KSWPolskie MMAUFC

Kamil Szymuszowski: „Od dłuższego czasu dostaję oferty z różnych organizacji, ale…”

Kamil Szymuszowski odnosi się do pogłosek o zainteresowaniu ze strony UFC oraz opowiada o swoich dalszych planach.

W ostatnim czasie tu i ówdzie pojawiały się spekulacje, wedle których szykujący się do powrotu nad Wisłę Amerykanie z UFC mocno interesuje się usługami rozpędzonego serią aż dziewięciu wiktorii z rzędu Kamila Szymuszowskiego.

Popularny Szymek odniósł się do tych pogłosek w programie The Champ and The Coach z Marcinem Wrzoskiem i Łukaszem Zaborowskim w rolach głównych.

Nie chcę ani zaprzeczać, ani potwierdzać, ale już od dłuższego czasu – bo mam tę passę dziewięciu zwycięstw z rzędu – dostaję oferty z różnych organizacji.

– powiedział Szymuszowski.

Ale naprawdę KSW to jedna z najlepszych organizacji w Europie i na świecie, bardzo dobrze mi się u nich walczy, mam bardzo dobre pieniądze, więc nie mam co narzekać.

27-latek był ostatnio widziany w akcji podczas kwietniowej gali KSW 38 – Live in Studio, gdzie większościową decyzją wypunktował biorącego walkę w zastępstwie Gracjana Szadzińskiego, odnosząc w ten sposób swoje czwarte z rzędu zwycięstwo pod banderą polskiego giganta.

Po wakacjach chciałbym wrócić – teraz muszę odpocząć, bo teoretycznie miałem walczyć na gali w grudniu, ale tam niestety nie doszło do tej walki.

– zapowiedział Szymuszowski.

Byłem od września w ciężkich przygotowaniach, przy zbijaniu wagi, na redukcji. Mój organizm musi trochę odpocząć i myślę, że po wakacjach – październik – jestem gotowy, żeby wziąć jakąś walkę.

Walczący dotychczas w kategorii półśredniej zawodnik miał przy okazji ostatniej walki zadebiutować w 70 kilogramach, ale absencja jego niedoszłego rywala Marifa Piraeva – z którym walką, nawiasem mówiąc, nie jest już zainteresowany – pokrzyżowała te plany.

Nie ukrywa jednak, że pomimo tego, iż celuje w kategorię lekką, to nadal pozostaje otwarty na ciekawe propozycje w 77 kilogramach.

Od dłuższego już czasu rzuca rękawicę Grzegorzowi Szulakowskiemu, który również może pochwalić się dobrą serią siedmiu zwycięstw, w tym trzech już dla KSW. Szuli co prawda po ostatnim zwycięstwie – na gali KSW 38 ubił Renato Gomesa – wyrażał gotowość do walki o złoto, ale Szymuszowski jest przekonany, że ich starcie miałoby jednak więcej sensu.

Byłby fajnym przeciwnikiem na następną walkę.

– ocenił.

Jest chyba niepokonany od siedmiu walk, w KSW jest niepokonany, fajnie by to na papierze wyglądało i sportowo by się to fajnie spięło.

Cały odcinek poniżej:

*****

Nate Diaz: „Bijcie się ze sobą, sku*wiele”

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button