
„Nikt mi tego nie odmówi” – Mateusz Rębecki wykłada swoje argumenty na rzecz starcia z Benoitem Saint-Denisem
Mateusz Rębecki wyjaśnił, dlaczego po zwycięstwie na UFC w Belgradzie z Kylem Prepolecem wyzwał do walki Benoita Saint-Denisa.
Dojrzały i dominujący zarazem występ dał Mateusz Rębecki podczas sobotniej gali UFC Fight Night w Belgradzie, gdzie stanął naprzeciwko Kyle’a Prepoleca.
Przyzwyczaiwszy nieco Kanadyjczyka do stójki, Polak przeniósł walkę do parteru, gdzie zdecydowanie rozdawał karty, kontrolując rywala i mocno go obijając. Zdominowanego w płaszczyźnie chwytanej Prepoleca skończył uderzeniami na 19 sekund przed końcem pierwszej rundy.
W rozmowie z Pawłem Wyrobkiem z Polsat Sport zaraz po walce Rebeasti przyznał, że czuł dużą presję związaną z czarną serią trzech porażek, z jaką podchodził do wojaczki z Kylem Prepolecem.
– Niesamowity to był ciężar – powiedział Mateusz. – Męczyłem się już ponad chyba rok z tymi porażkami. Trzy pod rząd. Chciałem o tym zapomnieć, ale nic tak nie daje jak zwycięstwo. O wszystkim innym się zapomina, więc kamień z serca, jak powiedziałeś. Mogę odpocząć, mogę już sobie zrobić wakacje, mogę planować już jakieś kolejne pojedynki. Już nie z myślą, że to jest czwarty po trzech porażkach.
– Bodajże nie dostałem żadnego ciosu w głowę – powiedział w temacie przebiegu pojedynku. – Wydaje mi się, że zadałem mu ze 3-4 ciosy w stójce. Nie jestem pewny, tak mi się wydaje, że coś tam trafiłem.
– W parterze to była pełna dominacja. Czułem bardzo dobrą kontrolę, ściągałem. Byłem konsekwentny w tym, nie bałem się zmęczenia i wiedziałem, że trzeba to wykonać do końca.
Polski zawodnik podziękował zarówno Beacie Drewienkowskiej, z którą przygotowywał się do walki mentalnie, jak i trenerowi Dawidowi Pepłowskiemu z Octopusa, który stanął w jego narożniku wspólnie z trenerem Piotrem Bagińskim i Adrianem Bartosińskim.
– Przed treningiem za każdym razem robiliśmy test IQ – powiedział wesoło Rebeasti. – Dzięki temu troszeczkę podnieśliśmy punktację i wydaje mi się, że dzięki temu udało mi się wykonać cały gameplan.
– I teraz to będzie nasza taktyka na każdą kolejną walkę. Nie jakieś treningi – tylko testy. I to nie są testy antydopingowe.
Po zwycięstwie Mateusz Rębecki rzucił wyzwanie do walki Benoitowi Saint-Denisowi. Jak przyznał, nie było to przypadkowe wyzwanie. Przygotował je wcześniej.
– Chcę piąć się do góry, chcę (walczyć) z dużymi gwiazdami – wyjaśnił. – Może nie jestem medialnie bardzo wysoko, ale nikt nie odmówi mi dobrych walk i to, że sprzedam całą arenę… Znaczy bez przesady, ale rozumiecie, o co mi chodzi – ja się bronię sportowo i to każdy powie.
– Może IQ w walce czasem nie dowozi, ale cała reszta jest. Show zawsze pokażę, serce. Mogliby mnie tłuc, bić pałkami, czymkolwiek, ale naprawdę uważam, że to jest jedna z moich domen – która czasem prowadzi mnie ku zagładzie i to też nie jest zbyt zdrowe, ale dlatego mnie UFC lubi. Co by nie gadać.
Poniżej wnioski z walk Polaków na UFC Belgrad.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.






