„Widziałem, jak nokautował ludzi lewym prostym na treningu” – Gustafsson przekonany, że Usman nie ustałby ciosu Chimaeva

Alexander Gustafsson opowiedział o treningach z Khamzatem Chimaevem i szansach Czeczena na zdetronizowanie Kamaru Usmana.




Nic nie trwa wiecznie. Kiedyś niepojętym byłoby, gdyby uchodzący swego czasu za jedną z gwiazd UFC trzykrotny pretendent do pasa mistrzowskiego wagi półciężkiej Alexander Gustafsson udzielił wywiadu, którego przedmiotem byłby inny zawodnik – a tak właśnie się stało.

Brett Okamoto przeprowadził obszerną rozmowę z Maulerem, która jednak niemal w całości poświęcona była… Khamzatowi Chimaevowi. Robiący furorę w UFC Czeczen za sprawą swoich dominujących występów i grubo ciosanej gry medialnej stał się ulubieńcem fanów i dziennikarzy.




Gustafsson przyznał, że gdy Chimaev dołączył do Allstars w 2017 roku, wyróżniał się przede wszystkim pracowitością. Chciał brać udział we wszystkich bez wyjątku treningach.

– Na początku nie byłem jego głównym sparingpartnerem – powiedział Alex. – Potem nabrał jednak trochę mięśni, stał się cięższy, targał ciężary, robił swoje. Nawet nie wiem, kiedy zaczął sparować ze mną i z zawodnikami z wagi półciężkiej i ciężkiej, bo… Jest po prostu zbyt silny, zbyt duży, zbyt dobry technicznie dla półśrednich.

– A gość idzie naprawdę ostro. To nie jest ktoś, z kim się bawisz. Oczywiście też tak potrafi, ale widać, że chce tego. Nie chce przegrać żadnej rundy na sparingu.

– Zawsze więc, gdy z nim walczę, muszę być przygotowany. Nawet teraz, gdy gość jest lżejszy ode mnie o jakieś 20-30 kilogramów. Gość idzie jednak ostro, więc muszę podnieść gardę i być czujny. Goście z wagi półśredniej są dla niego po prostu za mali.

Szwed stwierdził, że hybryda zapasów i jiu-jitsu, jaką wypracował Wilk, jest „wybitna”. Zaznaczył, że nawet pomimo różnic w wadze jeśli Chimaev trafia na górę, czuć jego ciężar i niezwykle ciasną kontrolę.



– Uderza jak półciężki, naprawdę mocno – powiedział o stójce Czeczena. – Bardzo eksplozywny. Niezwykle szybkie ręce. A za szybkością idą moc i dobra precyzja. Jeśli więc z tym gościem nie trzymasz rąk wysoko… Widziałem, jak nokautował ludzi lewym prostym na treningu. Sparując z nim, musisz więc trzymać ręce wysoko.

Gustafsson uważa, że gigantyczny zgiełk medialny wokół Chimaeva może być też swego rodzaju ciężarem – z uwagi na ogromne względem niego oczekiwania – ale zaznaczył, że Wilk jest jakby obok tego wszystkiego. Do zainteresowania swoją osobą podchodzi spokojnie, bawi się grą medialną, bez reszty poświęcając się treningom.

Zapytany z kolei, jak widziałby dzisiaj starcie swojego kompana z mistrzem wagi półśredniej UFC Kamaru Usmanem, Alexander Gustafsson długo się nie zastanawiał.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

– Szczerze mówiąc, uważam, że ułożyłby go do snu – powiedział z uśmiechem Szwed. – Dotyka jego szczęki i istnieje duże prawdopodobieństwo, że Kamaru idzie spać.

– Lubię Kamaru Usmana. To wspaniały mistrz, który ustanawia nowe rekordy. Jest przyjemnością oglądać jego walki. Dobra technika. Uwielbiam jego lewy prosty, jego zapasy. Widać, że jest na szczycie, ale… Po prostu nie widzę go przyjmującego cios Khamzata. Nie widzę, jak radzi sobie z jego kombinacjami.




– A jeśli chodzi o zapasy, to byłaby uczta. Prawdopodobnie pod tym kątem byłaby to jedna z największych walk w historii UFC – cała ta techniczna maestria zapasów. Stójki zresztą też. Uwielbiam Usmana jako mistrza, ale uważam, że Khamzat go usypia.

Alexander Gustafsson nie ma żadnych wątpliwości, że Khamzat Chimaev może wejść na poziom najlepszych zawodników w historii – Georgesa Saint-Pierre’a czy Khabiba Nurmagomedova. Warunek? Musi robić to, co robi teraz, utrzymać to samo nastawienie.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

– Kamaru Usman jest teraz numerem jeden P4P i uwielbiam gościa, ale… – kontynuował Alex. – Sparowałem z wieloma gośćmi na różnych poziomach z kategorii ciężkiej, półciężkiej, średniej oraz półśredniej, ale ten gość wyłącza innym światło nawet w parterze. Uderza… Przyjmowałem ciosy od zawodników wagi ciężkiej, a ten gość uderza… Niesamowita moc, precyzja i eksplozywność.

Scenariusz, w którym niebawem dochodzi do nigeryjsko-czeczeńskiego starcia o tron 170 funtów, wydaje się realny. Jeśli bowiem Khamzat Chimaev w kwietniu pokona Gilberta Burnsa, najprawdopodobniej piątym z rzędu zwycięstwem w oktagonie UFC utoruje sobie drogę do walki o złoto.




Co zaś tyczy się niewidzianego w akcji od półtora roku Mauler – w debiucie w wadze ciężkiej przegrał przez poddanie Fabricio Werdumem – to planuje on powrócić w tym roku do oktagonu. Nie ma na oku żadnego konkretnego rywala – jest gotowy na dowolnego, którego zaproponuje mu UFC.

Cały wywiad poniżej.

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply