„Próbowałem udawać kontuzję, byle tam nie wyjść” – Darren Till był „przerażony” przed walką z Kelvinem Gastelumem

Darren Till opowiedział o mentalnych demonach, które musiał pokonać w drodze do walki z Kelvinem Gastelumem podczas gali UFC 244 w Nowym Jorku.

W sobotę w Nowym Jorku Darren Till powrócił na zwycięskie tory, niejednogłośnie pokonując Kelvina Gasteluma w co-main evencie UFC 244.

Zobacz także: Conor McGregor reaguje na zwycięstwo Jorge Masvidala z Natem Diazem

Jak jednak Brytyjczyk przyznał podczas konferencji prasowej po gali, mentalnie i fizycznie czuł się w drodze do walki fatalnie. Nie dość bowiem, że powracał po ciężkim nokaucie z rąk Jorge Masvidala, który – jak zdradził – mocno odcisnął się na jego psychice, to nabawił się też przed walką kontuzji kolana.

To jednak nie wszystko, bo do Nowego Jorku miał zawitać na tydzień przed galą, a ostatecznie z powodu problemów wizowych, które również kosztowały go wiele nerwów, dotarł na miejsce dopiero w czwartek.

Samo wyjście do tej walki… Próbowałem udawać kontuzję, byle tam nie wyjść.

– zdradził Brytyjczyk.

Rozważałem wymyślenie kontuzji, bo po prostu nie chciałem się tam znaleźć.

Zawodnicy nie mówią o takich rzeczach, ale znacie mnie, jestem szczery. W takim miejscu byłem. Ale teraz jestem tutaj. Pewność siebie wróciła. Jebać resztę średnich. Idę po wszystkich. Wróciłem.

Goryl z Liverpoolu stwierdził, że szalonej drodze do walki najważniejsze w sobotę było samo wejście do oktagonu. Zwycięstwo nie miało już większego znaczenia, a jego styl – żadnego. Czasami, jak powiedział, trzeba podejść do pojedynku taktycznie – i tak też uczynił w Madison Square Garden, zaznaczając, że Gastelum nie trafił go dobrym uderzeniem ani razu.

Bez względu na to, co mówią wam zawodnicy, każdy z nich przed każdą walką czuje strach.

– powiedział.

Jeśli mówią inaczej, kłamią w żywe oczy. Ja nie czułem strachu – byłem wręcz przerażony. Nie trząsłem się, ale po prostu nie chciałem tam wychodzić. Cała ranga tej gali… Miałem wątpliwości. Obmyślałem nad sposobami, jak wycofać się z walki.




Udanie zadebiutowawszy w 185 funtach, Brytyjczyk swoim zwyczajem mierzy w złoto. Szanuje, docenia i lubi Israela Adesanyę, z którym nawet swego czasu wymieniał się internetowymi memami, ale właśnie jego bierze na celownik, zdając sobie jednocześnie sprawę, że wcześniej musi wygrać jeszcze kilka walk.

Obstawiaj wszystkie walki UFC na PZBUK z bonusem 500 PLN na start

*****

„Ktoś zostanie ranny i tym razem będę to prawdopodobnie ja” – lekarz, który przerwał walkę wieczoru UFC 244, rozważał wniosek o ochronę policyjną

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply