UFC

„Jestem pewien, że będziemy walczyć” – Francis Ngannou o walce z Jairzinho Rozenstruikiem i przeniesieniu gali

Francis Ngannou nie ma wątpliwości, że nic nie stanie na drodze jego pojedynku z Jairzinho Rozenstrukiem, zaplanowanego na 28 marca.

Niespełna dwa tygodnia pozostały do szlagierowo zapowiadającej się i niezwykle istotnej dla układu sił w kategorii ciężkiej walki pomiędzy Francisem Ngannou i Jairzinho Rozenstruikiem, która może wyłonić kolejnego pretendenta do tytułu mistrzowskiego.

Rzecz jednak w tym, że nadal nie wiadomo, gdzie odbędzie się gala, w ramach której kameruńsko-surinamski duet mają pójść w tany. Pierwotnie gala UFC on ESPN 8 miała odbyć się w Columbus, ale pandemia koronawirusa doprowadziła do przeniesienia jej do centrum UFC Apex w Las Vegas. Nie na długo jednak – decyzja Stanowej Komisji Sportowej w Nevadzie o wstrzymaniu wydawania licencji zawodniczych doprowadziła do zmiany planów i kolejnego przeniesienia gali. Nie wiadomo natomiast póki co, gdzie się ona odbędzie – sternik UFC Dana White stwierdził jedynie, że trwają poszukiwania nowej areny.

– Dobrze, że gala jest przeniesiona a nie odwołana – powiedział Ngannou w rozmowie z MMAFighting.com. – Cieszę się z tego. Jestem pewien, że będziemy walczyć. Bardzo się cieszę z takiej decyzji.

– Jako zawodnik biorę też pod uwagę, że poświęciliśmy się podczas przygotowań – kontynuował. – Jestem w treningu od dobrych dwóch miesięcy. Powiedzmy, że anulują walkę – kiedy wobec tego miałaby się odbyć? Cieszę się, że znajdą sposób na doprowadzenie do walki i jestem pewien, że robią wszystko, aby zachować bezpieczeństwo.




Kameruński Predator nie był widziany w oktagonie od czerwca ubiegłego roku, gdy w 71 sekund znokautował Juniora dos Santosa, odnosząc trzecie z rzędu zwycięstwo przez nokaut w pierwszej rundzie. Do akcji chciał wrócić znacznie wcześniej, ale nie miał z kim walczyć.

Pomimo trudnych warunków i szalejącego koronawirusa Francis Ngannou ma pełne zaufanie do Dany White’a i spółki.

– Wczoraj dzwonił do mnie Hunter Campbell i opowiadał mi o środkach ostrożności – powiedział Kameruńczyk. – Wcześniej dostałem e-maila z UFC o wszystkich środkach ostrożności, jakie musimy podjąć, aby zażegnać niebezpieczeństwo. Hunter Campbell powiedział mi, że jeśli poczułbym, że cokolwiek jest nie tak, mam tylko zadzwonić, bo mają dla nas przygotowaną ekipę medyczną. Nie muszę wobec tego iść do jakiegoś przypadkowego szpitala.

– Czujesz się po prostu bezpiecznie, bo wiesz, że dbają o twoje zdrowie – stwierdził. – I będą na miejscu. Nie wysyłają cię w jakieś inne miejsce. Będą na miejscu, żeby zadbać tam o twoje zdrowie. Zadbają o wszytko, żebyśmy mogli walczyć, co moim zdaniem jest dobre.



Jeśli rzeczywiście dojdzie do gali, z ogromnym prawdopodobieństwem odbędzie się ona bez publiczności – podobnie jak sobotnie UFC on ESPN+ 28 w Brasilii.

– Na pewno będzie to dziwne – przyznał Ngannou. – Zastanawiam się, jak to będzie? Jak to będzie wyglądać? Koniec końców, może nie być fanów, ale i tak dużo ludzi będzie oglądało przed telewizorami. Prawdopodobnie będzie to jedyny sport transmitowany na sportowych kanałach w najbliższych dwóch miesiącach.

Obstawiaj wszystkie walki UFC na PZBUK i odbierz darmowy zakład 50 PLN

*****

Dana White na wojnie – koronawirus wielką szansą UFC?

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button