KSWPolskie MMARosyjskie MMA

„Twierdził, że Dagestańczyk, że coś tam…” – Martin Lewandowski zdradził warunek powrotu do współpracy z Rosjanami

Współszefujący KSW Martin Lewandowski zdradził, co musi się wydarzyć, aby pod sztandarem polskiego giganta ponownie pojawili się rosyjscy zawodnicy.




Wraz z lutowym atakiem Rosji na Ukrainę, organizacja KSW ucięła współpracę ze wszystkimi rosyjskimi podmiotami oraz zawodnikami – no, prawie, bo taryfę ulgową zastosowano dla „tureckiego” Ibragima Chuzhigaeva, co i tak na niewiele się zdało.

Kiedy polski gigant powróci do współpracy z Rosjanami? Jakie warunki muszą zostać spełnione? O to współwłaściciel KSW Martin Lewandowski został zapytany w ostatniej odsłonie magazynu Oktagon Live.




– Cieszę się w ogóle, że ten świat MMA stanął tak solidarnie – zaczął polski promotor. – Bo niestety świat sportowy, który powinien pokazać to… Wiemy, że do końca były pewne federacje i pewne sporty, które tak nie zadziałały. Zresztą w UFC też na początku chyba nie do końca chcieli rezygnować.

– Wydaje mi się, że takim punktem granicznym musi być zawieszenie broni. Czy to będzie zakończenie? To może być jeszcze długa droga i z tego, co słyszałem, to może być długa droga do takiego zakończenia wojny. Ale zawieszenie jakieś, przejście po prostu na bardziej pokojowe rozwiązania? Myślę, że to będzie jakiś element, gdzie w ogóle będziemy zainteresowani, ja będę zainteresowany podjęciem rozmów z jakimkolwiek menadżerem, z jakimkolwiek zawodnikiem, z jakąkolwiek stacją, z jakąkolwiek firmą rosyjską.



– Od razu co zrobiliśmy – wycięliśmy niestety wszystko, co mieliśmy… Dokładnie, te statystyki ciosów firma z Rosji robiła. Odmówiliśmy transmisji, wypowiedzieliśmy umowę telewizji rosyjskiej.

Najbardziej jaskrawym przykładem odpowiedzialności zbiorowej, do jakiej w geście solidarności z Ukrainą odwołali się szefowie KSW, było zamrożenie Shamila Musaeva – pochodzącego z Dagestanu czołowego półśredniego, który dla KSW stoczył cztery walki, trzy zwyciężając i jedną remisując.

Lewandowski zdradził, że Musaev próbował powoływać się na swoje dagestańskie korzenie, aby uniknąć odstawienia na boczny tor, ale organizatorzy pozostali nieubłagani.




– Z takich bardzo znanych zawodników to był Shamil Musaev, któremu musieliśmy podziękować, pomimo że też jakby twierdził, że Dagestańczyk, że coś tam… – powiedział współwłaściciel KSW. – No, ciężko by było tutaj o takich historiach gdzieś tam dyskutować. Niepotrzebne to jest nam tak naprawdę, a tutaj solidarność, wydaje mi się, była istotna w pokazaniu, po której stronie powinni wszyscy stać.

Cała rozmowa poniżej.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button