UFC

Beneil Dariush zapowiada skończenie Edsona Barbozy: „Wywrę presję w i końcu coś mi sprezentuje”

Beneil Dariush opowiada o zbliżającej się konfrontacji z Edsonem Barbozą na gali UFC Fight Night 106 w Fortalezie.

Sklasyfikowany na 9. miejscu w rankingu kategorii lekkiej Beneil Dariush nie ukrywa, że niezwykle jest rad z zestawienia z Edsonem Barbozą, który znajduje się o cztery oczka wyżej.

Gdy dają mi wysokiej klasy rywala, wtedy czuję, że mnie szanują. Dla mnie to świetna rzecz.

– powiedział w rozmowie z Sportsrants.com Dariush.

Nie mogę się doczekać walki. Podoba mi się to, że Edson Barboza to naprawdę twardy gość i mam szansę z takim walczyć. To wspaniałe.

Obaj spotkają się 11 marca w Fortalezie podczas gali UFC Fight Night 106. Dla znajdującego się na fali dwóch wiktorii reprezentanta Kings MMA, który dodatkowo wygrał siedem z ostatnich ośmiu walk, jedynej porażki doznając w starciu z Michaelem Chiesą, pokonanie Brazylijczyka stanowić może wielki krok na drodze do pojedynku o złoto kategorii lekkiej – zwłaszcza teraz, gdy jego serdeczny przyjaciel Rafael dos Anjos przeszedł do 170 funtów. Dariush tonuje jednak emocje.

Nie zamierzam rozmyślać o pasie mistrzowskim. Nie mam zamiaru gonić za czymś, co jest tylko fragmentem metalu, a jednocześnie przegapić wszystkie te dobre rzeczy, które mnie czekają. Skupiam się na dobrych walkach i kontynuuję swoją pracę.




Starcie z Barbozą z pewnością nie będzie należało do łatwych, bo Brazylijczyk uchodzi za jednego z najlepszych – w ocenie wielu: najlepszego – specjalistów od technik nożnych. W przeszłości zdarzało mu się jednak przegrywać z rywalami, którzy niwelowali jego grę nożną, wywierając ciągłą presję i choć w ostatnich pojedynkach zaprezentował w tym aspekcie duży progres, Dariush zapowiada podobną agresywną taktykę.

To niebezpieczny uderzacz z dobrymi kopnięciami. Muszę walczyć w ten sam sposób co zawsze. Będę szedł do przodu, szukał wymian. Obalenia to oczywiście kolejna rzecz. Mój parter jest o wiele lepszy od jego, więc to na pewno jest opcja.

– zapowiedział Dariush.

Mam w klubie kilku dobrych gości z K-1 – jak na przykład Giga Chikadze, który walczy w Glory i teraz pomaga mi w przygotowaniach, więc jest świetnie. Obecnie sparuję też z Kelvinem (Gastelumem) i jest naprawdę ostry, a dodatkowo lubi ze mną sparować, bo, podobnie jak Vitor (Belfort), jestem mańkutem. Wiem, że jestem trochę mniejszy, chodzi o wyczucie czasu, więc wiele ze sobą trenujemy.

Myślę, że wygram przed czasem. Wywrę presję i w końcu coś mi sprezentuje – czy to poddanie, czy nokaut. Tak to widzę w tej chwili.

*****

Kursy bukmacherskie na galę KSW 39 – Colosseum

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button