
„W tamtym czasie to g*wno spod siebie by zjadł, aby dostać się do KSW” – Artur Gwóźdź bez ceregieli o Adrianie Bartosińskim
Właściciel grupy Artnox Fight Sport Artur Gwóźdź ostro odpowiedział na słowa mistrza KSW Adriana Bartosińskiego, którego karierę swego czasu prowadził.
Podczas niedzielnej transmisji z Counter Strike rozdający karty w wadze półśredniej KSW Adrian Bartosiński chętnie wchodził w interakcję z widzami, odpowiadając na ich pytania.
W pewnym momencie pojawił się temat UFC i nieobecności tamże Bartosa. Zawodnik postawił sprawę jasno.
– Bziku, nie zależało to ode mnie niestety – powiedział. – Gdyby ode mnie to zależało, to ja byłbym już dwa lata w UFC, ale mój wspaniały były menadżer nie umiał czytać kontraktów niestety.
Wypowiedź ta mistrza pojawiła się na platformie X.
Czy chodzi o niewolniczy kontrakt, który KSW swego czasu wykorzystywało przy wielu mistrzach? Czyżby Bartos nie czytał co podpisuje?@ArtnoxArtur odniesiesz się jakoś do tego? pic.twitter.com/ZMVmGkXzoK
— Michael (@Michael96PL) September 14, 2026
Na reakcję ze strony Artura Gwóździa – byłego menadżera Bartosa, którego przywołał reprezentant Octopusa – nie trzeba było długo czekać.
– Przypomnę tylko, że kontrakt z KSW był podpisany po programie Tylko Jeden, którego nie wygrał, ale żeby się tam dostać, KSW wyłożyła połowę, ja 5 tysięcy, na resztę wspaniały Mistrz zrobił zbiórkę, aby uzbierać na wykup z FEN MMA – napisał szef grupy Artnox.
– I z tego, że zainwestowali i dali szansę po programie, zrobili podobny zapis jak miał Gamer.
– Tak że, moi drodzy, w tamtym czasie to g*wno spod siebie by zjadł, aby dostać się do KSW i nikt mu lufy do skroni nie przykładał, aby coś podpisywał…
Adrian Bartosiński i Artur Gwóźdź współpracowali przez prawie pięć lat. Ich drogi rozeszły się w grudniu 2024 roku. W wywiadach, jakich udzielał w międzyczasie, Bartos w charakterze powodu zakończenia współpracy wskazywał – w mniej lub bardziej zawoalowany sposób – niekorzystny zapis kontraktowy, który w zasadzie uniemożliwiał mu opuszczenie KSW, dopóki wygrywał.
Adrian póki co nie odniósł się do przytoczonych wyżej wpisów byłego menadżera.
Nieukrywający, że mierzy w UFC, Adrian Bartosiński współpracuje teraz z Łukaszem Orłem. Do akcji powróci podczas październikowej gali KSW 123 w Szczecinie, gdzie w piątej obronie pasa zmierzy się z Tymoteuszem Łopaczykiem. Spekuluje się, że może to być ostatni występ Bartosa pod egidą KSW, o ile oczywiście skończy go w glorii zwycięzcy.
Poniżej wyzuta z patriotyzmu gawęda nt. potencjału Iwo Baraniewskiego – dostępna dla Wspierających, a od godziny 18:00 dla wszystkich.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.






