
„Sam bym od niego odszedł”- Justin Gaethje rozumie byłą żonę Ilii Topurii, nie wytrzymałby ciągłego „pie***lenia” Gruzina
Ilia Topuria i Justin Gaethje nieoczekiwanie w drodze do swojej walki weszli na tematy rodzinne – Gruzin zwrócił się do ojca Amerykanina, a Highlight przywołał byłą żonę El Matadora.
Już 14 czerwca w walce wieczoru gali UFC Freedom Fights 250 w Białym Domu Ilia Topuria i Justin Gaethje zakończą dwukrólewie w wadze lekkiej.
Dotychczas w werbalnej wojaczce stanowiącej element promocji walki ani Gruzin, ani Amerykanin nie wchodzili na sprawy osobiste, o rodzinnych nie wspominając. Nieoczekiwanie właśnie uległo to zmianie.
Zaczęło się od nagrania na kanale Justina Gaethje, na którym jego ojciec opowiedział, dlaczego jest przekonany, że syn pokona Ilię Topurię.
– To największa walka w jego życiu, chociaż już trzy albo cztery razy tak mówiliśmy – powiedział senior. – Walczy z kolejnym małym, niskim gościem, a z takimi radził sobie naprawdę dobrze. Chandler, Fiziev i kilku innych. Tego samego spodziewam się w tej walce. Pod to się przygotowywał. Temu poświęcił całe swoje życie od czasu, gdy miał 4 lata. Jestem podekscytowany.
Słowa te nie uszły uwadze El Matadora, który odpowiedział ojcu Gaethje za pośrednictwem platformy X.
– Ojcowska nadzieja – napisał Ilia. – Mistrzowie wiedzą. Słyszałem już tę historię: większy zawodnik, silniejszy zawodnik, lepszy zawodnik. Mężczyźni, którzy mówili, że jestem tylko małym kolesiem, który dostanie lekcje pokory. Wszyscy poznali prawdę w taki samo sposób. Twój syn już wie, kim jestem. 14 czerwca ty też się dowiesz. 18-0 PAPA.
Makhachev wskazał najbardziej prawdopodobnego rywala i termin kolejnej walki
Tsarukyan uzależnia termin powrotu od zwycięzcy walki Topuria vs. Gaethje
Dvalishvili wyjaśnia, dlaczego walka O’Malley vs. Zahabi nie ma znaczenia w kontekście mistrzowskim
Z innej flanki zaatakował natomiast Justin Gaethje. Zapytany w rozmowie z FOX Sports Australia o tradycję Ilii Topurii rzucania róży pokonanym rywalom, Amerykanin nawiązał do… byłej żony Gruzina!
– Koleś jest jednym wielkim chwytem marketingowym – powiedział Gaethje. – Nazywa siebie królem. Uważa się za boga. Co za irytujący mały drań. Nie wyobrażam sobie, żebym miał spędzić z nim w jednym pokoju 30 minut i wysłuchiwać, jak opowiada o sobie.
– Powiem tak: sam bym od niego odszedł. Tylko tyle mam do powiedzenia. Odszedłbym od niego. Nie ma mowy, żebym znosił jego pie***lenie.
Zaprawiony w bojach Highlight podkreślił natomiast, że nie jest to dla niego pierwszyzna.
– Podobnie było z Paddym Pimblettem – przypomniał. – Był tak bardzo zadufany w sobie. Takie podejście do życia, myślenie, że jest się lepszym od wszystkich innych, może być bardzo szkodliwe, bo nikt nie jest lepszy od nikogo. Wszyscy jesteśmy dziećmi Boga. Ostatecznie jesteś produktem swoich okoliczności. Jestem bardzo wdzięczny za rodziców, których mam, za rodzinę, którą mam, i za możliwości, które mi dano. I każdego dnia dziękuję Bogu za te możliwości. Codziennie obiecuję sobie, że nigdy się nie zmienię. Bez względu na sukcesy, bez względu na porażki. Niezliczoną ilość razy obiecałem mojemu Panu i Zbawicielowi, że nigdy Go nie zawiodę. Albo że nigdy nie będę uważał się za lepszego od czegokolwiek lub kogokolwiek. W ten sposób dotarłem tutaj. W ten sposób znalazłem wspólny język z ludźmi. Dla mnie to jest sposób, w jaki muszę żyć.
Poniżej najnowszy odcinek serii Q&A.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.




