Analizy KSW 46 – Mateusz Gamrot vs. Kleber Koike Erbst


Techniczna analiza walki o pas mistrzowski wagi piórkowej pomiędzy Mateuszem Gamrotem i Kleberem Koike Erbstem, do której dojdzie podczas gali KSW 46 w Gliwicach.

W co-main evencie gali KSW 46 w Gliwicach zasiadający na tronie wagi lekkiej Mateusz Gamrot stanie przed szansą zapisania się na kartach historii nadwiślańskiego MMA, mierząc się z byłym czempionem 66 kilogramów Kleberem Koike Erbstem. Na szali walki znajdzie się złoto kategorii piórkowej – jeśli padnie ono łupem Polaka, zostanie on pierwszym w historii zawodnikiem z pasami mistrzowskimi w dwóch kategoriach wagowych KSW jednocześnie.




Kto skończy z pasem? Czy Polak zada Japończykowi drugą porażkę w ostatnich dziewięciu latach? Czy może padnie ofiarą rewelacyjnego w parterze Samuraja?

66 kg: Mateusz Gamrot (14-0) vs. Kleber Koike Erbst (24-4-1)

Kursy bukmacherskie: Mateusz Gamrot vs. Kleber Koike Erbst 1.53 – 2.50

Na papierze starcie zapowiada się wybornie – i takowym może się faktycznie okazać, bo nie ulega wątpliwości, że akcji tutaj brakować nie będzie. Kleber Koike Erbst to bowiem agresywnie nastawiony zawodnik w każdej niemal płaszczyźnie – z tą parterową na czele.

Dla Mateusza Gamrota jest to pierwsza w karierze walka w kategorii piórkowej, ale sądząc po wadze, jaką wniósł na ważenie – 65,5 kg – nie miał najmniejszych problemów ze zmieszczeniem się w wymaganym limicie. W wywiadach przed galą nie ukrywał zresztą, że czuje się świetnie i waga schodzi jak należy. Wiadomo oczywiście, że klatka zweryfikuje, na ile rzeczywiście dodatkowe cięcie odbiło się na jego wydolności czy odporności, ale wygląda na to, że o żadnych dramatach mowy nie będzie.

Przyglądając się natomiast walce płaszczyzna po płaszczyźnie… W stójce Kleber Koike nadal nie ma wiele do zaoferowania. Przestał co prawda bezsensownie spamować frontalnym kopnięciami, co miał w zwyczaju przez lata kariery, będąc w swoich poczynaniach przeokrutnie przewidywalnym, a jego ręce nabrały trochę szlifów pięściarskich – potrafi nawet od czasu do czasu rzucić prostego – ale nie oszukujmy się: wszelkie stójkowe boje brazylijskiego Japończyka są tylko środkiem do celu, którym jest oczywiście przeniesienie akcji do parteru.

Oddać jednak trzeba Kleberowi, że potrafi w środku kombinacji czy na rozerwanie rzucić niesygnalizowane kopnięcie na głowę, więc na takowe Polak będzie musiał uważać. Podobnie ma się rzecz z kolanami w tajskim klinczu.

Stójka Mateusza Gamrota jest wyrachowana i wykalkulowana. Gamer jest w swoich poczynaniach szybki i precyzyjny, jednocześnie jednak nie uderza mocno – co oczywiście ma tę korzyść, że nie odsłania się, jest odpowiedzialny w defensywie i trafienie go jakimś czystym uderzeniem jest niebywale trudne. Mistrz wagi lekkiej pozostaje cały czas w ruchu, jest niezwykle mobilny, nie zostaje w miejscu po wyprowadzonych uderzeniach, chętnie hasa do boków. Atakuje zarówno krótkimi kombinacjami, jak i pojedynczymi uderzeniami – najchętniej prostymi. Ma dryg do lewego sierpa w kontrze. W swoje poczynania wplata kopnięcia – także te na głowę, które świetnie markuje.

Spodziewam się, że w szermierce na pięści i kopnięcia to Koike będzie agresorem – szczególnie na początku. Przewaga pod względem celnych uderzeń powinna jednak należeć do Gamrota, który dobrze pracuje po łuku, nie daje się zamykać na siatce. Oczywiście, polski zawodnik będzie musiał cały czas mieć w tyle głowy, że rywal poszuka obalenia, co może w pewien sposób ograniczać jego stójkową aktywność, ale i tak jego przewaga szybkościowo-techniczna powinna zagwarantować mu punktowanie niesłynącego przecież z defensywy stójkowej Japończyka.

Kleber Koike Erbst lubi atakować w ostrych szarżach, rozpuszczając ręce – ale jednocześnie nie ułatwia mu to dopadania rywali, którzy dobrze orbitują.

Ba, nie zdziwię się, jeśli to polski zawodnik z czasem zacznie podkręcać tempo w stójce. Kleber na wstecznym wygląda bowiem fatalnie. Kompletnie się gubi. Daje się z łatwością zamykać na siatce, gdzie panicznie – tj. unosząc lewą nogę w poszukiwaniu kolana czy kopnięcia na głowę – reaguje na każdą choćby kiwkę, narażając się wówczas na atak w drugie tempo. Regularnie w drugiej rundzie walki dręczył go w ten sposób Marcin Wrzosek – i jak najbardziej Mateusz Gamrot również może notować w tym elemencie sukcesy.

Cofanie się w linii prostej, przebywanie na siatce i chaotyczne próby odpowiadania kopnięciem na głowę to jedne z największych stójkowych rys w grze Klebera Koike Erbsta.




Piekielnie istotna dla przebiegu walki będzie oczywiście rywalizacja zapaśnicza. Zawodnik, który będzie przegrywał na nogach – a wiele wskazuje na to, że tradycyjnie będzie to Kleber Koike Erbst – będzie zmuszony do przeniesienia walki do parteru, co zresztą zawsze jest przecież celem Japończyka.

I tutaj oczywiście zaczynają się schody, do ofensywa zapaśnicza Klebera nie należy do najlepszych. Japończyk często zmuszony jest wciągać rywali do gardy, nie będąc w stanie przenieść walki do parteru narzędziami zapaśniczymi. Owszem, raz na jakiś czas uda mu się haczenie z klinczu, ale najwięcej sukcesów w karierze przyniosły mu judockie rzuty Koshi Guruma, których poszukuje notorycznie, prawie zawsze przez lewe ramię.

Kleber Koike Erbst w klinczu instynktownie poszukuje rzutów przez biodro – nie zawsze z powodzeniem. Czasami oddaje w ten sposób plecy, ale nie stanowi to dla niego większego problemu, bo i tak nikt nie spróbuje go udusić.

Innymi słowy, Klebera czeka piekielnie trudne zadania w płaszczyźnie zapaśniczej. Obalenie Gamrota, który sam jest przecież wybornym zapaśnikiem, a do tego powinien dysponować przewagą siłową, będzie niezwykle skomplikowane. Wielu znacznie słabszych od Gamera w aspektach defensywy zapaśniczej zawodników notowało duże sukcesy w obronie przed parterowymi zapędami Japończyka, więc trudno zakładać, że kudowianin będzie miał w tym elemencie problemy. Jestem pewien, że Koike spróbuje też wciągać Gamrota do gardy, może wkręcać się po jego nogi, ale i o to będzie bardzo trudno.

Jeśli walka trafi jednak do parteru, to z ogromnym prawdopodobieństwem z Mateuszem na górze. I wtedy dojdzie do konfrontacji dwóch zupełnie odmiennych stylów – Koike będzie się kręcił jak zły, szukając trójkątów, balach, omoplat, skrętówek, przetoczenia. Gamrot będzie natomiast starał się neutralizować poczynania rywala, dbając o pozycję i być może od czasu do czasu karcąc go uderzeniami.

Kleber bardzo często próbuje podbierać nogę rywala z gardy, szukając następnie ataku na nią do odwrócenia pozycji.

Omoplata to jedna z najchętniej zaprzęganych przez Japończyka technik w walce z pleców.

Jeśli znajdzie się na górze, Japończyk nie bryluje w obszarze kontroli – ale ma to swój cel! Jeśli bowiem rywal spróbuje wrócić na nogi zbyt szybko, zostawiając szyję, Kleber takiej okazji nie przepuści, zapinając brabo. Pozornie wydaje się zatem, że nie jest w stanie unieruchomić rywala na dole, ale jest to pułapka, w którą wpadło już wielu. Nie wpadł w nią natomiast bardzo czujny w tym obszarze Marcin Wrzosek – i Mateusz Gamrot również nie wpadnie.

Nie będę ukrywał – od chwili ogłoszenia tej walki po głowie chodziło mi wiele innych podobnych stylowo zestawień, w których wyborny specjalista od BJJ stawał naprzeciwko zapaśnika. W najmniejszym stopniu nie zdziwi mnie, jeśli polsko-japońskie starcie będzie wyglądało jak trzy ostatnie potyczki Demiana Mai – z Tyronem Woodleyem, Colbym Covingtonem i Kamaru Usmanem. Innymi słowy, Koike nie będzie w stanie przenieść walki do parteru, przegrywając w obszarze stójkowym.

To jednak nie wszystko, bo nie spadnie mi też na podłogę szczęka, jeśli w parterze Gamer nie tylko będzie w stanie wybronić się przed próbami poddań ze strony rywala, ale też skontrolować go i porozbijać! Pamiętacie, powiedzmy, walkę Darrena Elkinsa z Godofredo Pepeyem? Albo Charlesa Oliveiry z Paulem Felderem? Obaj – Elkins i Felder poszli do gardy za brazylijskimi specjalistami od parteru – i okrutnie ich porozbijali i zdominowali. Rzecz bowiem w tym, że ultra-ofensywne nastawienie Koike w walce na chwyty będzie też stanowiło szansę dla Gamrota – na to, by przejść do lepszej pozycji czy też zdzielić rywala uderzeniami z góry.

Jakkolwiek by to nie brzmiało, nie myli się bowiem Mateusz Gamrot, gdy mówi w wywiadach, że jego styl w pewnym sensie przypomina ten prezentowany przez Khabiba Nurmagomedova. Tak w istocie bowiem jest – i nie chodzi tylko o umiłowanie obu do terroryzowania rywali z krucyfiksa. Mający za sobą kolejny obóz przygotowawczy w American Top Team Gamer to prawdopodobnie najlepszy technicznie zawodnik nad Wisłą, jeśli chodzi o pracę zapaśniczo-parterową z góry – jak nikt inny łączy ciasną kontrolę z obchodzeniem pozycji, uderzeniami, zagrażaniem rywalowi poddaniami.

Grzegorz Szulakowski to sprawny grappler – a jednak został absolutnie zdominowany i rozbity w pył z góry. O powtórzenie tego samego w starciu z Kleberem Koike Erbstem będzie oczywiście znacznie trudniej, bo Japończyk to inny poziom BJJ, ale… scenariusz, w którym ostrożny i wyrachowany z góry Mateusz neutralizuje szaloną ofensywę Koike z pleców, z czasem nabierając coraz więcej pewności siebie i coraz chętniej rozpuszczając ręce w wybranych momentach – jest realny.




Nie skreślam całkowicie Japończyka, bo, wiadomo, chwila nieuwagi Polaka i może on klepać, ale na papierze jest to dla reprezentanta Kraju Kwitnącej Wiśni piekielnie trudne zestawienie. Nie będzie miał po swojej stronie przewagi gabarytów – a przynajmniej nie taką, jaką cieszył się dotychczas – w stójce jego arsenał jest mocno ograniczony, a co najgorsze, nie posiada szlifów zapaśniczych, aby przenosić walkę na dół. Jeśli zatem forma Gamrota po pierwszym w karierze zbijaniu wagi do 66 kilogramów pozostanie na dotychczasowym poziomie, nie powinien mieć większych problemów z pokonaniem Klebera – najpewniej decyzją sędziowską.

Zwycięzca: Mateusz Gamrot przez decyzję

*****

Analiza i typowanie walki Khalidov vs. Narkun II

*****

Szanowni Czytelnicy, jeśli przypadła Wam do gustu powyższa analiza i inne treści na Lowking.pl oraz chcielibyście wesprzeć jego 1-osobową działalność, zapraszam Was do objęcia portalu mecenatem na Patronite.pl. Szczegóły w oknie poniżej. Dziękuję!


Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.