UFC

Konkretnie! Jan Błachowicz odpowiedział na żądania Aleksandara Rakicia, by Polak poczekał na jego powrót i dał mu rewanż

Były mistrz wagi półciężkiej UFC Jan Błachowicz odpowiedział na wypowiedzi domagającego się rewanżu Aleksandara Rakicia.




Przegrawszy z Janem Błachowiczem – w trzeciej rundzie doznał kontuzji kolana, która uniemożliwiła mu kontynuowanie zawodów – Aleksandar Rakić jął forsować w mediach narrację, wedle której miał już Polaka na widelcu i gdyby nie pechowy uraz, skończyłby walkę w glorii zwycięzcy.

Przypominający na każdym kroku, że urazu prawego kolana nabawił się na trzy tygodnie przed galą serbski zawodnik ocenił – wbrew trzem sędziom punktowym – że wygrał pierwszą rundę, a w drugiej poturbował Polaka z góry. Z kolei w trzeciej, jak zapewnił, był jeszcze szybszy aniżeli w pierwszej, planując mocne podkręcenie tempa walki.




Zupełnie inaczej widział to natomiast Cieszyński Książę. W wywiadzie udzielonym w najnowszej odsłonie magazynu Koloseum były mistrz wyraził przekonanie, że powoli przejmował stery pojedynku w swoje ręce.

– Walka skończyła się, jak się skończyła, ale wiedziałem, że gdyby tak się nie zakończyła, to prędzej czy później coś wejdzie, bo to była kwestia czasu – powiedział. – Troszeczkę jest mi przykro z tego powodu, że wygrałem przez kontuzję, która w mojej opinii jest też jednak gdzieś tam wynikiem trudów walki.

– Kontuzja kontuzji nierówna. Też miałem kontuzję przed tą walką i poprosiłem o zmianę terminu, bo dla mnie zdrowie jest najważniejsze. Jeżeli wchodzisz do walki, to nie szukaj później gadek, że coś ci się stało wcześniej.



Rakieta nie tylko jednak ukuł narrację, wedle której rozdawał karty w oktagonie, ale też zaapelował do Cieszyńskiego Księcia, aby ten dał mu natychmiastowy rewanż. Przypomniał, że sam poczekał na Polaka, gdy ten z powodu urazy szyi zmuszony był wycofać się z pierwotnie zaplanowanego terminu.

Jak na temat potencjalnego drugiego starcia zapatruje się cieszynianin?

– Nie mówię, że mu nie dam tego rewanżu kiedyś w przyszłości – powiedział. – Oczywiście, że tak. Nigdy nikomu nie odmówiłem, ale jeżeli ma zerwany ACL, to jest minimum 8-9 miesięcy czekania. No sorry, tyle nie będę czekał.




– Dla mnie najważniejsze jest teraz starcie o pas i o to będziemy walczyć.

Cieszyński Książę liczy na pojedynek ze zwycięzcą czerwcowej konfrontacji Glovera Teixeiry z Jirim Prochazką. Brazylijski mistrz zdążył już zapowiedzieć pełną gotowość na rewanż z Polakiem – ku niezadowoleniu również nieukrywającego mistrzowskich aspiracji Anthony’ego Smitha.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Sprawdź też
Close
Back to top button