„Conor naciska na Danę White’a i UFC” – ojciec Khabiba nie wyklucza rewanżu na UFC 242

Od dawna wydawało się, że to Dustin Poirier będzie rywalem Khabiba Nurmagomedova podczas wrześniowej gali UFC 242, ale okazuje się, że sytuacja jest skomplikowana.

Ledwie wczoraj głównodowodzący American Kickboxing Academy Javier Mendez w nieszczególnie zawoalowany sposób oświadczył, że rywalem mistrza kategorii lekkiej Khabiba Nurmagomedova podczas zaplanowanej na 7 września w Abu Zabi gali UFC 242 będzie tymczasowy czempion Dustin Poirier, potwierdzając tym samym przewijające się w mediach od dawna doniesienia o zestawieniu tejże walki…

…. a tymczasem na mieście – a konkretnie w Dagestanie – inne są już treście. Ojciec, mentor i trener Dagestańskiego Orła Abdulmanap Nurmagomedov niespodziewanie oświadczył bowiem, że Dustin Poirier nie jest jedynym potencjalnym rywalem na okoliczność dubajskiej gali.

Zobacz także: Marcin Różalski wyjaśnia, dlaczego polskie gwiazdy przegrywają w KSW

Conor prawdopodobnie naciska Danę White’a i UFC.

– powiedział w rozmowie z Super-Express.ru Abdulmanap.

Dustin Poirier ciężko pracował i zasługuje na tę walkę. Wziął wszystkie walki, jakie mu proponowano i wygrał je. Dlatego uważam, że Dustin to odpowiedni rywal.

Uważam też, że Ferguson został niesłusznie pozbawiony tymczasowego pasa. Tak, potknął się i nabawił kontuzji, ale nie dostał okazji na walkę o pas, a zasługuje na miano pretendenta. Takie jest moje zdanie.

Conor to ekscytujący zawodnik, showman. Pozawala dobrze zarobić – ale nie chodzi o pieniądze. Nie są najważniejsze. Teraz to on potrzebuje tego rewanżu, ale czy my go potrzebujemy? Poza tym on jest zdolny do różnych wygłupów. To, co wybaczyliśmy mu za pierwszym razem, nie zostanie wybaczone za drugim. Poprzednio tolerowaliśmy wszystko aż do samej walki. Powtarzam więc, że to on potrzebuje tej walki – nie my.

Conora McGregor w zasadzie od października zeszłego roku, gdy w czwartej rundzie walki wieczoru gali UFC 229 w Las Vegas odklepał duszenie, domaga się rewanżu, podskubując medialnie Khabiba Nurmagomedova na różne sposoby.

Ba, ostatnio sugerował nawet, że to Dagestańczyk lęka się drugiego starcia, uciekając przed nim.

Jeśli nadal będzie nas obrażał, Dana White nie będzie w stanie nas powstrzymać – czy to w arenie, czy gdziekolwiek indziej.

– zagroził Abdulmanap.

Jego kariera będzie wtedy skończona. Straciliśmy przez niego $750 tys. Dla niektórych nie jest to dużo, ale dla nas to bardzo dużo. Jeśli dojdzie do tego ponownie, sankcje mogą być poważniejsze.

Nie będziemy tolerować jego zachowania. Zaczniemy od pierwszego spotkania, od pierwszej minuty. Niech tylko czegokolwiek spróbuje!

Khabib nie będzie tego drugi raz tolerował. Potrzebowaliśmy tamtego zwycięstwa dla naszego kraju, dla naszej drużyny, dla mnie jako ojca i trenera, dla niego jako zawodnika. Istniało wiele powodów, aby tolerować to wszystko i być cierpliwym do czasu, aż zamkną się drzwi oktagonu. Nawet w klatce było jednak ciężko, bo musieliśmy znosić obelgi ze strony jego narożnika w trakcie walki. Nasz narożnik nic nie krzyczał do Conora.

Dopytywany w ostatnich dniach o to, dlaczego jego starcie z Nurmagomedovem nie zostało jeszcze ogłoszone, Poirier nie ukrywał, że nie zna odpowiedzi na to pytanie. Ze swojej strony jest w pełni gotowy.

Najwyraźniej jednak w tle toczą się zakulisowa rozgrywki, niewykluczone, że z McGregorem w roli głównej. Jedynym potencjalnym rywalem dostępnym obecnie dla Irlandczyka w kategorii lekkiej, jest Justin Gaethje, ale nie ulega wątpliwości, że Notorious preferuje rewanż z Dagestańskim Orłem. Ten drugi scenariusz wydaje się zresztą również brać pod uwagę Abdulmanap – pod pewnymi jednak warunkami…

Wiemy, ile jesteśmy warci, dlatego musimy negocjować. Nie wykłócać się, ale negocjować.

– powiedział.

Jesteśmy lepsi od Conora, więc chcemy tyle pieniędzy, ile dostał on. Jesteśmy lepsi. Odklepał. Musicie zapłacić nam co najmniej tyle samo co jemu. Jeśli rosyjskiemu zawodnikowi nie chcecie tyle zapłacić, nie walczymy.

W tej chwili UFC chce trzech potencjalnych rywali – Dustina Poiriera, Tony’ego Fergusona i Conora McGregora. Nie możemy więc mówić o pieniądzach, dopóki nie zapadnie w tej sprawie decyzja.




Wspomniany Tony Ferguson wraca do akcji już w sobotę w Chicago, gdzie w ramach gali UFC 238 zmierzy się z Donaldem Cerrone. Kto wie, czy Dana White i spółka nie czekają na ten właśnie pojedynek przed podjęciem ostatecznej decyzji w sprawie walki wieczoru wrześniowej gali UFC 242.

*****

Lowking.pl trafia na Patronite.pl – oto dlaczego

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

5 Comments

  1. Torpedo

    3 czerwca 2019 at 18:33

    Jeśli rzeczywiście da Conorowi rewanż, to mam nadzieję, że się na tym srogo przejedzie i dostanie wciry.

    • poziom

      3 czerwca 2019 at 19:50

      dlaczego jemu źle życzysz ? :)

      • Torpedo

        3 czerwca 2019 at 20:54

        Bo jest obłudny. Mocno Mu kibicowałem w walce z Conorem, ale jeśli serio pominie Poiriera po tej całej paplaninie i da Rudemu rewanż, to tak jak pisałem- mam nadzieję, że wtopi (chociaż myśl że Conor znowu będzie się panoszył nie na tt, tylko będzie dosłownie wszędzie, doprowadza mnie do szału:) ).

  2. poziom

    3 czerwca 2019 at 21:26

    no masz racje. ja się przyznaje, jestem fanem Khabiba i jego zapasów, ale jakiś czas temu mówili inaczej. mimo wszystko, jednak jeśli faktycznie dojdzie do rewanżu, będę kibicował Khabibowi, ponieważ nie znoszę Conora i jego głupiego zachowania. rozumiem promowanie walki ale za często przekracza pewne granice i robi się to niesmaczne.

  3. Szef

    4 czerwca 2019 at 20:22

    Chwała Bogaczom! Conor wygra rozpierdoli tego Khabiba.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply