(VIDEO) Koncert zapaśniczo-parterowy! Gillespie poturbował i ubił Ferreirę!

Gregor Gillespie miał w pierwszej rundzie sporo problemów z Diego Ferreirą, ale w drugiej przejął stery walki w swoje ręce, masakrując rywala z góry.

Gregor Gillespie (14-1) po fantastycznym zapaśniczo-parterowym widowisku ubił Diego Ferreirę (17-4) podczas gali UFC Fight Night w Las Vegas.

Gillespie rozpoczął walkę odrobinę agresywniej, wywierając presję. W pierwszych wymianach wypadł lepiej, trafiając sierpem i niskim kopnięciem. Zmieniający regularnie ustawienie Ferreira hasał do lewej i prawej.




Gillespie poszukał obalenia, ale Ferreira doskonale w kotłowaninie wrócił na nogi, tam naruszając Amerykanina serią uderzeń. Gillespie przeszedł w totalny tryb zapaśniczy, raz za razem schodząc ostro rywalowi do nóg. W stójce zainkasował jeszcze kilka mocnych ciosów, które wyraźnie odczuł.




W obszarze zapaśniczym Ferreira radził sobie dobrze – nawet gdy lądował na dole, nie dawał się ustabilizować, kręcąc się jak zły. Ba! W końcówce rundy Ferreira zaszedł rywalowi za plecy, rozpłaszczył go na brzuchu i był bliski skończenia walki uderzeniami, czając się też na duszenie.

Ciosy proste od początku drugiej rundy lądowały na szczęce lichego w obszarze defensywy Amerykanina. Gillespie szybko przeszedł do zapasów, wdając się z Ferreirą w szalone kotły zapaśniczo-parterowe. Sprawniejszy zapaśniczo Gift kapitalnie kontrolował rywala, neutralizując jego próby poddań i fantastycznie utrzymując dominującą pozycję.



Ba! Amerykanin zaszedł nawet Brazylijczykowi za plecy, szukając duszenia! Ferreira wił się jak zły, ale w kotłach zapaśnczo-parterowych był o krok za kapitalnie usposobionym i wyraźnie nabierającym rozpędu Gillespiem.

W końcu Amerykanin zaszedł ponownie rywalowi za plecy, rozciągając go na brzuchu. Tam rozpuścił kanonadę uderzeń, podczas gdy Ferreira nie miał sił i pomysłu na wydostanie się z fatalnej pozycji. Sędzia nie miał wyboru, przerywając zawody.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 2230 PLN




Niewidziany w akcji od półtora roku Gregor Gillespie powrócił tym samym na zwycięskie tory po porażce przez nokaut z Kevinem Lee. Amerykanin poprawił swój bilans w UFC na 7-1.

Dla Diego Ferreiry jest to druga przegrana z rzędu. Ostatnio w rewanżu został niejednogłośnie wypunktowany przez Beneila Dariusha.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 2230 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

*****

UFC FN: Waterson vs. Rodriguez – wyniki i relacja od 00:00

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

4 Comments

  1. silas

    9 maja 2021 at 12:50

    No w końcu zapaśnik, który poszedł w kulankę z zawodnikiem bjj. Znakomity grappling, mam nadzieję, że Gregor da radę dociągnąć do czołówki i powalczyć o coś więcej.

  2. czungumangu

    9 maja 2021 at 14:01

    Świetnie zapowiadało się to zestawienie i nie zawiodło.

    Szczerze powiem, widziałbym u Gamera tą agresję zapaśniczą The Gifta, szczególnie że parametry podobne, a bjj Gamera paskowo na wyższym poziomie niż u Gregora.

    • silas

      9 maja 2021 at 23:55

      Generalnie zgadzam się co do agresji, ale zapasy Gregora stoją na wyższym poziomie. Dużo łatwiej przychodzi mu kontrola z góry, a nawet jak kogoś nie ustabilizuje, to jest ciągła ofensywa z obaleniami. No i ma lepsze cardio.

  3. cesellolaroma

    9 maja 2021 at 21:05

    Fajnie się to oglądało. Do pewnego momentu Ferreira bardzo sprawnie się bronił, kręcił w parterze.
    Odnoszę wrażenie, że w drugiej rundzie, albo padł kondycyjnie przy tempie Gillespie, albo coś mu 'trykło' bo stał się dziwnie pasywny.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply