UFCZapowiedzi gal UFC

Typowanie UFC Fight Night 133 – JDS vs. Ivanov

Analiza i typowanie najważniejszych walk gali UFC Fight Night 133 – Junior dos Santos vs. Blagoi Ivanov, która odbędzie się w Boise.

Transmisja z gali UFC Fight Night 133 – JDS vs. Ivanov rozpocznie się w nocy z soboty na niedzielę o godzinie 00:30 w aplikacji UFC Fight Pass. Transmisja z karty głównej od 4:00 na Polsat Sport.

Przypominam, że poszczególne ikony przy przewidywanych rezultatach walk w lekkim uproszczeniu oznaczają:

IkonaOpis
Tylko kataklizm mógłby sprawić, że mój faworyt przegra.
Jestem przekonany do swojego typu, ale nie skreślam całkowicie jego rywala, bo ma narzędzia, by zwyciężyć – choć szanse na to są niewielkie.
Zawodnik, na którego postawiłem powinien to bez większych problemów wygrać, choć jego rywal może stawić spory opór, który może zaprowadzić go nawet do zwycięstwa.
Nie jestem przekonany, bliżej mi, rzecz jasna, do zawodnika, na którego postawiłem, ale jego oponent ma umiejętności, by to wygrać.
Absolutnie nie będę zdziwiony, jeśli wytypowany przeze mnie zawodnik polegnie z kretesem, szalenie wyrównana walka, może pójść w dwie strony.




145 lbs: Chad Mendes (17-4) vs. Myles Jury (17-2)

Kursy bukmacherskie: Chad Mends vs. Myles Jury 1.67 – 2.30

Bartłomiej Stachura: Wynik i przebieg tej walki są niezwykle trudne do przewidzenia z uwagi na powrót Chada Mendesa po długiej absencji za doping oraz dwóch nokautach, jakie mu zafundowano, gdy był ostatnio widziany w oktagonie.

Myles Jury nie pokonał jeszcze żadnego liczącego się rywala w kategorii piórkowej, ale w jego grze widać progres. Jest niebywale cierpliwy, wyrachowany, bardzo dobrze kontroluje dystans, a przede wszystkim mocno poprawił swoją grę kontrującą. Wspomniana kontrola dystansu może okazać się dla niego kluczowym elementem w starciu z krótkorękim Mendesem, choć wydaje się, że jeszcze ważniejsza będzie obrona przed obaleniami, bo reprezentant Team Alpha Male niewątpliwie na którymś etapie walki poszuka sprowadzenia.

Nie wykluczam żadnego scenariusza. Solidny kondycyjnie, wyrachowany, dobrze kontrolujący dystans, solidny w defensywie zapaśniczej i dobry w BJJ Jury jak najbardziej może porozbijać – a może nawet znokautować? – niezachwycającego odpornością szczęki Mendesa w stójce, męcząc go długimi prostymi i frontalami na korpus i unikając przy tym obaleń, ale… Money będzie też piekielnie niebezpieczny w aspekcie stójkowym, a zagrożenie zapaśnicze, jakie niesie, jeszcze bardziej skomplikuje grę kickbokserską Jury’ego. Mendes wygra co najmniej dwie rundy – w krótkich szarżach trafiając mocniejszymi uderzeniami w stójce i mieszając je z fragmentami klinczerskimi i być może parterowymi.

Zwycięzca: Chad Mendes przez decyzję

170 lbs: Niko Price (11-1) vs. Randy Brown (10-2)

Kursy bukmacherskie: Niko Price vs. Randy Brown 2.05 – 1.80

Bartłomiej Stachura: Pojedynek nie jest szczególnie skomplikowany na papierze. Randy Brown zrobi, co w jego mocy, aby utrzymać walkę na nogach, bo tam jego przewaga powinna być wyraźna, natomiast Niko Price będzie garnął się do klinczu, zapasów i parteru, tam poszukując okazji na ubicie lub poddanie rywala.

W stójce przewaga Jamajczyka powinna być jednak wyraźniejsza niż przewaga Price’a w parterze. Amerykanin posiada co prawda całkiem przyzwoite zapasy, a Jamajczyk nadal daje się zapędzać na siatkę, ale jego obrona przed obaleniami poprawia się z walki na walkę – podobnie zresztą kontrola dystansu, w czym pomagają mu świetne warunki fizyczne.

Nie mam większych wątpliwości, że szczególnie w pierwszej rundzie Price może notować sukcesy zapaśnicze i parterowe, ale z biegiem czasu lepsza kondycja Browna zacznie odgrywać kluczową rolę. Jamajczyk będzie bronił obaleń, utrzymując walkę na nogach i tam rozbijając rywala, by wygrać jednogłośną decyzją sędziowską.

Zwycięzca: Randy Brown przez decyzję

145 lbs: Dennis Bermudez (16-8) vs. Rick Glenn (20-5-1)

Kursy bukmacherskie: Dennis Bermudez vs. Rick Glenn 1.43 – 2.90

Bartłomiej Stachura: Walczący prawdopodobnie o pozostanie w UFC po trzech z rzędu porażkach Dennis Bermudez będzie miał po swojej stronie ogromną przewagę szybkościową nad Rickiem Glennem – ten ostatni z kolei posiada znacznie lepsze warunki fizyczne.

Glenn to jednak przede wszystkim bokser – do tego piekielnie odporny i solidny w obszarze kondycyjnym – wobec czego jeśli Bermudez będzie wdawał się w stójkowe tany zbyt długo, jak najbardziej może w końcu wyłapać na głowę jakąś kontrę albo kolano. Może Glenn chwilami wygląda nieporadnie, ale cały czas próbuje odgryzać się ciosami, a szczęka Bermudeza nigdy do tytanowych nie należała.

Spodziewam się też, że to Glenn może mieć po swojej stronie przewagę kondycyjną, która może mieć znaczenie w trzeciej rundzie. Na papierze jednak trudno nie faworyzować tutaj Bermudeza – jeśli podejdzie do walki mądrze, będzie ostrzeliwał rywala atomowymi lowkingami z dystansu, nie wdając się zbyt często w szermierkę na pięści, a zamiast tego szukając klinczu i obaleń. I myślę, że postawiony pod murem po trzech porażkach Bermudez właśnie w ten sposób podejdzie do walki – choć warto mieć w tyle głowy, że to typ zawodnika, który potrafi przegrać każdą walkę…

Zwycięzca: Dennis Bermudez przez decyzję

170 lbs: Sage Northcutt (10-2) vs. Zak Ottow (16-5)

Kursy bukmacherskie: Sage Northcutt vs. Zak Ottow 1.77 – 2.10

Bartłomiej Stachura: W swojej powrocie do 170 funtów, gdzie nie wygrał jeszcze ani jednej walki, dwie przegrywając, Sage Northcutt skrzyżuje pięści z Zakiem Ottowem – i nie jest łatwo wskazać faworyta tego pojedynku.

Northcutt mocno rozwinął się pod skrzydłami Team Alpha Male, czyniąc swoją grę znacznie bardziej poukładaną – mniej tam już szaleństwa, ekwilibrystycznych technik czy ostrych, nieprzygotowanych szarży. Rzecz jednak w tym, że Ottow to silny półśredni, który nie dość, że w stójce dysponuje srogimi lowkingami na wysokości łydki – z obu pozycji! – to i w jego pięściach drzemie spora moc. Przede wszystkim jednak Ottow lubi i potrafi obalać.

Northcutt powinien mieć jednak po swojej stronie wyraźną przewagę szybkościową, a jego poprawiona praca na nogach może okazać się na wagę złota, utrudniając rywalowi próby zapaśnicze. Nie będzie to jednak łatwe, bo jeśli stójkowicz Thibault Gouti jest w stanie męczyć cię klinczersko i zapaśniczo, to tym bardziej powinien być w stanie robić to znacznie lepszy zapaśnik w osobie Ottowa.

