KSWPolskie MMA

„Jedyną osobą jest chyba…” – Michał Materla o potencjalnym rywalu dla Scotta Askhama na pierwszą obronę pasa

Michał Materla zabrał głos na temat przegranego rewanżu ze Scottem Askhamem oraz potencjalnego kolejnego rywala dla Brytyjczyka.

Ponad dwa tygodnie minęły już od gali KSW 49 w trójmiejskiej Ergo Arenie, gdzie Michał Materla w rewanżowym starciu ze Scottem Askhamem doznał bolesnej porażki, padając pod uderzeniami Brytyjczyka w trzeciej rundzie.

Zobacz także: Marcin Różalski nie wyklucza powrotu do KSW na walkę z Philem De Friesem

Było tak blisko, a tak daleko.

– powiedział Cipao w rozmowie z portalem MMANews.pl podczas konferencji prasowej poświęconej fundacji Cancer Fighters, w której szczecinianin aktywnie działa.

Mam oczywiście jakieś swoje przemyślenia… Takie prywatne. Myślę, że większość kibiców nie odebrałaby ich jako takie refleksje tylko tłumaczenia, więc zostawię to dla siebie.

Obecnie w kategorii średniej polskiego giganta ze świecą szukać zawodnika, któremu bezwzględnie należałby się pojedynek o pas mistrzowski ze Scottem Askhamem. Sytuację te może jednak zmienić zestawienie pojedynku Dricusa Du Plessisa z Aleksandarem Iliem na okoliczność wrześniowej gali KSW 50 w Londynie, do występu gdzie garnie się też, nawiasem mówiąc, Michał Materla.

Ciężko jednoznacznie określić, bo ten turniej spowodował, że spotkali się dwaj pretendenci do pasa.

– powiedział Michał, zapytany o kolejnego rywala dla mistrza.

A teraz, nie wiem, chyba jedyną osobą, która wygrała w 84, to jest Ilic, który wygrał z Damianem. Dalej nie ma zawodników w wadze średniej, którzy mieliby jakąś passę wygranych.

Sam Scott Askham nie ukrywa natomiast od dawien dawna, że najchętniej skrzyżowałby rękawice z nadwiślańską legendą w osobie Mameda Khalidova. Rzecz jednak w tym, że Czeczen kilka miesięcy temu przeszedł na sportową emeryturę i póki co brak przesłanek wskazujących na to, aby rozważał powrót.

Michał Materla wierzy jednak, że Czeczen nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

Myślę, że tak nie zostawi tego i przyjdzie taki moment, że ta ochota do walki, do rywalizacji powróci.




Zapytany natomiast o to, kto może w przyszłości odebrać tron mistrzowski Scottowi Askhamowi, z którym przegrał już dwukrotnie, szczecinianin nie zawahał się ani chwili.

Myślę, że ja.

*****

Lowking.pl trafia na Patronite.pl – oto dlaczego

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button