UFC

UFC Belgrad: Medić vs. Rodriguez – wyniki i relacja z polskiej gali z Błachowiczem, Tyburą i Rębeckim

Wyniki i relacja na żywo z gali UFC Fight Night: Medić vs. Rodriguez, na której w Belgradzie wystąpili Jan Błachowicz, Marcin Tybura i Mateusz Rębecki.

Do podsumowania gali zapraszamy zaraz po jej zakończeniu – o godzinie 22:15 w oknie poniżej.

W walce wieczoru Uros Medić (14-3) w ledwie 30 sekund znokautował Daniela Rodrigueza (20-6). Pełna relacja z pojedynku i nagranie nokautu – tutaj.


Navajo Stirling (11-0) zaliczył w co-main evencie deski, ale znokautował w pierwszej rundzie Jana Błachowicza (29-12-2). Pełna relacja i nagranie nokautu – tutaj.


Aleksandar Rakić (15-6) gładko na pełnym dystansie pokonał Marcina Tyburę (27-12). Pełna relacja z walki – tutaj.


Dusko Todorović (13-7) i Robert Valentin (12-6) dali krótkie ale intensywne widowisko, nafaszerowane walką na chwyty, przetoczeniami, próbami poddań.

Szwajcar najpierw zapolował na gilotynę, potem Serb zagroził mu duszeniem Von Flue. Doszło do ostrych kotłów, w których zawodnicy nawzajem się przetaczali. To jednak Valentin był skuteczniejszy, częściej utrzymując się w dogodnej pozycji, trafiając kilkoma uderzeniami, dobrze neutralizując agresywny też z pleców parter Todorovicia.

W końcu Szwajcar zapiął niezwykle ciasną gilotynę – wybrał samą głowę Serba, bez jego rąk – padł na plecy i zmusił rywala do poddania walki.

Szwajcar odniósł w ten sposób drugie zwycięstwo z rzędu po trzech porażkach na rozpoczęcie przygody z UFC.

Dla Dusko Todorovicia była to czwarta przegrana w ostatnich pięciu występach.


Gremialnie skreślany, przenoszący się do wagi średniej z półśredniej Gilbert Urbina (8-4) kompletnie uciszył Belgrad, demolując ekspresowo debiutującego w oktagonie Vlasto Cepo (14-4).

Serb od razu ruszył do huraganowych ataków, nie dbając kompletnie o defensywę. Jego ciosy nie były jednak ani szybkie, ani precyzyjne. Urbina dobrze pracował gardą, czając się na kontry. Poszukał kontry ciosami, kolanem, łokciem. W końcu złapał miotającego gromami jak szalony Serba lewym prostym, posyłając go na deski. Tam dzieła zniszczenia dopełnił uderzeniami.

Tym samym Urbina powrócił na zwycięskie tory po dwóch porażkach z rzędu. Jego bilans w oktagonie wynosi teraz 2-3.


Na otwarcie karty głównej Noah Gugnon (10-2) potrzebował tylko 81 sekund, aby skończyć Milosa Janicicia (19-4). Pełna relacja z walki – tutaj.


W starciu wieńczącym kartę wstępną skazywany na porażkę Tofiq Musayev (24-6) przełamał i w drugiej rundzie rozbił Ludovita Kleina (24-6-1).

W pierwszej rundzie Azer skupił się na potężnych lowkingach, masakrując wykroczną nogę Słowaka. W obszarze bokserskim także prezentował się lepiej, dosięgając rywala mocniejszymi ciosami. Okopywał też Kleina kopnięciami na korpus.

Słowak nieoczekiwanie poszukał zapasów w rundzie drugiej, ale jego próby zostały z łatwością powstrzymane przez Musayeva. Azer polował na kombinacje 3-2, z sukcesami. Nadal okopywał też wewnętrznymi lowkingami nogę odwrotnie ustawionego rywala. Klein miał też swoje momenty w stójce, tu i ówdzie dosięgając rywala ciosami, polując na kopnięcia na głowę. Azer uderzał jednak mocniej, wplatając w swoje poczynania kopnięcia na nogi i korpus.

Wydawało się jednak w pewnym momencie, że Azer nieco słabnie. Oddawał pole, a Klein był nieco agresywniejszy. Srogi prawy wylądował na głowie Musayeva. Słowak zaatakował też doły rywala. Jednak Musayev odpowiedział potężnym prawym sierpem, a potem dołożył kolejne uderzenia, nie robiąc sobie nic z odpowiedzi zepchniętego do defensywy Kleina. W końcu posłał go na deski, dobijając młotami w tył głowy przy paradnej interwencji sędziego, któremu noga zaplątała się między zawodnikami.


Debiutujący w oktagonie Michael Oliveira (10-0) w niespełna dwie minuty znokautował Obana Elliotta (12-5). Pełna relacja – tutaj.


Mark Vologdin (12-5-2) już w jednej z pierwszych akcji posłał na deski agresywnego Borislava Nikolicia (17-2) kontrującym lewym sierpem, później dosięgając go kilkoma kolanami z klinczu. Nikolić przetrwał jednak trudne chwile i walka w stójce się wyrównała. Obaj zawodnicy mieli swoje momenty – walczący po łuku Volodgin i nacierający Nikolić. Rosjanin na koniec rundy przewrócił rywala, zachodząc mu nawet za plecy.

W drugą rundę Serb wszedł agresywnie i skutecznie, zmuszając Rosjanina do chaotycznej chwilami defensywy. Volodgin przyjął sporo uderzeń, ale w końcówce rundy odpowiedział, wstrząsając na moment Nikoliciem.

Trzecia runda należała zdecydowanie do serbskiego zawodnika, który posłał na deski Rosjanina ładnym krosem w kontrze na lowking. W stójce był skuteczniejszy, agresywniejszy. Nikolić skontrował próbę obalenia Volodgina, trafiając na górę. Tam zagrażał mu gilotyną, potem rozbijając go uderzeniami. W stójce, gdy Rosjanin się wydostał, Serb nadal rozdawał karty, później znów okładając szukającego desperackiego obalenia rywala uderzeniami. W ostatnich sekundach zaatakował ciasnym duszeniem zza pleców, ale syrena kończąca zawody uratowała Volodgina.

Werdykt był formalnością. Sędziowie orzekli jednogłośnie w stosunku 3 x 29-27 o zwycięstwie Borislava Nikolicia.


Bogdan Grad (15-4) był w pierwszej rundzie walki lepszy od Dennisa Buzukji (12-6). Austriak był agresywniejszy, aktywniejszy, uderzenia łącząc z obaleniami. W końcówce rundy był o włos od skończenia przeciwnika, zasypując go gradem uderzeń z góry. Syrena uratowała Amerykanina.

W drugiej odsłonie walka się wyrównała. Buzukja powstrzymywał zapasy Grada, w stójce kilka razy bardzo mocno trafiając niewyróżniającego się defensywą bokserską Austriaka. Grad jednak też się odgryzał, a w końcu przeniósł walkę do parteru, szybko atakując trójkątem rękami.

Bronił się Buzukja, ale w pewnym momencie klepnął w nogę Grada, co sędzia zinterpretował jako poddanie walki. Amerykanin szybko zaczął protestować, ale na nic się to zdało.

Bogdan Grad powrócił w ten sposób na zwycięskie tory po dwóch porażkach. Jego bilans w UFC wynosi teraz 2-2.

Dla Dennisa Buzukji była to trzecia porażka z rzędu.


Świetnie dysponowany Mateusz Rębecki (21-5) zdominował i w pierwszej rundzie ubił Kyle’a Prepoleca (18-11). Relacja z walki i nagranie skończenia – tutaj.


W starciu debiutujących w oktagonie zawodników Jovan Leka (13-2) w niespełna pół rundy znokautował wchodzącego na zastępstwo i przenoszącego się do wagi ciężkiej Alexandra Poppecka (21-6).

Niemiec od początku hasał po łuku, okolicznościowo okopując lowkingami cięższego o ponad 20 kilogramów Serba. Ten wywierał presję, ale nie zachwycał pod kątem aktywności. Do czasu jednak.

Ustawiwszy się na mańkuta, grzmotnął potężnym middlekickiem, trafiając czysto. Poppeck zgiął się w pół, padł na kolana, tam dobity przez Lekę.


Wyniki UFC Belgrad


Walka wieczoru

170 lb: Uros Medić (14-3) pok. Daniela Rodrigueza (20-6) przez TKO (ciosy), R1, 0:30

Co-main event

205 lb: Navajo Stirling (11-0) pok. Jana Błachowicza (29-12-2) przez TKO (prawy kros i GNP), R1, 2:56

Karta główna

265 lb: Aleksandar Rakić (15-6) pok. Marcina Tyburę (27-12) jednogłośną decyzją (3 x 30-27)
185 lb: Robert Valentin (12-6) pok. Dusko Todorovicia (13-7) przez poddanie (gilotyna), R1, 4:14
185 lb: Gilbert Urbina (8-4) pok. Vlasto Cepo (14-4) przez TKO (uderzenia), R1, 1:01
155 lb: Noah Gugnon (10-2) pok. Milosa Janicicia (19-4) przez poddanie (RNC), R1, 1:21

Karta wstępna

155 lb: Tofiq Musayev (24-6) pok. Ludovita Kleina (24-6-1) przez TKO (uderzenia), R2, 4:07
170 lb: Michael Oliveira (10-0) pok. Obana Elliotta (12-5) przez TKO (kombinacja 1-2 i uderzenia), R1, 1:49
135 lb: Borislav Nikolić (17-2) pok. Marka Vologdina (12-5-2) jednogłośną decyzją (3 x 29-27)
145 lb: Bogdan Grad (16-4) pok. Dennisa Buzukję (12-7) przez poddanie (trójkąt rękami), R2, 4:33
155 lb: Mateusz Rębecki (21-5) pok. Kyle’a Prepoleca (18-11) przez TKO (GNP), R1, 4:41
135 lb: Nina Milosević (9-1) pok. Hailey Cowan (7-6) przez TKO (krosy na korpus), R1, 3:41
265 lb: Jovan Leka (14-2) pok. Alexandra Poppecka (21-6) przez TKO (kopnięcie na korpus), R1, 2:22
115 lb: Stephanie Luciano (8-2-1) pok. Marinę Spasić (7-2) przez poddanie (RNC), R1, 3:20


Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!


Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button