Wyniki UFC 231: Max Holloway rozbił Briana Ortegę – video

Na szczycie kategorii piórkowej bez zmian – w walce wieczoru gali UFC 231 Max Holloway obronił pas mistrzowski, w pokonanym polu zostawiając Briana Ortegę.

Max Holloway (20-3) obronił złoto wagi piórkowej, w walce wieczoru gali UFC 231 w Toronto zadając pierwszą w karierze porażkę Brianowi Ortedze (14-1).




Obaj zawodniczy rozpoczęli ostrożnie i uważnie – od ciosów prostych. Kilka pierwszych doszło szczęki i korpusu pretendenta. Holloway był odrobinę agresywniejszy, uderzając jednak ze sporego luzu. Cios za ciosem – wszystko wchodzi mistrzowi. Ortega odpowiada prostym – i trafia. Max odpowiada jednak serią prostych, które dochodzą celu. Ortega zaczyna czaić się na kontrujące prawe sierpy z odwrotnej pozycji – kilka razy z sukcesami. Holloway trafia jednak zdecydowanie częściej, choć inkasuje kontrę łokciem. Piękny kros mistrza! I kolejny! Pretendent szuka obalenia, przewraca mistrza, ale nie jest w stanie go ustabilizować. Hawajczyk wraca na nogi, rozkręca się, zaczyna gestykulować, prowokować rywala. Dominacja! Prosty za prostym dosięga szczęki surowego w defensywie i znacznie wolniejszego pretendenta. Zachowuje on kamienną twarz, ale jest już porozbijany. Szuka obalenia w ostatnich sekundach rundy pierwszej – bez powodzenia.

Max wyszedł do drugiej rundy agresywnie, metodycznie rozbijając prostymi Ortegę. Ten pozostawał jednak w grze, cały czas czając się na kontry podbródkami i sierpami. Soczysty kros Błogosławionego. Ortega okrutnie porozbijany, cały zakrwawiny. Bomba za bombą! Pretendent na wstecznym, choć odpowiada – i pojedyncze kontry dochodzą celu. Holloway nie ma jednak problemu z wdawaniem się w ostre wymiany, nie stroni od nich, ufając swojej szczęce i balansowi – chyba przesadnie. Dwie minuty do końca rundy. Jatka! Ortega zalany krwią, ale nie odpuszcza! Odpowiada kontrami i sporo z nich dochodzi celu! Nadal jednak to Holloway trafia zdecydowanie częściej – jest precyzyjniejszy, nie bije z pełną mocą, szybkość jest po jego stronie, świetnie pracuje na nogach, uderza w drugie, trzecie tempo. T-City łapie jednak drugi oddech i końcówka należy do niego! Zdzielił mistrza serią prostych na rozerwanie.

Trzecia runda i… Ortega przejmuje stery walki w swoje ręce! Naciera jak zły! Trafia, Holloway w defensywie! Nie ma już uśmiechu na twarzy Hawajczyka. Ortega pędzi jak zły, zagania rywala na siatkę, szuka obalenia, ale Błogosławiony nie daje się przewrócić, wraca na środek oktagonu. Tam nadal Brian dominuje, ale… jednak nie! Holloway łapie drugi oddech, częstuje pretendenta serią prostych! Kapitalne łokcie z handtrapingu w wykonaniu mistrza! Dokłada proste, w kombinacjach i pojedyncze! Ortega jednak jak taran, nieustannie naciera i jest nawet w stanie odpowiadać. Jednak Błogosławiony nie odpuścił. Zdzielił mistrza serią prostych, choć w końcówce sam zainkasował kilka srogich sierpów. Ortega czaił się na bomby na rozerwanie klinczu, szukał obaleń, ale bez powodzenia.

Max otworzył rundę czwartą znacznie lepiej – seria kapitalnych krosów wylądowała na szczęce Ortegi. Mistrz zaczął wyraźnie przejmować stery walki w swoje ręce. Holloway rozbija korpus rywala, torując sobie w ten sposób drogę do głowy. Kanonada! T-City ledwie żywy, słania się na nogach, zbiera bombę za bombą. Ale odpowiada! Na chwilę tylko, bo Błogosławiony ponownie okrutną serią prostych rzuca go na siatkę.

Pretendent próbuje obalać, łapać szyję Hollowaya, ale bez sukcesu. Próbuje wciągać rywala do gardy, ale nieskutecznie. Holloway rozbija go metodycznie. Ortega ledwie żywy, rozbity w pył, zakrwawiony, zapuchnięty. Próbuje wciągać ponownie do gardy, oddaje dosiad, ale szybko wydostaje się z trudnej pozycji, zaproszony potem na nogi przez mistrza. W końcówce rundy Błogosławiony ruszył z kolejną szarżą i wydawało się, że był o włos od ubicie chwiejącego się na nogach pretendenta. Lewe oko Ortegi zamknięte!

Koniec! Brian Ortega nie został dopuszczony do piątej rundy!

*****

UFC 231: Holloway vs. Ortega – wyniki i relacja na żywo

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.