Gangster Justin Gaethje reaguje na przyjęcie najmocniejszego ciosu w walce – video


Justin Gaethje i Dustin Poirier dali prawdziwą wojnę w walce wieczoru gali UFC on FOX 29 w Glendale – a oto jeden z gangsterskich momentów, który mógł umknąć widzom.

Justin Gaethje nie jest zawodnikiem, który stroni od ostrych wymian – delikatnie rzecz ujmując, bo drugiego takiego ze świecą szukać – co potwierdza w każdym swoim występie. Nie inaczej oczywiście było w starciu z Dustinem Poirierm, które uświetniło – i to jak! – sobotnią galę UFC on FOX 29 w Glendale.

Diament, który ostatecznie wygrał przez techniczny nokaut w czwartej rundzie, stwierdził po walce, że gdyby sędzia Herb Dean nie przerwał pojedynku, Justin Gaethje prędzej by tam w oktagonie zginął, niż się poddał. I coś może być na rzeczy…

Okazuje się bowiem, że po zainkasowaniu prawdopodobnie najmocniejszego ciosu w pojedynku, który okrutnie nim zachwiał, naruszony Gaethje znalazł jeszcze milisekundę, aby obdarować rywala krótkim uśmiechem i… zachęcić go do bitki!




Nie było to oczywiście jedyne szaleństwo, jakiego w tym starciu dopuścił się były dominator WSoF. Swoim bowiem zwyczajem pierwsza rundę zakończył latającym kopnięciem.

Po walce Justin Gaethje zapowiedział kilkumiesięczną przerwę. Stwierdził też, że w zawodowej karierze zostało mu jeszcze do stoczenia pięć pojedynków.

*****

Justin Gaethje: „Byłoby głupotą, gdybym próbował obalać, bo…”


Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *