„Trzeba go przebadać” – Tony Ferguson odpowiada Danie White’owi na sugestie o zestawieniu rewanżu z Kowbojem


Jednym z najczęściej przewijających się pytań do opromienionego triumfem z Donaldem Cerrone Tony’ego Fergusona po gali UFC 238 było to o jego sportową przyszłość i walkę o pas.

Tony Ferguson odniósł w Chicago dwunaste zwycięstwo z rzędu, pokonując w ramach gali UFC 238 Donalda Cerrone. Porozbijany okrutnie w drugiej rundzie, Kowboj nie został dopuszczony do trzeciej z powodu kontuzji oka.

Zobacz także: „Dwóch na, ku*wa, pięćdziesięciu” – Nate Diaz o kulisach awantury z Khabibem Nurmagomedovem

Zaraz po walce El Cucuy nie ukrywał frustracji takim rozstrzygnięciem, ale w licznych wywiadach po gali odrobinę zmienił nastawienie, nie mając wątpliwości, że trzecia runda nie różniłaby się od drugiej.

Co zatem dalej z Fergusonem? Pytanie to przewijało się najczęściej i zadawane było mu zarówno podczas konferencji prasowej, jak i w studio ESPN, a także w rozmowach z wybranymi dziennikarzami.

Sam zwycięzca zaraz po walce – sfrustrowany takim jej zakończeniem – wspomniał, że może stanąć do rewanżu z Kowbojem, ale przemyślawszy sprawę, podczas konferencji prasowej po gali podszedł do tematu inaczej, nie ukrywając, że priorytetem jest starcie o złoto.

Wygrałem dwanaście walk z rzędu. Powinienem tu teraz, kurwa, rozdawać karty.

– powiedział, zapytany o rewanż z Cerrone.

W końcu miałem już pas. To cała reszta powinna udać się na badania. To zabawne, bo nie wiem, co więcej mam zrobić w tej dywizji.

Jak już mówiłem, wiem, że w tych rozgrywkach trzeba pokonywać jednego po drugim, ale jestem już tym zmęczony. Nigdzie się jednak nie wybieram. Jestem, kurwa, mistrzem. Nie muszę więc niczego tutaj udowadniać, odświeżać. Znacie mnie. Wiecie, jak podchodzę do tematu. Wiecie, że rozwijam się i poprawiam.

Jeśli Dustin Poirier tego, kurwa, nie zrobi, ja to zrobię. Tiramisu należy się wpierdol – i musi zebrać podwójnego na schaby ode mnie. Jeśli mam walczyć z McNuggetsem w całej tej kasowej walce, w porządku. To też sportowiec. Wiem, że dywizja za nim tęskni i jestem przekonany, że jemu też tego brakuje.

Jesteś sportowcem, więc wracaj. A jeśli pora na emeryturę, to idź, kurwa, na emeryturę. Poważnie. Jeśli jednak wyrobiłeś sobie nazwisko w tym sporcie, nadal jesteś w stanie rywalizować, jesteś w limicie wiekowym – to powinieneś, kurwa, walczyć. I ja chcę to robić. Chcę reprezentować siebie i swój team, swoją rodzinę. I chcę wygrywać. Co brzmi lepiej niż dwanaście? Trzynaście. Ale w cholerę lepiej brzmi to obok walki o pas.

We wrześniu mistrz Khabib Nurmagomedov stanie podczas gali UFC 242 do unifikacyjnej walki z tymczasowym czempionem Dustinem Poirierem, ale w grze cały czas pozostaje też niepamiętający co prawda smaku zwycięstwa od trzech lat, ale nadal poruszający tłumy jak nikt inny Conor McGregor.

Potencjalnego rewanżu pomiędzy Irlandczykiem i Dagestańczykiem – jeśli ten ostatni pokona Diament – w żadnej mierze nie wyklucza głównodowodzący UFC Dana White, który jeszcze przed galą dystansował się od określania starcia Fergusona z Cerrone mianem eliminatora.

To jednak nie wszystko, bo sternik amerykańskiego giganta po UFC 238 przyznał, że chętnie zestawiłby rewanż El Cucuya z Kowbojem.

Uważam, że trzeba go zbadać. Naprawdę.

– powiedział Tony Ferguson, zapytany o słowa Dany White’a w rozmowie z Aaronem Bronsteterem.

Wyszedłem tam i go zlałem. Czapki z głów przed Kowbojem, ale nie wydaje mi się, żeby chciał kolejnej walki. Jeśli chodzi o rewanż, Dana będzie próbował utrzymać mnie z dala od walki o najwyższe cele. Nie może już tego robić. Jestem tutaj i idę po ciebie, Khabibie, więc pierdolcie się.

Z kolei w studio ESPN Michael Bisping zapytał El Cucuya wprost – weźmiesz jeszcze jedną walkę przed starciem o złoto, czy poczekasz na swoją kolej?




Nie wiem. Muszę porozmawiać z moimi nowymi menadżerami. Wtedy się zastanowimy.

– odpowiedział Tony.

Z całym szacunkiem dla UFC i Dany White’a, ale uważam, że trzeba ich przebadać, jeśli zamierzają dać mi jeszcze jedną, kurwa, walkę przed titleshotem. Jeśli jednak sytuacja będzie tego wymagać, nie lękam się żadnej walki. Wiecie to dobrze.

*****

Lowking.pl trafia na Patronite.pl – oto dlaczego


Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

4 Comments

  1. old

    9 czerwca 2019 at 22:11

    Tony to faktycznie taki OLDSCHOLLOWY zawodnik, zobaczcie jak on trenuje i jak walczy, prawdziwy mistrz. Kebab też jest dobry ale to taki papierowy mistrz jak Tony mawia, myślę że jak dojdzie między nimi do walki to Tony zajedzie kondycją kebaba.

    • Tpp

      9 czerwca 2019 at 23:11

      Dlaczego Khabib to papierowy mistrz? Tylko raz przegrał rundę oficjalnie w swojej karierze. Skąd takie stwierdzenie? To, że jest dwóch mega kozaków w dywizji, nie znaczy, że jeden z nich jest papierowy.

  2. TYTUS

    9 czerwca 2019 at 23:28

    Łysy próbuje tak długo aż Tonemu poślizgnie się noga i z kimś wtopi. To MMA i każdy wie że kiedyś przychodzi wypalenie , regres lub poważna kontuzja. Jak nie to to 14 czy 17 walce popełni BŁĄD z kimś słabszym i przegra przed czasem.

  3. beng

    12 czerwca 2019 at 21:59

    Patrząc jak UFC zmieniło się w ciągu ostatnich lat, nie zdziwię się jeśli Tony nigdy nie dostanie walki o pas. Zły PR dla UFC w przypadku gdyby mistrzowi odnowiła się choroba psychiczna i cały świat, który ma pojęcie o MMA tylko z głównych wydań wiadomości, podciągnąłby to pod uderzenia na głowę..

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply