
„Powiedział tak, bo uważa, że jestem dla niego łatwiejszą walką” – Carlos Prates skomentował słowa Islama Makhacheva
Carlos Prates nie ma wątpliwości – mistrz wagi półśredniej Islam Makhachev uważa go za najłatwiejszego pretendenta i dlatego publicznie wyraża gotowość na walkę.
Przed kilkoma tygodniami Carlos Prates odniósł cenne i dominujące zwycięstwo nad byłym mistrzem wagi półśredniej Jackiem Dellą Maddaleną, masakrując Australijczyka w walce wieczoru gali UFC Fight Night w Perth.
Rzeź ta, jaką Brazylijczyk zgotował rywalowi, odnosząc trzecie zwycięstwo z rzędu i szlifując swój bilans w UFC do 7-1, odbiła się szerokim echem w świecie MMA. Sam Islam Makhachev, zapytany, jaka walka w pierwszej obronie pasa cieszyłaby się największym zainteresowaniem fanów, bez wahania wskazał na Carlosa Pratesa, oceniając, że wokół Brazylijczyka szum medialne jest obecnie największy.
Koszmar uważa jednak, że istnieje drugie dno rzeczonej deklaracji Dagestańczyka. Opowiedział o nim w najnowszym wywiadzie na kanale Daniela Cormiera.
– Brachu, myślę, że powiedział tak, bo uważa, że jestem dla niego łatwiejszą walką niż inni – powiedział Carlos. – Tak uważam. Może nie tyle łatwiejszą, co mniej trudną, powiedzmy. Po prostu lepszą opcją.
Skąd taka opinia Brazylijczyka? Sprawa jest prosta…
– Może mnie rzeczywiście pokona, ale Leon Edwards mnie przewrócił, JDM mnie przewrócił, Ian Garry raz mnie przewrócił, więc może myśli, że to będzie dla niego łatwizna – powiedział Carlos o Islamie. – Rzecz w tym, że walcząc z tymi gośćmi, nie dbałem o obronę obaleń. Jak wspominałem, gdy JDM chciał mnie obalić, zapraszałem go do tego. Nie próbowałem nawet się bronić, tylko otworzyłem ramiona, uśmiechnąłem się i pomyślałem, co ten, k***a, koleś robi?
– Wiem, że (Islam) ma oczywiście naprawdę dobry grappling. Gdy walczyłem z Ianem, Leonem, JDM, wiedziałem, że przecież mam czarny pas BJJ. Może nie rywalizuję, ale mam czarny pas BJJ. Mój parter też jest dobry. Wiedziałem, że goście nie spróbują mnie skończyć, tylko będą chcieli trzymać mnie na dole.
– Wiem, że Makhachev jest bardzo mocny w parterze. Naprawdę mocny. Jednak póki co wracałem do stójki ze wszystkimi, którzy mnie przewrócili. Nie jest z innej planety. To też człowiek, jak każdy z nas. Zobaczmy więc, czy nie wrócę na nogi, jeśli mnie wywróci.
Gaethje ujawnia plan na walkę z Topurią: „Zmienię mu twarz”
Chimaev sugeruje, że „Amerykanie” oszukali go w walce ze Stricklandem
„Będą drapali się jak kociaki” – Topuria stawia na McGregora z Hollowayem
Carlos Prates stwierdził, że dotarły do niego pogłoski, wedle których Islam Makhachev w pierwszej obronie zmierzy się z Ianem Garrym. Brazylijczyk zdradził, że otrzymał od UFC zapewnienie, że będzie walczył ze zwycięzcą. Jest też gotowy na rolę rezerwowego do walki Dagestańczyka z Irlandczykiem, jeśli takowa zostanie mu zaproponowana.
Czy w międzyczasie chciałby stoczyć inny pojedynek?
– Nie – odparł. – Wolę poczekać, bo dzięki temu mam też czas na trenowanie, poprawianie umiejętności. Chcę wnieść do oktagonu coś nowego. Mam kilka naprawdę fajnych rzeczy, które muszę przetrenować, aby potem pokazać je w oktagonie. Nie mogę się doczekać.
Zapytany o swój typ na starcie Makhacheva z Garrym, Prates stwierdził, że minimalnie faworyzuje Dagestańczyka, choć zastrzegł, że Irlandczyk posiada wszelkie narzędzia, aby rozsiąść się na tronie. Gdyby to od niego zależało, Brazylijczyk chciałby, aby doszło do zmiany na tronie, bo marzy mu się rewanż z Garrym.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.




