Nick Diaz przeszedł 14-tygodniową dietę, „na 100%” powróci do oktagonu (VIDEO)

Legendarny stocktoński bad boy Nick Diaz sposobi się do powrotu do oktagonu po prawie 6-letnim z nim rozbratem.

Niewidziany w akcji od ponad pięciu lat, legendarny już w niektórych kręgach Nick Diaz zamierza powrócić do oktagonu.

Jak doniósł dziennikarz Ariel Helwani, powołując się na jego menadżera Kevina Mubengę, 37-letni stocktończyk waży obecnie w okolicach 165-175 funtów i właśnie zakończył 14-tygodniową dietę oraz reżim treningowy.

– To pierwszy ścinanie wagi od czterech lat dla niego – napisał kanadyjski dziennikarz. – Diaz chciał zrobić testowe ścinanie, bo patrzy uważnie na nadchodzące wielkie walki w kategorii półśredniej. Na „100%” planuje kolejną walkę – za Mubengą – i mierzy w powrót do akcji na początku 2021 roku.

Nick Diaz był ostatnio widziany w akcji w styczniu 2015 roku, przegrywając jednogłośną decyzją sędziowską z Andersonem Silvą. Wynik walki został później zmieniony na no-contest z uwagi na wpadkę dopingową Brazylijczyka. Zresztą, także i w organizmie Amerykanina wykryto wówczas marihuanę.

Ostatnie zwycięstwo w karierze stocktończyka datowane jest na listopad 2011 roku. Rozbił wówczas na pełnym dystansie BJ-a Penna.




W listopadzie ubiegłego roku Nick Diaz po raz pierwszy od lat zaczął mocno przebąkiwać o powrocie, mierząc w starcie z Jorge Masvidalem. Nie spodobały mu się słowa Ulicznika z Miami, który zapowiadał przed galą UFC 244, że ochrzci jego brata, Nate’a Diaza – którego zresztą później pokonał przez techniczny nokaut z powodu przerwania lekarza.

Starszy ze stockońskich braci udzielił też wówczas pierwszego od lat, obszernego wywiadu ESPN.com, który jednak postawił pod znakiem zapytania – przynajmniej w medialnym odczuciu – sens jego powrotu do oktagonu. Nick sprawiał bowiem wrażenie nieobecnego i zmęczonego życiem, z trudnością – i nie zawsze z sensem – odpowiadając na zadawane pytania.




Jeśli jednak jego powrót rzeczywiście jest na horyzoncie, pewnikiem jest, że na brak chętnych do oktagonowych tanów narzekać nie będzie.

Obstawiaj wszystkie walki UFC na PZBUK i odbierz cashback 200 PLN

*****

„Na Mateuszu KSW się nie kończy” – Lewandowski i Kawulski po KSW 54 o przyszłości Gamrota

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

1 Comment

  1. miedziak

    9 września 2020 at 06:59

    Może zrobią mu powrót na 10-lecie ostatniej wygranej walki.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply