UFC

Nate Diaz pozwany na ponad milion dolarów

Byli menadżerowie Nate’a Diaza złożyli pozew do sądu, domagając się od byłego klienta ponad 1 mln dolarów.

Kilka tygodni temu pytany o swoich menadżerów w programie The MMA Hour, Nate Diaz stwierdził, że takowych nie posiada, a decyzje odnośnie swojej kariery podejmuje wspólnie ze swoim teamem. Przekonywał, że to najlepszy możliwy model prowadzenia kariery.

Okazuje się jednak, że grube miliony, jakie zarobił w ostatnich dwóch walkach, mierząc się z Conorem McGregorem, mogły być zasługą jego ostatniej grupy menadżerskiej – The Ballengee Group. To jednak nie wszystko, bo zdaniem tejże grupy przy okazji rewanżowej walki z Irlandczykiem stocktończyk ich najzwyczajniej w świecie oszukał.

Swoich racji The Ballengee Group dochodzić będzie w sądzie, do którego już trafił pozew przeciwko Diazowi.

Reprezentujący interesy The Ballengee Group prawnik Jason Friedman domaga się w nim ponad $1 mln od byłego klienta.

Wedle pozwu – o czym donosi TMZ.com – byli menadżerowi Diaza z The Ballengee Group, którzy współpracowali z nim od 2014 roku, pomogli mu wynegocjować gaże za kilka poprzednich pojedynków – w tym drugie starcie ze wspomnianym McGregorem w sierpniu zeszłego roku na UFC 202. Diaz otrzymał za nie $2 miliony podstawowej wypłaty oraz procent z PPV.

Rzecz jednak w tym, że zdaniem Friedmana stocktończyk na miesiąc przed walką – tuż po ostatecznym ustaleniu warunków finansowych – „niespodziewanie” zwolnił menadżerów, którzy nigdy nie zobaczyli już swojej „działki” za pracę na rzecz jak najlepszej gaży dla stocktończyka przed drugim pojedynkiem z McGregorem.

Diaz póki co nie zabrał głosu na temat pozwu.

W ostatnich tygodniach jego medialna obecność ograniczała się do wyjaśniania, dlaczego nie interesuje go powrót do oktagonu. Przekonywał, że ponownie założy rękawice UFC, jeśli spełnione zostaną jego warunki finansowe lub gdy ktoś zajdzie mu odpowiednio mocno za skórę.

*****

Conor, Floyd, szlachcice, puryści i frajerzy

Powiązane artykuły

Back to top button