KSWPolskie MMATypy KSW

Typowanie KSW 117: Pawlak vs. Khalidov

Analizy najciekawszych walk i typowanie całej gali KSW 117: Pawlak vs. Khalidov, która odbędzie się w Warszawie.

Gala KSW 117: Pawlak vs. Khalidov rozpocznie się w sobotę o godzinie 19:00 na Canal+.

Dla Czytelników Lowking.pl, którzy nie są jeszcze graczami FORTUNY, przygotowaliśmy BONUS DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START. Szczegóły – tutaj.

Grafika przy przewidywanych rezultatach walk w lekkim uproszczeniu oznacza:

IkonaOpis
Tylko kataklizm mógłby sprawić, że mój faworyt przegra.
Jestem mocno przekonany do swojego typu, choć... MMA!
Mój faworyt powinien bez większych problemów wygrać.
Na papierze mój faworyt ma więcej atutów - ale nie skreślam rywala.
Walka spod znaku 50/50.

Poniżej video-typowanie wszystkich walk.


83,9 kg: Andi Vrtacić (8-3) vs. Albert Odzimkowski (16-7)

Kursy bukmacherskie: Andi Vrtacić vs. Albert Odzimkowski 1.60 – 2.34


Andi Vrtacić będzie oczywiście bardzo groźny w długim dystansie, z którego razi rywali przebogatym arsenałem różnorodnych kopnięć – także obrotowych – oraz ciosów prostych. Chorwat dobrze orbituje, sprawnie kontrolując dystans. Jest ponadto twardy, charakterny i niełatwy do utrzymania w parterze.

Nie uniosę brwi, jeśli znajdzie sposób na ustrzelenie leciwego już Alberta Odzimkowskiego. Będzie od Polaka szybszy. Jednak minimalnie faworyzuję tutaj Złotego. Dlaczego? Tężyzna fizyczna, klincz, zapasy, parter.

Owszem, Vrtacić będzie niebezpieczny nawet w scenariuszu, w którym przegra dwie pierwsze rundy, więc Odzimkowski będzie musiał zachować czujność do samego końca. Stawiam jednak na to, że pójdzie trochę śladami Michała Michalskiego czy Cezariusza Kęsika, udanie zaprzęgając do swojej gry chwyty.

Zwycięzca: Albert Odzimkowski przez decyzję (6.50)
Pewność typu:


65,8 kg: Daniel Rutkowski (17-4) vs. Oleksiy Polishchuk (15-6)

Kursy bukmacherskie: Daniel Rutkowski vs. Oleksiy Polishchuk 1.50 – 2.59


Pytanie jest jedno – jak mocno obniżył swoje loty Daniel Rutkowski po 2-letniej przerwie od MMA i pobycie za kratami? Czy doznał takiego regresu, że zostanie znokautowany w stójce? Czy jego zapasy przestaną działać? Czy kreatywny parter Ukraińca zneutralizuje jego kontrolę? Nie sądzę.

Polak wraca co prawda po wyniszczającej walce na gołe pięści, ale jest lepszym bokserem. W obszarze zapaśniczym powinien zdecydowanie rozdawać karty, bo Polishchuk nigdy tutaj tytanem nie był. Ukrainiec ma groźną stójkę i kreatywny parter, zapaśniczo nie domagając.

Od silniejszego fizycznie Rutka zależało będzie, czy walka ta trafi do parteru. Jeśli będzie rozdawał karty w stójce, tam będzie prowadził pojedynek. Prognozuję natomiast, że jednak sięgnie do swoich korzeni, przewracając Ukraińca – jak np. Kamil Szkaradek ostatnio – i kontrolując go z góry z zachowaniem wysokiego poziomu czujności.

Zwycięzca: Daniel Rutkowski przez decyzję (2.50)
Pewność typu:


120,2 kg: Phil De Fries (28-6) vs. Marcin Wójcik (22-10)

Kursy bukmacherskie: Phil De Fries vs. Marcin Wójcik 1.18 – 4.85


Marcin Wójcik ma tutaj dwie opcje. Albo od początku zepchnie do defensywy Phila De Friesa, nie dając mu miejsca i rozpuszczając bomby na lewo i prawo – a będzie przecież znacznie szybszy, podczas gdy defensywa stójkowa Brytyjczyka jest przecież dziurawa jak szwajcarski ser. Albo też – to opcja numer dwa – spróbuje walczyć taktycznie, trzymając dystans, orbitując, okopując lowkingami nogę Brytyjczyka i czając się na dogodne okazje do ostrych zrywów bokserskich. Wydaje mi się, że raczej pójdzie tym drugim tropem.

Problem jednak w tym, że obie drogi do zwycięstwa będą kręte i wyboiste. Phil De Fries w ciemię bity nie jest. Jest świadom, na co będzie musiał uważać w walce z Marcinem Wójcikiem – tj. na półdystans. Nie sądzę, aby zbyt długo pozostawał w zasięgu rażenia – albo będzie odskakiwał, albo, co bardziej prawdopodobne, wpadał w Giganta. Będzie oczywiście wtedy narażony na kolizyjne zainkasowanie jakiejś bomby, ale jeśli pretendent nie trafi, zaczną się dlań ciężary, bo pomimo iż Marcin jest sprawny w klinczu i silny, to przewaga 15-20 kilogramów po stronie Brytyjczyka będzie tutaj kluczowa.

Za De Friesem przemawia też jego aktualna forma – ta, owszem, wizualna. Brytyjczyk przyznał bowiem, że nie prowadził się najlepiej przed starciem ze Stefanem Vojcakiem, co później odbiło się na jego kondycji. Przyznał, że od drugiej rundy oddychał rękawami, zapowiadając poprawę. Wizualnie poprawę tę widać. Zrzucił kilka kilogramów.

Innymi słowy, Phil De Fries nie da się ustrzelić w pierwszej rundzie, a później do gry wejdzie jego doświadczenie z wojaczki w wadze ciężkiej, tężyzna fizyczna, gra chwytana. Wygra przez techniczny nokaut w parterze.

Zwycięzca: Phil De Fries przez (T)KO (2.85)
Pewność typu:


83,9 kg: Paweł Pawlak (25-4-1) vs. Mamed Khalidov (38-8-2)

Kursy bukmacherskie: Paweł Pawlak vs. Mamed Khalidov 1.75 – 2.08


Dynamika tej walki nie wydaje się szczególnie skomplikowana, co jednak wcale nie znaczy, że łatwo ją wytypować. Mamed Khalidov będzie piekielnie groźny w rundach pierwszej i drugiej, podczas gdy celem Pawła Pawlaka będzie przeciągnięcie tego starcia do późniejszych odsłon, aby do gry weszła jego żelazna kondycja.

Mając na uwadze początek walki Polaka z Laidem Zerhounim – nawet uwzględniając, że wracał po długiej przerwie i kontuzji, które mogły pokryć go bitewną rdzą, co odbiło się na trudności z wejściem w pojedynek – absolutnie nie wykluczam, że Czeczen znajdzie w pierwszej rundzie sposób na to, aby ustrzelić go jakimś prawym krzyżowym w kombinacji z jabem albo lewym sierpem.

Z drugiej zaś strony, mistrz jest bardzo plastyczny, potrafi amortyzować uderzenia, widzi je. Nigdy w karierze nie przegrał przed czasem! Czy 45-letni Khalidov będzie pierwszym zawodnikiem, który go skończy?

Paweł potrafi odnaleźć się w każdej płaszczyźnie – od stójki przez zapasy po parter. Na nogach nieustannie odwołuje się do kopnięć frontalnych, walczy w trudnym do wyczucia rytmie, kontruje lewym sierpem, jest trudny do kolizyjnego trafienia. Gdy dostaje, w sukurs przychodzi mu twarda szczęka. Ma żelazne płuca.

W potyczce z Khalidovem nie może jednak dać się zepchnąć do głębokiej defensywy. Może i Czeczen tytanem kondycji nie jest, ale jeśli nie zmusi się go do wysiłku – np. nie ostrzela dołów, nie pomęczy w klinczu lub parterze – jestem pewien, że będzie w stanie przewalczyć 25 minut. Plastinho nie może cięgle oddawać pola, tylko opędzając się od rywala – musi zmusić go do walki, sprawić, by ten go uszanował.

Nawet mi brew nie drgnie, jeśli Khalidov wygra ten pojedynek – czy to w stójce (bardziej prawdopodobne), czy w parterze (mniej prawdopodobne). To stary, szczwany lis, który potrafi wykorzystać najmniejszy błąd rywala, aby go skończyć, nawet na sporym zmęczeniu.

Minimalnie faworyzuję jednak Pawlaka, prognozując, że przetrwa pierwszą rundę, do drugiej wychodząc w stanie nadal nadającym się do bojowego użytku. Od rundy trzeciej zacznie walczyć śmielej, przestanie oddawać pole, do gry wejdzie jego przewaga kondycyjna. Do końca walki będzie jednak zachowywał czujność – trochę jak na overhand Michała Materli – i ostatecznie wygra na kartach punktowych.

Zwycięzca: Paweł Pawlak przez decyzję (3.15)
Pewność typu:

Poniżej video-typowanie całej gali.

PODSUMOWANIE

Walka / kursyTyp / pewnośćMetoda
Pawlak - Khalidov
1.75 - 2.08
Pawlak
DEC
De Fries - Wójcik
1.18 - 4.85
De Fries
TKO
Rutkowski - Polishchuk
1.50 - 2.59
Rutkowski
DEC
Vrtacić - Odzimkowski
1.60 - 2.34
Odzimkowski
DEC
Morelli - Martins
1.43 - 2.83
Morelli
DEC
Paiva - Deux
1.72 - 2.12
Deux
DEC
Gać - Vrtacić
1.44 - 2.79
Gać
TKO
Le - Decowski
2.28 - 1.63
Le
DEC
Belhouachi - Masek
1.95 - 1.85
Masek
DEC

Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button