UFC

(VIDEO) Pieśń bitewna i wojenne okrzyki w tle! Rozogniony Jiri Prochazka z szaleństwem w oczach przypomina, że jest tylko jeden król!

Mistrz wagi półciężkiej UFC Jiri Prochazka opublikował krótkie acz klimatyczne nagranie, przypominając światu, że król jest tylko jeden.




Sobotnia gala UFC 277 w Dallas wyłoniła trzeciego pretendenta do złota kategorii półciężkiej, którym został Magomed Ankalaev. Dagestańczyk ubił w drugiej rundzie Anthony’ego Smitha, odnosząc dziewiąte już zwycięstwo z rzędu. Tym samym dołączył do nieukrywających mistrzowskie aspiracje Jana Błachowicza i Glovera Teixeiry.

Sternik amerykańskiego giganta zdążył już zabrać głos na temat triumfu Dagestańczyk, obwieszczając, że jest on bardzo blisko pojedynku o pas mistrzowski. Żadnych deklaracji jednak nie złożył, czekając prawdopodobnie na wtorkowe spotkanie z matchmakerami.




Póki co do wiktorii Ankalaeva w żaden sposób nie odnieśli się ani Błachowicz, ani Teixeira.

Tymczasem niedzielnym wieczorem głos zabrał mistrz Jiri Prochazka – choć czy nagranie, które opublikował, miało jakikolwiek związek z sobotnim triumfem Magomeda Ankalaeva, trudno przesądzać.

W każdym razie widzimy tam rozpalonego Czecha, który jakby w transie nuci słowa utworu Hakkerskaldyr autorstwa Heilung – zespołu z pogranicza pogańskiego folku, który nawiązuje do ery wikingów.

– Jest tylko jeden król! – krzyczy Jiri. – Prawdziwy król!

Jiri Prochazka utorował sobie drogę do walki o pas mistrzowski dwoma efektownymi zwycięstwami przez nokauty – z Volkanem Oezdemirem i Dominickiem Reyesem. Podczas czerwcowej gali UFC 275 w Singapurze dał szalony pojedynek z Gloverem Teixeirą, poddając Brazylijczyka na niespełna pół minuty przed syreną końcową.



Rozsiadłszy się na mistrzowskim tronie, Czech kusił starciem z garnącym się doń Cieszyńskim Księciem, oceniając, że Polak stanowi dla niego największe wyzwanie. Podkreślał też, że byłoby to duże starcie dla Europy. Ostatnio zdanie jednak zmienił, obwieszczając, że chce stanąć do rewanżu z Gloverem Teixeirą, aby udowodnić światu, że przypadku w jego wiktorii w pierwszym starciu nie było.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button