KSWPolskie MMA

„Spanikował” – Tomasz Sarara krytycznie o przerwaniu sędziego w walce z Arkadiuszem Wrzoskiem

Tomasz Sarara nie był zadowolony z przerwania walki z Arkadiuszem Wrzoskiem, oceniając decyzję sędziego Łukasza Bosackiego za przedwczesną.




Nie tak sobotni wieczór w Warszawie wyobrażał sobie Tomasz Sarara, który w jaskini lwa zmierzył się z Arkadiuszem Wrzoskiem w walce wieczoru gali KSW 73.

Krakowianin był przekonany, że jeśli warszawiak nie pójdzie w zapasy i parter, pokona go. W pierwszej rundzie był rzeczywiście tego bliski, posyłając Wrzoska na deski ślicznym overhandem. Nie był jednak w stanie go skończyć, a w drugiej rundzie sam walczył o życie – i przetrwał. Jednak w trzeciej, gdy Arkadiusz Wrzosek zasypał go gradem krótkich ale precyzyjnych ciosów, przyglądający się wszystkiemu z bliska sędzia Łukasz Bosacki przerwał zawody. Chwilę potem Sarara zatoczył się i opadł na kolana.




Krakowianin uważa natomiast, że decyzja sędziego Bosackiego była przedwczesna. Nie pozostawił co do tego wątpliwości w rozmowie z dziennikarzami po gali.

– Naprawdę miałem świadomość tego, co się dzieje – powiedział charakterniak z Krakowa. – Nie pozwoliłbym sobie na to, żeby tę walkę przegrać.

– W ogóle przerwanie było niesłuszne. Cały czas byłem świadomy. Ktoś powie: Tomek, zbierałeś ciosy. Kurwa, zbierałem ciosy od drugiej rundy i co z tego? To nadal nie był argument do tego, żeby tę walkę przerwać. Chciałem dotrwać walkę do końca. O to jestem zły, że przegrałem walkę przed czasem.

– Za mało biłem. Bardzo mało biłem.



– Zły jestem na sędziego – powiedział. – Wiem, że zadaniem sędziego jest martwić się o moje zdrowie, ale Boże, przecież to są sporty walki, to nie jest taniec towarzyski. Czemuż on się boi? Naprawdę…

– Byłem świadomy przecież cały czas. Padały komendy „Tomek, wróć” i Tomek wracał za każdym razem. W pewnym momencie chyba trochę za bardzo spanikował, bo nie czułem takiego zagrożenia, żeby tę walkę przegrywać.




– Nie wiem… Znam siebie, więc gdyby padła komenda z narożnika, że „Tomek, jest 30-20 sekund”, to zacisnąłbym zęby, broda nisko, ręce wysoko i pizgałbym do samego końca. Żałuję, że nie było mi to dane.

Co ciekawe, sędzia Łukasz Bosacki został zapytany na Twitterze o przerwanie pojedynku.

Więcej opowie w swoim podcaście Rules Meeting MMA Podcast.

Priorytetem dla Tomasza Sarary jest natomiast teraz rewanżowe starcie. Czy jednak do niego dojdzie, nie wiadomo.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Komentarze: 1

Dodaj komentarz

Back to top button