
Były mistrz dwóch kategorii wagowych KSW Salahdine Parnasse, który duma teraz nad swoją sportową przyszłością, rozważając wszystkie oferty, wyjaśnił, co nie podoba mu się w UFC.
Przed dwoma tygodniami Salahdine Parnasse zadebiutował na amerykańskiej ziemi, w ramach MVP MMA 1 w Inglewood – pierwszej w historii gali MMA transmitowanej na Netfliksie – rozbijając w pierwszej rundzie Kennetha Crossa.
Jako że kontrakt Francuza z MVP obowiązywał na jedną walkę, to w przestrzeni medialnej znów ruszyła lawina spekulacji na temat jego sportowej przyszłości.
Menadżer Salahdine’a Parnasse’a Stephane Chaufourier w ostatnich dniach harcował medialnie jak zły, zapraszając nawet samego Danę White’a do złożenia oferty swojemu klientowi.
Czy UFC przedstawiło takową Francuzowi, póki co nie wiadomo. Wiadomo natomiast – bo Salahdine zakomunikował to w czwartek na kanale RMC Sport – że jak najbardziej interesuje go dalsza wojaczka dla MVP.
– Oczywiście – powiedział, zapytany o potencjalne kolejne występy dla organizacji Jake’a Paula. – Jeśli oferta będzie dobra, dlaczego nie? Teraz pojawia się dużo ofert, więc wszystkie analizujemy i zobaczymy, jak będzie.
– Jednak bardzo ciekawi mnie MVP, bo robią też boks. Gdybym mógł jednocześnie walczyć w MMA i w boksie, byłoby to dla mnie znakomite.
Chciał dać Stricklandowi milion dolarów” – Dillashaw ujawnia problemy Chimaeva
Topuria chce walki z Tsarukyanem
„Czysta stójka” – Topuria nie skorzysta z zapasów w walce z Gaethje
Na sugestię prowadzącego, który stwierdził, że fani najchętniej zobaczyliby go w oktagonie UFC, gdzie poziom jest najwyższy, Parnasse odpowiedział lakonicznie.
– Wszystko nadal jest bardzo świeże – rzekł. – Jak wspomniałem, analizujemy oferty i zobaczymy, jak to się potoczy.
28-latek zgodził się natomiast z prowadzącym w temacie gaży, świadom, że prawdopodobnie w UFC na początku nie zarobiłby tyle, ile zarobi w innych organizacjach. To jednak nie wszystko. Były mistrz KSW widzi też inne problemy związane z UFC.
– Trzeba jeszcze wziąć pod uwagę, jak jesteś traktowany – podkreślił. – Trzeba przyjrzeć się wszystkim warunkom. Nie chciałbym skończyć jak Imavov, który jest pretendentem numer jeden do pasa UFC, a oni każą mu cierpieć już nie wiem od kiedy.
– Tak, chciałbym też toczyć walki bokserskie. Boks to moja pasja.
Wspomniany Nassourdine Imavov uchodzi za głównego pretendenta do walki z Seanem Stricklandem, ale nadal nie wiadomo, czy otrzyma titleshot, pomimo iż sam amerykański mistrz wskazał go w charakterze swojego kolejnego przeciwnika.
Warto natomiast w tym kontekście przypomnieć, że dagestański Snajper był wcześniej przymierzany do walki z dzierżącym wtedy tron Khamzatem Chimaevem, ale obaj medialnie robili, co mogli, byle do walki tej nie doszło, a to z uwagi na łączące ich braterstwo.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Gdzie finalnie zakotwiczy Salahdine Parnasse, nie wiadomo. Warto natomiast przypomnieć, że po gali w Inglewood reprezentujący MVP Nakisa Bidarian wyraził zainteresowanie dalszą współpracą z Francuzem, kusząc nawet zorganizowaniem gali nad Sekwaną specjalnie dla niego.
Obserwowany na Instgramie przez ponad pół miliona fanów Salahdine Parnasse legitymuje się bilansem 23-2 i może pochwalić się serią pięciu zwycięstw, wszystkich odniesionych przez nokauty.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.







No i te testy antydopingowe… Ciężka sprawa.