BoksUFC

Ustrzelił Whyte’a, ogłosił emeryturę, odśpiewał American Pie, zapytał Ngannou o rozmiar przyrodzenia i ustawił się z nim na walkę – Fury nie zawodzi!

Tyson Fury i Francis Ngannou zapowiedzieli wspólną walkę na specjalnych zasadach.




Najlepszy bokser wagi ciężkiej Tyson Fury i mistrz 265 funtów UFC Francis Ngannou kuszą walką… Na oryginalnych zasadach!

W sobotni wieczór na londyńskim Wembley Gypsy King brutalnie znokautował Dilliana Whyte’a w szóstej rundzie, broniąc tytuł mistrzowski WBC.

W wywiadzie, jakiego udzielił w ringu zaraz po zakończeniu walki, zapowiedział co prawda, że pojedynek ten mógł być ostatnim w jego sportowej karierze, ale… Emerytalne te plany odłożył na półkę dosłownie kilka minut później!




Gdy Brytyjczyk odśpiewał American Pie – wspólnie z 94 tysiącami fanów – do ringu zawitał Francis Ngannou.

– To mistrz UFC – przedstawił Kameruńczyka Fury. – Wydaje się być w świetnej formie. Popatrzcie na jego muskulaturę!

– Sprawdzimy, kto jest najostrzejszym skurwielem na tej planecie! – zapowiedział Predator, szczerząc białe zęby.

– Dobry z ciebie człek, Francisie!

– Potrzebuję kilku miesięcy i wracam do formy.

Kawał z ciebie przystojniaka! – wypalił ni stąd, ni zowąd Tyson. – Masz dużą fujarę?

– Co?

– Czy masz dużą fujarę?

– Duże co?

– Czy masz dużą fujarę? – Fury wskazał w końcu plastycznie na swoje krocze.

Śmiechom nie było końca. Zawodnicy padli sobie w ramiona.

– To będzie wyjątkowa walka – powiedział Brytyjczyk, nie odpowiadając wprost, czy odbędzie się w ringu, czy w oktagonie. – Nigdy w historii naszego sportu nie było czegoś takiego. Nie mówimy o dwóch lekkich gościach. To będzie dynamiczna walka, gdy do niej dojdzie.

– Ta walka będzie hybrydą ze specjalnymi zasadami – rzekł Francis. – Rękawice od MMA w ringu. Pomieszane zasady. Coś innego.

Przechodzący obecnie rehabilitację kolana po operacji Francis Ngannou toczy od kilku miesięcy kontraktowe boje z UFC. Jego umowa dobiega końca w styczniu – wtedy stanie się wolnym zawodnikiem.



– Na pewno ta walka odbędzie się w 2023 roku – dodał Ngannou w rozmowie z BT Sport. – Na koniec roku będziemy dokładnie wiedzieć, na czym stoję. Załatwimy to i będziemy gotowi.

– Tyson Fury vs. Francis Ngannou w Afryce. To byłoby najlepsze. Rumble in the Jungle 2!

Głos w temacie zabrał też menadżer brytyjskiego mistrza Bob Arum.

– Nie wiem, jaka jest sytuacja kontraktowa tego gościa (Ngannou) w UFC – powiedział. – To jednak byłaby wielka walka. Nie powinna być trudna do zestawienia, bo obaj walczą dla ESPN.




Zupełnie inaczej na temat ten zapatruje się głównodowodzący UFC Dana White, który nie raz, nie dwa podkreślał, że takie zestawienie nie ma najmniejszego sensu, wróżąc Kameruńczykowi szybką porażkę.

Czy natomiast Fury i Ngannou naprawdę chcą się zmierzyć, czy może są to jedynie medialne próby wynegocjowania wyższej stawki u aktualnego pracodawcy? Tego póki co nie wiadomo.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button