UFC

Charles Oliveira: „Chcę wrócić do 145 funtów”

Charles Oliveira podsumowuje zwycięstwo z Willem Brooksem na UFC 210 i nie ukrywa chęci powrotu do kategorii piórkowej.

Gdy na wagę przed pojedynkiem z Willem Brooksem na gali UFC 210 w Buffalo wniósł ledwie 152.8 funta, a więc o całe 3.2 funta poniżej limitu, wydawało się, że były mistrz Bellatora będzie dominował – przynajmniej od strony siłowej.

Nic takiego jednak się nie wydarzyło, bo Charles Oliveira – o nim oczywiście mowa – kompletnie go stłamsił, sponiewierał i ostatecznie zafundował mu pierwszą w karierze porażkę przez poddanie.

Pomimo tego jednak, że koncertowo rozprawił się z uznawanym za mocnego lekkiego Brooksem, Brazylijczyk nie garnie się do kolejnych pojedynków w limicie do 155 funtów, o czym opowiedział podczas spotkania z dziennikarzami po gali.

Wniosłem na wagę mniej, żeby pokazać, że moje miejsce jest w lżejszej dywizji, nie cięższej.

– powiedział Oliveira.

Dzisiejsza walka była świetna, ale chcę wrócić do 145 funtów.

Trenowałem do tej walki bardzo ciężko. Ciężej niż zwykle. Było wiele emocji w związku z moją córką, która przyjdzie na świat. Wykonałem świetną pracę, ale chcę wrócić do 145 funtów i zostać tam mistrzem.

Pięć pierwszych pojedynków w UFC Oliveira stoczył w kategorii lekkiej, bo tam widzieli go matchmakerzy UFC. Kilka razy nie dobił jednak nawet do 154 funtów i ostatecznie potem przekonał pracodawcę, że jego miejsce jest w dywizji piórkowej.

Spośród dwunastu walk, jakie tam stoczył, w dwóch nie zrobił wagi. Po ostatniej takiej sytuacji – we wziętym w zastępstwie starciu z Ricardo Lamasem zaplanowanym w kategorii piórkowej wniósł na wagę aż 155 funtów – został przeniesiony do kategorii lekkiej.

Ubiwszy Brooksa, chce wrócić, przekonując, że problemy ze ścinaniem wagi ma już za sobą.

Nie jest to dla mnie trudne.

– powiedział Do Bronx, który teraz na stałe trenuje w Chute Boxe.

Mamy dobry zespół i gdy ludzie wykonują swoją pracę, jak należy, mogę robić wagę. Tyle.

Poddanie Brooksa było już dziewiątym tego rodzaju zwycięstwem Oliveiry pod banderą UFC. Oznacza to, że doszlusował do Demiana Mai i Nate’a Diaza, którzy także z dziewięcioma poddaniami okupują drugie miejsce w historii UFC. Przed całą trójką znajduje się obecnie z dziesięcioma wiktoriami przez poddanie tylko legendarny Royce Gracie.

Jestem jednym z najlepszych specjalistów od poddań w dywizji.

– powiedział Oliveira.

Wywodzę się z jiu-jitsu. Teraz trenuję w Chute Boxe, gdzie mają jedne z najlepszych muay thai na świecie – ale moją największą bronią zawsze będzie jiu-jitsu. Chcę łamać rekordy w UFC. Prześcigniemy go (Gracie).

27-letni Brazylijczyk zdradził też, że imię Tayla, które pokazywał po zwycięstwie na ochraniaczu na zęby, oznacza jego córkę, która lada dzień przyjdzie na świat.

Jestem gotowy do powrotu nawet jutro.

– zapowiedział Oliveira, zapytany o kolejną walkę.

Jeśli wrócę do kategorii piórkowej, jestem tam na 7. miejscu w rankingu. Mogę bić się z każdym w dywizji, każdym nade mną. Tego chcę. Jestem gotowy na walkę z kimkolwiek z nich.

*****

Sierpem #54 – Jan Błachowicz zamęczony w Buffalo

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button