UFC

Henry Cejudo potwierdza walkę z Aljamainem Sterlingiem i zdradza planowaną datę pojedynku

Wygląda na to, że dopnie swego powracający po 3-letniej prawie przerwie i nieukrywający mistrzowskich aspiracji Henry Cejudo.




Coraz więcej znaków na niebie i ziemi wskazuje na to, że w trzeciej obronie tytułu mistrzowskiego kategorii koguciej UFC Aljamain Sterling skrzyżuje rękawice z byłym podwójnym mistrzem i złotym medalistą olimpijskim w zapasach Henrym Cejudo.

Swego czasu Funk Master zapowiadał co prawda, że do akcji powróci dopiero w połowie 2023 roku – tłumaczył to problemami zdrowotnymi, z którymi musi się uporać po trudnych obozach przygotowawczych – ale w międzyczasie zaistniały najwyraźniej okoliczności, które zmusiły go do korekty planów.

Kilka tygodni temu Sterling obwieścił mianowicie, że jego kolejnym przeciwnikiem będzie właśnie Cejudo, zdradzając, że pojedynek jest wstępnie szykowany na marzec.



W piątek Triple C zdradził natomiast nieco więcej szczegółów w temacie – z konkretną datą na czele.

– UFC celuje w 5 marca – powiedział Henry podczas transmisji z gali LFA. – Po jego stronie jest, aby ściąć trochę z tego tłuszczu i trzymać się z daleka od koniaka. Ale jest następny.

– Problem jest tylko taki, że ucieka przed Triple C. Nie chce dymów, jest gruby, wygląda jak Whoopie Goldberg. Obrzydza mnie! Ucieka przed Triple C, ale gdy go dopadnę, uklęknie przede mną.

5 marca w Las Vegas odbędzie się gala UFC 285. Póki co oficjalnie nie ogłoszono żadnych walk na to wydarzenie.




35-letni Henry Cejudo nie był widziany w oktagonie od maja 2020 roku, gdy obronił tytuł mistrzowski wagi koguciej przed zakusami Dominicka Cruza, by następnie nieoczekiwanie ogłosić przejście na sportową emeryturę, co wyjaśnił zmęczeniem sportami walki. Od wielu miesięcy Triple C kusił jednak powrotem.

Aljamain Sterling rozsiadł się na mistrzowskim tronie w marcu 2021 roku, pokonując przez dyskwalifikację Petra Yana. Rok później ponownie pokonał Rosjanina, tym razem niejednogłośną decyzją, by w październiku zeszłego roku gładko rozprawić się z kontuzjowanym TJ-em Dillashawem.

W rajdzie o najwyższe laury w 135 funtach liczą się też Sean O’Malley, klubowy kola Funk Mastera Merab Dvalishvili oraz Marlon Vera i Cory Sandhagen, którzy skrzyżują rękawice w lutym.

Powiązane artykuły

Komentarze: 2

Dodaj komentarz

Back to top button