UFC

„Są naprawdę porąbani” – Dan Hooker otrzymuje groźby śmierci od fanów „w ch** szybszego” Salahdine’a Parnasse’a przed UFC Paryż

Dan Hooker ocenił, że kibice Salahdine’a Parnasse’a, którego niebawem powita w oktagonie UFC, są zupełnie inni niż fani Benoita Saint-Denisa.

Zaprawiony w bojach Dan Hooker pierwotnie był medialnie przymierzany do konfrontacji z Kingiem Greenem, ale ostatecznie pójdzie w oktagonowe tany z debiutującym pod sztandarem amerykańskiego giganta Salahdinem Parnassem.

Nowozelandzko-francuskie starcie zwieńczy galę UFC Fight Night, która odbędzie się 5 września w Paryżu.

– Walka z Greenem byłaby miła, ale wiele by mi jednak nie dawała – powiedział Hooker w pierwszym wywiadzie po ogłoszeniu starcia z Parnassem. – A ten pojedynek to szansa, aby zamknąć wszystkim gęby, dać dobre widowisko i pokazać mój rozwój.

– Nie, niewiele o nim wiedziałem. Oczywiście KSW robi duże gale, więc wiem, że walczy od dawna. Był mistrzem dwóch kategorii wagowych KSW. Ma ładny bilans i spore nazwiska na rozkładzie.

Hangman – skuszony też atrakcyjną gażą za walkę – ma zamiar udowodnić debiutantowi, że porwał się z motyką na słońce, od razu atakując Top 15 najmocniejszej kategorii wagowej w UFC.

– Wykoleję dzieciaka – powiedział. – Zrujnuję jego plany. Zrujnujemy plany chłopaka we Francji. No i jest to walka wieczoru.

Dla Dana Hookera starcie z Salahdinem Parnassem będzie drugim kolejnym z rywalem z Francji. W styczniu tego roku przegrał przez techniczny nokaut w rundzie drugiej z Benoitem Saint-Denisem.

W drodze do walki Nowozelandczyk dostrzega duże różnice między fanami obu zawodników.

– Dostaję teraz, k***a, masę gróźb śmierci – powiedział. – To jakiś odlot. Nie było niczego takiego, gdy biłem się z BSD. Groźby śmierci od Francuzów. Znaczy, ludzi mówiących po francusku. Mówią, że zginę, że mnie zabiją. Różnica jest gigantyczna.

– Może chodzi o to, że BSD to gość, który okazuje ci dużo szacunku, więc śledzą go i wspierają kompletnie inni ludzie. No ale kimkolwiek są fani tej p***y, są naprawdę porąbani. Przyjemnie będzie więc zgasić dzieciakowi światło i zamknąć gęby tym wszystkim ludziom.

– Nie, nie wydaje mi się, żeby UFC wystawiało mnie tu na pożarcie. Wydaje mi się, że ściągnęli mnie do tej walki, bo jestem jedynym tak durnym typem, żeby wziąć walkę z gościem spoza rankingu. No i możejedynym z Top 15, który podejmie takie ryzyko i da dzieciakowi szansę.

– Dla UFC to win-win. Jeśli dzieciak wygra, to mają nowego mocnego gościa. Jeśli ja wygram, to dostaję potem mocną walkę w Top 10. Dla UFC jest to więc sytuacja win-win. Nie wydaje mi się, żeby mieli ze mną jakiś problem.

Hooker miał już okazję rzucić okiem na styl walki Parnasse’a – i ma bardzo konkretne wnioski.

– Jest mocny – ocenił. – Jest kur***ko szybki. Mój trener Twist próbował mi to jakoś w zawoalowany sposób przekazać, ale mówię mu, Twist, słuchaj, obaj wiemy, że jest w ch*j szybszy ode mnie. Naprawdę cholernie elektryczny.

– No ale wtedy dowiedziałem się, że bijemy się na 25 minutach, bo to walka wieczoru. Dzięki, k***a, Bogu! Bo takie zapie***lanie po oktagonie przez 25 minut łatwe dla niego nie będzie. W końcu zwolnisz. Musisz w którymś momencie zwolnić. I musisz w końcu wdać się w wymiany. A czuję, że pod kątem fizycznym będę przeważał. Będę o wiele większy i silniejszy od niego.

Poniżej podsumowanie UFC Abu Zabi.


Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!


Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button