„Powinni byli zestawić tę walkę!” – Conor McGregor wyjaśnia przejście na emeryturę

Rozdający swego czasu karty w kategoriach piórkowej i lekkiej Conor McGregor opowiedział, dlaczego zdeydował się zakończyć sportową karierę.

Zapowiedziawszy wczesnym niedzielnym rankiem przejście na sportową emeryturę, Conor McGregor skorzystał z medialnych usług zawsze dostępnego na skinienie jego palca Ariela Helwaniego, wyjaśniając zawieszenie rękawic na kołku.

– Ta gra po prostu już mnie nie ekscytuje – stwierdził Irlandczyk. – To całe czekanie. Nic się nie dzieje. Przeglądam różne opcje dotyczące rywali i w tej chwili niczego tam tak naprawdę nie ma. Nie ma nic, co by mnie ekscytowało.

Przed kilkoma tygodniami Notorious rzucił wyzwanie nowemu tymczasowemu mistrzowi wagi lekkiej Justinowi Gaethje, ale zarówno Amerykanin, jak i sternik UFC Dana White nie okazali entuzjazmu takim pomysłem.

Justin Gaetje chce zmierzyć się z Khabibem Nurmagomedovem i ten właśnie pojedynek zapowiedział już na wrzesień Dana White.




Okazuje się, że mocno dotknęło to Conora McGregora, który zupełnie inaczej wyobrażał sobie mistrzowską rozgrywkę w wadze lekkiej.

– Powinni byli pójść za ciosem – stwierdził Irlandczyk. – Dlaczego odwlekają to (walkę Nurmagomedov vs. Gaethje) do września? We wrześniu coś się oczywiście stanie i walki nie będzie.

– Przedstawiłem odpowiedni plan i odpowiednie podejście do tematu. Ale oni są zawsze niechętni. Nie chcą tego zrobić albo przeciągają sprawę. Cokolwiek zaproponuję, oni są przeciwni, żeby pokazać, jacy to są mocni. Powinni byli po prostu zestawić tę walkę – ja kontra Justin Gaethje o tymczasowy pas. Powinni byli utrzymać tempo.

McGregor stwierdził też, że jest już nieco znudzony sportem. Powiedział, że oglądał wszystkie ostatnie gale, ale nie wywołały one w nim większych emocji. Nie czuje tego czegoś.

– Miałem swoje plany, cały ten sezon – powiedział o 2020 roku. – Wszystko miałem poukładane. Oczywiście teraz na świecie zapanowało prawdziwe szaleństwo. Wszystko jebnęło w jednej chwili.



Wygląda też na to, że Irlandczyk otrzymał już propozycje powrotu do oktagonu, ale zdecydowanie nie jest nimi zainteresowany.

– Chcą mnie przenosić wagę wyżej, wagę niżej – powiedział. – Oferują mi jakieś durne zestawienia. Mam wyjebane. Zostawiam to.

Wedle nieoficjalnych doniesień ESPN, grupa menadżerska Conora McGregora negocjowała ostatnio jego powrót, licząc na to, że do oktagonu zawita w lipcu. Nic nie wskazuje jednak na to, aby w najbliższym czasie udało się osiągnąć porozumienie. Problemu nie stanowią jakoby pieniądze ale wybór rywala.

– Nic tu dla mnie nie ma – stwierdził Conor. – Chcę czegoś, co mnie rozpali. Robię, co mogę. Gdy pojawiła się opcja walki z Andersonem Silvą, byłem zachwycony. Świetne starcie! A potem wszyscy zaczęli mówić, że jest już stary i na ostatniej prostej kariery. Że jak? Walka z byłym zawodnikiem wagi półciężkiej i najlepszym w dziejach średnim, który moim zdaniem jest też najlepszym zawodnikiem w historii, nie byłaby dla mnie korzystna? W zasadzie to może i racja. Nie byłaby korzystna – bo wyszedłbym tam i sprzątnąłbym go, a potem co by się stało? Powiedzieliby, że jest już stary i na końcu kariery. I tak dalej.

– Nie wiem. To po prostu szalone. Ścinałem do 155 funtów, a potem dlatego, że poprosiłem o walkę w 155 funtach, chcieli pokazać, jacy to są mocni i jak to mogą mnie zdeptać. Nie wiem, dlaczego to robią. Zabrano mi to jednak, a potem przesunięto na później.

– Pomyślałem sobie wtedy, że skoro mam walczyć w 170 funtach, to nie będę już ścinał wagi. Muszę tutaj uważać. Moje ciało musi być dostosowane do wagi. A potem gadki o walce z Silvą w 176 funtach. Po prostu mam dość.

– Zobaczymy, co przyniesie przyszłość. Na tę chwilę? Jeśli chodzi o najbliższą przyszłość, wszystkiego dobrego 2020.




Sternik UFC Dana White odniósł się podczas konferencji prasowej po gali UFC 250 do zapowiedzi emerytury Conora McGregora, twierdząc, że ten ma do tego pełne prawo i jeśli tak sobie rzeczywiście życzy – droga wolna.

Co zaś tyczy się sportowej przyszłości Irlandczyka, w ostatnich tygodniach szef amerykańskiego giganta jak mantrę powtarzał, że Notorious powinien poczekać na zwycięzcę starcia Khabiba Nurmagomedova z Justinem Gaethje, nie ukrywając, że perspektywa wystawiania go do walki bez fanów nieszczególnie go interesuje.

Obstawiaj wszystkie walki UFC na PZBUK i odbierz cashback 200 PLN

*****

„Reyes vs. Jan o pas mistrzowski” – Jon Jones poinformował o zwakowaniu tytułu mistrzowskiego

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

1 Comment

  1. grzesiekono

    7 czerwca 2020 at 18:08

    Anyone, any time, anywhere

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply