Polskie MMAUFC

Oskar Piechota: „Nie chciałbym, żeby na hali było jakieś buczenie czy coś takiego”

Oskar Piechota opowiada o swoim debiucie w oktagonie, do którego dojdzie w jego rodzinnym Gdańsku podczas gali UFC Fight Night 118.

Jeden z najlepiej rokujących polskich zawodników, niepokonany Oskar Piechota – a więc mag parteru, który dysponuje też kowadłem w pięściach i coraz lepszą grą stójkową – dziś wieczorem zadebiutuje pod banderą UFC, w Gdańsku krzyżując pięści z Jonathanem Wilsonem podczas gali UFC Fight Night 118.

Typowanie UFC Fight Night 118 – karta główna

Co ciekawe, Imadło mieszka dosłownie dziesięć minut piechotą od Ergo Areny, gdzie zagości dziś amerykański gigant.

Mogę teraz powiedzieć, że się nie stresuję, że to działa na plus, a kto wie, czy jak wyjdę na halę, zobaczę dookoła tyle ludzi, czy nie zadziała to na tyle stresująco, że się człowiek spali.

– powiedział, zapytany o walkę „u siebie” w rozmowie z portalem MMANews.pl.

Na tę chwilę jest jednak wszystko ok. Myślę, że zadziała to tylko i wyłącznie w pozytywny sposób.

To jednak nie wszystko, bo gdańszczanin ma też szczerą nadzieję, że i jego rywal nie będzie źle wspominał wizyty w Polsce – a przynajmniej pod względem podejścia ze strony fanów.

Nie chciałbym, żeby na hali było jakieś buczenie czy coś takiego – chociaż z tego, co zauważyłem, to niejednokrotnie jak Polak bił się z obcokrajowcem, to było tak, że po prostu mocno dopingowali Polaka, ale nie było nieładnych zachowań – nikogo nie wygwizdali, wybuczeli.

– powiedział Piechota.

To jest sport i jeżeli zawodnik nie daje ku temu powodów, to fajnie, żeby też poczuł, że w Polsce kibice umieją się zachować. Promując sport, trzeba mieć szacunek tak samo do rywala, jak i do osoby, którą się wspiera, więc wolałbym, żeby dopingowali mocno Polaków, a przy rywalach przemilczeli, żeby gwizdy, buczenia nie miały miejsca.

W swojej dotychczasowej karierze Oskar wszystkie zwycięstwa odnosił przed czasem, pięciu rywali poddając, czterech nokautując. Jak zatem zamierza podejść do swojego debiutu pod sztandarem UFC?

Przede wszystkim zależy mi na wygranej walce.

– powiedział.

Nie mam w planach, żeby próbować nie wiadomo jakich rzeczy. Wiadomo, chciałbym dać na tyle dobrą walkę, żeby kibicom się podobała, żeby nie była po prostu nudna, ale przede wszystkim zachować zimną głowę i skupić się na tym, żeby tę walkę po prostu wygrać.

Cały wywiad:

*****

Kompendium wiedzy – UFC Gdańsk

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button