UFC

Oszust i klaun? Jose Aldo podkręca medialną grę, dąży do walki z Aljamainem Sterlingiem!

Podrasował swoją medialną grę na stare lata legendarny Jose Aldo – Brazylijczyk nie oszczędził swoich głównych rywali w rajdzie po titleshot w 135 funtach, TJ-a Dillashawa i Henry’ego Cejudo.




Wziął sobie do serca niedawne słowa mistrza wagi koguciej UFC Aljamaina Sterlinga były kingpin 145 funtów Jose Aldo! Pokonawszy w rewanżu Petra Yana, Jamajczyk najpierw rzucił wyzwanie TJ-owi Dillashawowi, później jednak konstatując, że na starcie o pas bardziej od Killashawa zasługuje właśnie Jose Aldo – i tego się Brazylijczyk trzyma.

W czwartkowy wieczór Scarface zwrócił się z apelem do Funk Mastera, jednocześnie nieoczekiwanie podskubując właśnie TJ-a Dillashawa oraz… Henry’ego Cejudo.

– Aljamainie, czekam, aż podpiszesz kontrakt na naszą walkę – napisał na Twitterze Jose. – Nie ma wątpliwości, że fani chcą ja obejrzeć. Jesteśmy obecnie dwoma najlepszymi kogucimi w UFC.




– Niech reszta chłopaków walczy między sobą i obrzuca się błotem w Internecie. W mojej ocenie nie ma żadnego sensu, aby walkę o pas dawać gościowi, który był zawieszony na dwa lata za oszukiwanie, a potem wygrał niejednogłośną decyzją starcie, które moim zdaniem przegrał.

– Z kolei ten drugi to klaun, który wymyślił sobie emeryturę, żeby podbić swoją gażę. Jako że mu się nie udało, to chce w powrotnej walce bić się o pas po tym, jak przez dwa lata był poza sportem i poza USADĄ.

W ostatnich dniach Sterling co prawda ponownie skłaniał się ku zestawieniu z Dillashawem, ale jednocześnie chętnie podskubywał też wspomnianego Cejudo. Szybko odpowiedział też na powyższe wpisy Aldo, również i na ten pojedynek wyrażając gotowość.

– Dana White, Sean Shelby, kiedy następne spotkanie w sprawie zestawiania walk? – napisał. – Jest dużo kasy do zrobienia!




Póki co nie wiadomo jednak, w którą stronę pójdą matchmakerzy UFC. Wydaje się natomiast, że liderem w rajdzie po oktagonowe usługi mistrza jest jednak TJ Dillashaw, który, nawiasem mówiąc, nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button