. Czy nie zdawał sobie wtedy sprawy, że oznaczałoby to zorganizowanie obozu przygotowawczego podczas Ramadanu? Tego nie wiadomo.



Wspomniana przez Wilka gala w Arabii Saudyjskiej odbędzie się 22 czerwca w Rijadzie. Dana White zapowiedział już natomiast, że nie przewiduje na tę okoliczność żadnego mistrzowskiego zestawienia, choć – rzecz jasna – rozpiska wydarzenia ma zwalać z nóg.

Jeśli zatem Khamzat Chimaev nie blefuje i na UFC 300 walczyć nie zamierza – a może rzeczywiście nie może dostać wizy do Stanów Zjednoczonych? – a Ariel Helwani nie rozmija się z rzeczywistością, to w grze o main event jubileuszowej gali pozostają tylko dwie walki – Dricusa Du Plessisa z Israelem Adesanyą oraz Leona Edwardsa z Belalem Muhammadem. Wedle dziennikarza, jamajsko-amerykańskie starcie jest dla decydentów UFC ostatecznością – choć jest też najłatwiejsze do zorganizowania, bo obaj zawodnicy są gotowi.




Israel Adesanya jakiś czas temu powrócił już na matę, ale nigdy publicznie nie potwierdził swojego występu na UFC 300. Głośno mówił natomiast o tym Dricus Du Plessis, który jednak podkreślał, że po wiktorii z Seanem Stricklandem nadal jest porozbijany, a jego priorytetem pozostaje nie UFC 300, a UFC Afryka.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie z 3X ZAKŁADEM BEZ RYZYKA – KAŻDY DO 100 ZŁ

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Komentarze: 1

Dodaj komentarz

Back to top button