Doniesienia: Tony Ferguson możliwym rywalem Khabiba Nurmagomedova, jeśli UFC nie dojdzie do porozumienia z Conorem McGregorem

Wedle nieoficjalnych doniesień, Tony Ferguson może stanąć naprzeciwko Khabiba Nurmagomedova, jeśli UFC nie znajdzie wspólnego języka z Conorem McGregorem.

Kilka tygodni temu pojawiły się doniesienia o pracach nad doprowadzeniem do walki pomiędzy Khabibem Nurmagomedovem i Conorem McGregorem, która miałaby odbyć się podczas zaplanowanej na 6 października w Las Vegas gali UFC 229.

Doniesienia te zostały częściowo potwierdzone przez dziennikarza Ariela Helwaniego, który dodał, że poza galą UFC 229 pod uwagę brane są też wrześniowe UFC 228 oraz grudniowe UFC 231.

W identycznym tonie wypowiedział się też menadżer Dagestańczyka Ali Abdelaziz.




Dziś natomiast gruchnęły kolejne wieści w temacie. Wedle nich jeśli UFC nie dojdzie do porozumienia z Conorem McGregorem, naprzeciwko Dagestańczyka podczas październikowej gali UFC 229 stanie… Tony Ferguson.

El Cucuy i Dagestański Orzeł byli zestawiani czterokrotnie. Dwa razy do walki nie doszło z powodu problemów zdrowotnych tego pierwszego i dwa razy z powodu problemów zdrowotnych tego drugiego.

Obaj po raz ostatni zestawieni byli na okoliczność kwietniowej gali UFC 223 w Brooklynie, ale na nieco ponad tydzień przed walką Amerykanin w kuriozalnych okolicznościach uszkodził kolano, będąc zmuszonym do wycofania się z walki i pójścia pod operacyjny nóż.

Niespełna dwa miesiące temu Ferguson ogłosił jednak powrót do treningów, a jego aktywność w mediach społecznościowych i wpisy, jakie publikuje, wskazują na to, że szybko wraca do formy – i nie zaprzestaje częstowania Nurmagomedova medialnymi kuksańcami.

W połowie maja El Cucuy zapowiedział też, że celuje w powrót do oktagonu w listopadzie tego roku, przekonując, że gdy tylko Dagestański Orzeł wróci, będzie na niego gotowy.

Sternik UFC Dana White zapowiadał co prawda po fiasku czwartej walki obu zawodników, że z ogromną rezerwą podejdzie do podjęcia piątej próby zestawienia tej dwójki, ale niewykluczone, że pod wpływem negocjacji z Conorem McGregorem zdanie zmienił.

Ba, kto wie, czy rzekome zastępstwo dla Nurmagomedova w osobie Fergusona nie jest próbą wywarcia presji na Irlandczyku. Swego rodzaju taktyką negocjacyjną. Warto mieć bowiem w pamięci, że gdy na początku zeszłego roku Ferguson nie chciał zaakceptować starcia z Nurmagomedovem bez podpisania nowego kontraktu – Dagestańczyk proponował mu wówczas $200 tys. z własnej kieszeni, byle zgodził się na walkę – UFC proponowało aktualnemu mistrzowi innych zawodników – między innymi Jose Aldo. Khabib Nurmagomedov nie był jednak zainteresowany ani pojedynkiem z Brazylijczykiem, ani z proponowanym mu Michaelem Chiesą, upierając się przy konfrontacji z El Cucuyem i w ten sposób oczywiście wzmacniając pozycję negocjacyjną Amerykanina w rozmowach z UFC.

Nie sposób wykluczyć, że tym razem UFC postanowiło wykorzystać Fergusona w roli tzw. straszaka, wywierając w ten sposób presję na McGregorze. Wydaje się bowiem, że El Cucuy, utraciwszy tymczasowy pas w kwietniu, jest piekielnie zdeterminowany, aby stanąć naprzeciwko Dagestańskiego Orła – nawet jeśli nie będzie jeszcze w pełni zdrów.

AKTUALIZACJA: informacjom zaprzeczył menadżer Khabiba Nurmagomedova, Ali Abdelaziz.

Odpowiedzi szybko udzielił mu autor doniesień, pozostając przy swoich ustaleniach.

https://twitter.com/MMATeamDagestan/status/1013933021416902656

https://twitter.com/MMATeamDagestan/status/1013935208465346565

*****

Sierpem #66 – Stipe Miocic vs. Daniel Cormier

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply