„Od tego człowieka nigdy niczego nie oczekiwałem” – lodowata odpowiedź Khabiba na słowa Chimaeva

Były mistrz kategorii lekkie UFC Khabib Nurmagomedov po raz pierwszy zabrał publicznie głos na temat wypowiedzi Khamzata Chimaeva.

Kilka tygodni temu nie lada zawieruchę na Kaukazie wywołały słowa przywódcy Czeczenii Ramzana Kadyrova, który w transmitowanym na Instagramie nagraniu wziął niespodziewanie na celownik Khabiba Nurmagomedova – a zatem zawodnika, któremu wcześniej nie szczędził uprzejmości, komplementów i podarunków, wystawiając na jego cześć królewskie przyjęcia.

Czeczen określił emerytowanego Dagestańczyka mianem „projektu UFC”, poddając też w wątpliwość jego dokonania sportowe. Stwierdził między innymi, że UFC może zrobić mistrza z dowolnego zawodnika. Zasugerował, że pod sztandarem ACA Nurmagomedov nie miałby tak łatwej przeprawy.




Pomimo gigantycznego szumu, jakie wywołały te słowa, Khabib nie zabierał głosu w temacie – aż do soboty, gdy podczas gali EFC 36 rosyjskie media zapytały go o wypowiedzi czeczeńskiego przywódcy…

– Dlaczego nie zareagowałem? – powiedział Dagestańczyk. – Bo mam już trochę życiowego doświadczenia. Nie sądzę, że powinniśmy reagować i w pewien sposób wszystko to przegapiłem. Wydawałem już w życiu wiele oświadczeń, dobrych i złych. Wszystko było szczegółowo analizowane. Gdy minie trochę czasu, patrzysz na to i rozumiesz, co trzeba było powiedzieć, a czego nie trzeba było mówić. Niezbyt ciekawi mnie komentowanie wypowiedzi innych. Każdy ma swoje zdanie.




– Nie oglądałem na żywo tych wypowiedzi. Czytałem tylko wszystko, co pisaliście. Co czułem? Cały świat dyskutował o tym, co mogłem czuć. Jak myślicie, dlaczego w tej chwili nie łączą nas żadne więzi? Jestem jednocześnie projektem UFC i mistrzem UFC. Nazwał mnie też mistrzem UFC. Nie widzę żadnej zniewagi w określeniu „projekt”.

Jeszcze goręcej na Kaukazie zrobiło się natomiast po wpisie robiącego w zeszłym roku furorę w UFC Khamzata Chimaeva – nowego pupilka Ramzana Kadyrova. Gdy czeczeński przywódca podskubywał Nurmagomedova, jednocześnie gloryfikował właśnie Chimaeva. Powinności swych świadom, Czeczeński Wilk opublikował wówczas komentarz skierowany pod adresem Dagestańskiego Orła. „Jego też rozszarpiemy, jeśli zechce”obwieścił wówczas Khamzat.

Ostro na słowa te Czeczena zareagował między innymi Abubakar Nurmagomedov, wdając się w ostrą chwilami polemikę z czeczeńskim Wilkiem.

Khamzat odniósł się do zarzutów pod swoim adresem – a tych było mnóstwo i to zarówno ze strony fanów, jak i wielu innych rosyjskich zawodników – w nagraniu, które opublikował w mediach społecznościowych, podkreślając, że po prostu jest pewny siebie.

Khabib wspomnianego wpisu Czeczena nie komentował do tej pory w ogóle – ale właśnie po gali EFC 36 został o niego zapytany przez rosyjskich dziennikarzy… Czy poczuł się rozczarowany?

– Nie było żadnego rozczarowania – stwierdził. – Nigdy nie widziałem się z tym człowiekiem. Rozmawialiśmy tylko kilka razy telefonicznie. Rozczarowanie pojawia się, gdy oczekujesz czegoś od człowieka, a on nie spełnia tych oczekiwań. Od tego człowieka nigdy niczego nie oczekiwałem.



– Jeśli uważa to za konieczne, ma prawo pisać takie rzeczy. Niech pisze. Wszystkie pytania kierowane są pod jego adresem.

Zapytany, czy jeśli spotka Khamzata Chimaeva, podejdzie do niego podobnie jak kilka lat temu do Artema Lobova, Dagestańczyk zaprzeczył. Zaznaczył, że wypowiedzi Rosyjskiego Młota i czeczeńskiego Wilka były zupełnie inne. Nie da się ich porównać.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 2230 PLN

– Słyszeliście, co powiedział Artem? – rzekł Khabib. – Jeśli ktokolwiek nazwie cię tchórzem, zawsze odbierasz to tak samo. Nie ma znaczenia, czy powiedziałby to Khamzat, Artem czy ktokolwiek inny. Jeśli jesteś tak nazwany, musisz zareagować.

– Jeśli natomiast człowiek mówi, że „wygra” z tobą, czy cię „złamie”, nie sądzę, aby był to jakikolwiek powód do reagowania. Jeśli ktokolwiek tak robi, sam musi podejść do mnie. Jeśli natomiast cię obrażają, sam musisz reagować. Przynajmniej tak zostałem wychowany.




Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 2230 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

*****

Czeski artysta chaosu – jak daleko zajdzie Jiri Prochazka?

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply