„Musiałem odrzucić tę walkę” – Jan Błachowicz zdradza nazwisko rywala, którego mu zaproponowano


Jan Błachowicz odsłonił karty, zdradzając nazwisko zawodnika, z którym zaproponowano mu pojedynek – ostatecznie przez Polaka odrzucony.

Gdy przed tygodniem Jan Błachowicz poinformował w mediach, że otrzymał „grubą i mega fajną” propozycję walki, na Lowking.pl dokonaliśmy obszernej analizy, prognozując, że chodzi o rewanżowe starcie z Alexandrem Gustafssonem.

Ostatecznie wczoraj okazało się jednak, że Mauler podczas zaplanowanej na 1 czerwca w Sztokholmie gali UFC on ESPN+ 10 skrzyżuje rękawice z Anthonym Smithem.




Kto zatem był tymże tajemniczym rywalem, którego zaproponowano Cieszyńskiemu Księciu? Polak zdradził właśnie jego nazwisko…

Tydzień temu dostałem propozycję rewanżu z Alexandrem Gustafssonem. Przeszedłem badania i okazało się, że muszę wziąć trochę wolnego, żeby w pełni zaleczyć łokieć. Musiałem odrzucić propozycję. Cholerny łokieć… Powodzenia dla Alexa i Anthony’ego Smitha. Wiecie, że spotkamy się niebawem.

W tej chwili najwyżej sklasyfikowanym dostępnym i realnym rywalem dla cieszynianina pozostaje okupujący 7. miejsce w rankingu wagi półciężkiej Corey Anderson, ale czy mierzący wysoko Amerykanin byłby zainteresowany rewanżem z powracającym po porażce rywalem, którego w przeszłości już pokonał – nie wiadomo.

W grze pozostaje też Luke Rockhold, który sposobie się do debiutu w 205 funtach. Tyle że były mistrz wagi średniej chciałby powrócić do oktagonu już w kwietni bądź maju, więc nie wiadomo, czy zechciałby poczekać na Cieszyńskiego Księcia dłużej – o ile w ogóle takowy pojedynek by go interesował.

*****

UFC Wichita: Lewis vs. JDS – wyniki i relacja


Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

1 Comment

  1. wer

    10 marca 2019 at 19:56

    nie warto z tym Gustaffsonem, nie warto.
    title shota nie dostaniesz jak wygrasz, a walka 50/50.
    jak przegrasz to wiadomo…

    masz rację Jano

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *