UFC

„Jeśli nie można krytykować obcego państwa… Obcego państwa!” – Bryce Mitchell reaguje na wykluczenie Seana Stricklanda z UFC White House

Bryce Mitchell zareagował na wykluczenie Seana Stricklanda z gali UFC Freedom Fights 250, która wkrótce odbędzie się w Białym Domu.

Lotem błyskawicy obiegły świat MMA – i nie tylko świat MMA – środowe rewelacje Seana Stricklanda, który najpierw poinformował, że został wykluczony z udziału w gali UFC w Białym Domu, a następnie okrutnie wybatożył medialnie prezydenta Donalda Trumpa, jego podległość Benjaminowi Netanjahu, a także Justina Gaethje, który sam wszedł pod topór.

O skreślenie Tarzana z listy gości w Białym Domu z powodu wyrażanej przezeń publicznie rezerwy względem Izraela został też zapytany inny niesłynący z sympatyzowania z ludobójczym reżimem najbardziej humanitarnej armii świata zawodnik, Bryce Mitchell.

– W ogóle mnie to nie dziwi – powiedział Thug Nasty podczas konferencji prasowej przed UFC Vegas. – To właśnie wolność słowa sprawia, że ten kraj jest naprawdę wspaniały. Jeśli nie można krytykować obcego państwa… Obcego państwa! Stary… Powinniśmy móc krytykować własne państwo, a co dopiero obce. Właściwie jest to jedyne państwo, którego nie wolno krytykować, więc…

– Coś się jednak zmieni, bo imperia zła nie trwają wiecznie. Zawsze dochodzi do buntu. Widzieliście Gwiezdne Wojny? Tak właśnie będzie, stary. Darth Vader zostanie pokonany.

Zapytany o potencjalny występ na gali w Białym Domu, Bryce Mitchell stwierdził, że byłby na takowy otwarty, choć zwrócił uwagę na różnice między podejście do wydarzenia ze strony UFC i ze strony administracji rządowej.

– Po pierwsze, nie jestem zazdrosny o żadnego z tych zawodników – powiedział. – Bardzo się cieszę z ich sukcesów. Nie sądzę, żeby można było wymarzyć sobie lepszą walkę wieczoru. Cieszę się z sukcesu każdego zawodnika na tej karcie. Jeśli będą mnie potrzebować jako zastępcę, jeśli będę zdrowy – wchodzę w to. Myślę, że dla UFC to świetna sprawa. Nawet coś więcej niż świetna sprawa. To dosłownie idealny scenariusz.

– Ale jeśli chodzi o rząd… Studiuję ekonomię. Uwielbiam studiować politykę. Z politycznego punktu widzenia, a nie z punktu widzenia biznesu UFC… Oczywiście, że UFC przyjmie to z otwartymi ramionami. Osobiście uważam jednak, że nasz rząd deprecjonuje swoją rolę w społeczeństwie, zajmując się rozrywką sportową.


Strickland wykluczony z gali UFC w Białym Domu – ruga Trumpa i Izrael

Khabib wyjaśnia zestawienie Umara z Martinezem na UFC Abu Zabi

Szacunek dla Khabiba utrudni Usmanowi Nurmagomedovowi kontrakt z UFC?


– Rola naszego rządu polega na ochronie i służbie obywatelom, a jego działania powinny być naprawdę ograniczone do minimum – kontynuował. – Organizowanie takich wydarzeń sportowych wykracza poza pierwotny cel rządu, ponieważ to z naszych podatków i zasobów finansowana jest to całe przedsięwzięcie.

– I jak już wspomniałem, nie krytykuję UFC. Bardzo cenię Dana [White’a]. Bardzo cenię Huntera [Campbella]. Uwielbiam Seana [Shelby’ego], Micka [Maynarda]. Uwielbiam ich wszystkich. To niesamowita sprawa. To wydarzenie, które zdarza się raz w życiu. Jednak rząd nigdy nie powinien organizować wydarzeń sportowych, ponieważ stwarza to większe pole do korupcji, a my już mamy skorumpowany rząd. Rząd ma nas chronić, a nie zapewniać rozrywkę.

Podczas sobotniej gali UFC Fight Night w META Apex Bryce Mitchell w ostatniej walce w kontrakcie z organizacją zmierzy się z Santiago Luną, który wszedł na zastępstwo za kontuzjowanego Victora Henry’ego.


Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!


Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button