Mam poważny dylemat w kwestii wskazania faworyta tego pojedynku, ale ostatecznie postawię na szybkość i kondycję Northcutta. Będzie skuteczniejszy na nogach, broniąc się przed zapaśniczymi zapędami rywala i ostatecznie po wyrównanej walce zwyciężając na punkty.

Zwycięzca: Sage Northcutt przez decyzję

265 lbs: Junior dos Santos (18-5) vs. Blagoi Ivanov (16-1)

Kursy bukmacherskie: Junior dos Santos vs. Blagoi Ivanov 1.59 – 2.60

Bartłomiej Stachura: Debiutujący w UFC Blagoi Ivanov może pochwalić się bardzo dobrym rekordem, ale nie mierzył się nigdy z zawodnikami pokroju Juniora dos Santosa czy nawet pokonywanych przez Brazylijczyka rywali. Będzie to dla niego najtrudniejszy test w karierze – przynajmniej tak to wygląda na papierze.

Pomijający wyrachowanego taktyka Alistaira Overeema, JDS przegrywał w UFC wyłącznie z rywalami, którzy narzucali dużą presję, obnażając jego braki klinczerskie i zakorzeniony głęboko w pamięci mięśniowej nawyk do odchodzenia spod siatki z nisko opuszczonymi rękami. Mając zaś na uwadze, że Bułgar część obozu przygotowawczego przepracował w American Kickboxing Academy, wydaje się, że wie dokładnie, jaką taktykę trzeba wnieść do oktagonu, aby pokonać Brazylijczyka.

I nie wykluczam takiego scenariusza – szczególnie w kontekście nokautu. Ivanov może zepchnąć dos Santosa na ogrodzenie – a gala odbędzie się w małej klatce! – tam ubijając go na rozerwana klinczu. Szczęka Brazylijczyka już bowiem od dawna do tytanowych nie należy.

Mam jednak poważne wątpliwości, czy powolny Ivanov, nieprzyzwyczajony zresztą do agresywnego stylu walki, nie tak sprawny w klinczu jak Velasquez, nie tak niebezpieczny w półdystansie jak Miocic, powtórzy wyczyny tej dwójki. Spodziewam się raczej powtórki z pojedynku Juniora dos Santosa z Benem Rothwellem. Brazylijczyk będzie punktował, nie nastawiając się na nokaut, pracą na nogach powstrzymując część zapędów klinczersko-zapaśniczych rywala – a nawet gdy walka trafi do klinczu, dzięki świetnym defensywnym zapasom utrzyma ją na nogach, nie dając się ustrzelić Ivanovowi na rozerwanie. W dystansie poza ciosami prostymi będzie też smagał rywala srogimi lowkingami na łydkę, ostatecznie zwyciężając przez nokaut.

Zwycięzca: Junior dos Santos przez (T)KO

PODSUMOWANIE

WalkaBartek S.
JDS - Ivanov
1.59 - 2.60

JDS
Northcutt - Ottow
1.74 - 2.25

Northcutt
Bermudez - Glenn
1.54 - 2.70

Bermudez
Mendes - Jury
1.74 - 2.25

Mendes
Zingano - Reneau
2.10 - 1.77

Zingano
Price - Brown
2.05 - 1.87

Brown
Perez - Wineland
1.61 - 2.55

Perez
Volkanovski - Elkins
1.42 - 3.17

Elkins
Scoggins - Nurmagomedov
2.25 - 1.74

Nurmagomedov
Maia - Carmouche
2.10 - 1.83

Maia
Holobaugh - Barcelos
1.59 - 2.60

Holobaugh
Garcia
- De La Rosa

1.71 - 2.30

Garcia
Aguilar - Esquibel
2.25 - 1.74

Esquibel
Ostatnia gala7-4
Łącznie1206-668
Poprawne64,35 %

*****

Daniel Cormier z oryginalną odpowiedzią na wyzwanie ze strony Nicka Diaza

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button