Wyniki UFC 240: Max Holloway wypunktował Frankiego Edgara

Bez zmiany na szczycie wagi piórkowej – Max Holloway obronił w Edmonton tron mistrzowski przed zakusami Frankiego Edgara.

W walce wieczoru gali UFC 240 w Edmonton Max Holloway (21-4) obronił pas mistrzowski wagi piórkowej, pokonując Frankiego Edgara (23-7-1).




Początek uważny w wykonaniu obu zawodników. Edgar próbuje utorować sobie drogę do półdystansu, okolicznościowo kąsając też Hollowaya lowkingami. Mistrz dobrze kontroluje dystans, nie dając się zamknąć na siatce. Broni się przed próbą zapaśniczą pretendenta. Trwa taktyczna szermierka na pięści i kopnięcia. Śliczny podbródek Hollowaya w kontrze. Edgar odpowiada prawym, ale inkasuje kombinację 1-2. Mistrz zaczyna polować na schaby, a z czasem dosięga pretendenta jeszcze jednym podbródkiem. Edgar odgryza się Błogosławionemu mocnymi lowkingami.

Początek drugiej rundy zdecydowanie dla Hollowaya, który dosięga Edgara kilkoma ładnymi ciosami, także na korpus, następnie broniąc się przed próbą obalenia. Wyraźnie poluje na podbródek w półdystansie, chętnie rozpuszczając też lewego sierpowego w kontrach. Pretendent tu i ówdzie odpala kopnięcie, próbując skracać dystans z lewymi prostymi, podwójnymi a czasami nawet potrójnymi. Hawajczyk powstrzymuje kilka kolejnym prób obaleń, trafia coraz częściej lewym prostym, dosięga przeciwnika na rozerwanie klinczu. Frankie jest cały czas w grze, od czasu do czasu trafiając jakąś prawicą, ale Max wyraźnie zaczyna się rozkręcać.

Holloway kapitalnie broni się przed obaleniem Edgara na otwarcie rundy trzeciej. Pretendent dosięga mistrza dobrymi ciosami w półdystansie – głównie prawym overhandem. Mistrz wywiera presję, podkręca tempo, ale to Edgar jest aktywniejszy, trafiając częściej. Jednak Błogosławiony w końcu łapie wiatr w żagle. Trafia serią ciosów. Okrutnie wstrząsa Edgarem kolejnym podbródkiem. Frankie cofa się, a potem szuka klinczu, obalenia – i dopina swego, usadzając Maxa pod siatką. Holloway w ostatnich sekundach wraca jednak na nogi.

Podobnie jak w poprzedniej rundzie, tak i w czwartej Edgar rozpoczyna od próby zapaśniczej, ale nie jest w stanie położyć Hollowaya na plecach. Pierwsze dwie minuty w stójce należą jednak do pretendenta, który ponownie kilka prawych umieszcza na szczęce czempiona. Holloway ma problemy z szybkimi kombinacjami rywala. Wywiera presję, tu i ówdzie trafia, ale mobilność pretendenta i jego ciągłe próby zapaśnicze sprawiają mu sporo problemów, ograniczając jego aktywność. Ostatnia minuta należy już jednak zdecydowanie do mistrza, który w końcu kilkoma prostymi wstrząsa pretendentem.




Dobre ciosy autorstwa Maxa na otwarcie ostatniej rundy. Edgar odpowiada próbą zapaśniczą, ale ponownie nie jest w stanie przewrócić Hawajczyka. Trafia natomiast kilkoma prawymi. Mistrz wywiera presję, szuka swoich okazji. Trafia ładnymi prostymi. Edgar nadal jednak notuje sporo sukcesów z kombinacją kończoną prawym. Okopuje też wykroczną nogę mistrza. Dwie minuty do końca. Głowa pretendenta odskakuje po kilka ślicznych prostych Hollowaya. Edgar cały czas jest jednak w grze – i nadal trafia w półdystansie.

Sędziowie wskazali jednogłośnie na Maxa Hollowaya w stosunku 50-45, 49-46, 48-47.

*****

UFC 240: Holloway vs. Edgar – wyniki i relacja

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply