UFC

„Przegrał z Gamrotem” – Ilia Topuria zmienia zdanie nt. walki z Armanem Tsarukyanem, batoży Ormianina

Mistrz wagi lekkiej UFC Ilia Topuria zabrał głos na temat swoich sportowych planów, wskazując najbardziej prawdopodobne zestawienie.

Gwoli sprawiedliwości zaznaczyć trzeba, że uczynił to w stanie wskazującym na spożycie i to jeszcze na długo przed dominującą wiktorią Armana Tsarukyana z Danem Hookerem w listopadzie zeszłego roku, ale Ilia Topuria swego czasu kategorycznie obwieścił, że prędzej odda pas, niż wyjdzie do niezasługującego na titleshot Ormianina.

Okazuje się jednak, że na mieście zupełnie inne są już treście.

Goszcząc w czwartek na transmisji na żywo u Adina Rossa, El Matador wyraził pełną gotowość bojowa na konfrontację z Ahalkalaketsem.

– Jeśli zadzwonią i powiedzą, że chcą, żebym walczył z Armanem, nie ma, k***a, problemu – powiedział. – Biłem się z wieloma mocnymi rywalami, więc sądzicie, że nie wyjdę do Armana? Nie dbam o to. Jeśli dadzą mi tę walkę, bijemy się.

Zapytany natomiast, czy konfrontacja z Ormianinem stanowiłaby dla niego największe wyzwanie, Gruzin nie dowierzał, co słyszy.

– Największe wyzwanie? – uniósł brwi. – Nie ma opcji. Mam już za sobą moje największe wyzwania.

– Co natomiast sądzę o jego ostatnich walkach? Nie lubię opowiadać o tym, z kim walczył, bo w UFC nie ma łatwych walk i wszyscy są tutaj mocni. Dlatego walczymy w największej organizacji na świecie.

– Jednak… Przegrał z Islamem. Przegrał z Gamrotem. Został znokautowany na początku kariery. Nie ma tak naprawdę zdolności do kończenia walk. Kończy walki tylko wtedy, gdy jego rywale się męczą. Wtedy przenosi walkę do parteru, korzysta z GNP i tak dalej.

– Jeśli natomiast mierzy się z kimś, kto ma za sobą przygotowania, ma kondycję i nie obawia się parteru, to czekają go męki.

Ilia Topuria nie ma wątpliwości, że skończyłby zarówno Armana Tsarukyana, jak i Islama Makhacheva – tego pierwszego bez większego wysiłku.

– Armana z łatwością, bo on spanikuje – powiedział. – Ze mną spanikuje. Co może zrobić w walce ze mną?

– Gdy przygotowuję się do walki, jestem przyzwyczajony do bólu, wiem, co znaczy zmęczenie. Znam to uczucie, gdy wydaje ci się, że już dalej nie możesz, ale jednak to robisz. Wiem, że nie istnieje taka sytuacja, w której bym się poddał.

– Gdy więc wchodzę do oktagonu, moi rywale powinni wiedzieć, że mają naprzeciwko siebie najostrzejszego sku***ela, który nie wie, jak się poddać. To się nigdy nie wydarzy. Musiałbyś mnie zabić. A wiesz co? Kocham swoje życie i nie jestem gotowy na śmierć.

Pomimo iż nie odmówiłby walki z Armanem Tsarukyanem, marzeniem Illi Topurii jest konfrontacja z Conorem McGregorem, najchętniej na stadionie Realu Madryt. Z wielkim zainteresowaniem Gruzin zerka też w kierunku wspomnianego Islama Makhacheva.

– Idealny scenariusz to walka z nim w wadze półśredniej, bo wtedy zdobyłbym trzeci pas mistrzowski – powiedział. – Innym świetnym scenariuszem byłoby zestawienie tej walki w jakimś limicie między 155 funtami i 170 funtami i utworzenie nowego pasa. Dlaczego nie nazwać go P4P? On obecnie jest numerem 1. P4P, ja jestem numerem 2. P4P, chociaż uważam, że to ja jestem numerem jeden.

– Zestawiamy dwóch najmocniejszych gości na świecie, kładziemy na szali pas P4P. Zwycięzca jest najlepszy na świecie.

Gruzin nie spodziewa się jednak, aby zestawiono go z Dagestańczykiem. Przyznał, że najprawdopodobniej jego przeciwnikiem będzie tymczasowy mistrz Justin Gaethje, który w styczniu rozbił na pełnym dystansie Paddy’ego Pimbletta.

– Tak, sądziłem, że Paddy wygra, ale ta walka była okropna – powiedział Topuria. – Okropna, k***a.

Od dawna spekulowało się, że Ilia Topuria powróci do akcji przy okazji czerwcowej gali UFC w Białym Domu. Jednak wedle najnowszych doniesień hiszpańskiego dziennikarza Alvara Kolmenero, starcie to może zostać przełożone na późniejszy termin. Dana White i spółka obawiają się jakoby o to, aby podczas święta niepodległości Stanów Zjednoczonych na oczach tamtejszej śmietanki polityczno-biznesowej Amerykanin nie skończył brutalnie znokautowany.

Niewidziany w akcji od czerwca zeszłego roku, gdy znokautował Charlesa Oliveirę, sięgając po tron wagi lekkiej, Ilia Topuria stwierdził, że do oktagonu wróci latem. Zapytany o walkę w Białym Domu, rozłożył jednak ręce.

– Nie wiem – powiedział. – Nie mówisz UFC, jak robić walki i gdzie mają ci je zestawiać, a oni nie mówią ci, jak walczyć. Tak to działa.

– W tym momencie? Nie mam, k***a, pojęcia, co się dzieje. Tak, jestem gotowy.

Poniżej najświeższa zaduma nad kolejnym rywalem dla Mateusza Gamrota.

Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button