UFC

„Dobrze, że się nie popłakał” – Dana White „gada głupoty”? Mocny komentarz Jana Błachowicza!

Skończyły się uprzejmości – Jan Błachowicz odpowiedział na słowa Dany White’a, zapowiadając, że teraz pod kątem kolejnych walk nie będzie już „tym Janem, który akceptuje wszystko”.

Po gali UFC 282 w Las Vegas sternik amerykańskiego giganta Dana White nie zostawił suchej nitki na walce wieczoru wydarzenia, w której Jan Błachowicz niejednogłośnie zremisował z Magomedem Ankalaevem. White stwierdził – a narrację tę podchwyciło później pół świata MMA – że starcie to było tak „okropne”, że po trzeciej rundzie zaczął się z niego „wyłączać”.

Odpór takiej ocenie Cieszyński Książę dał kilka dni temu w mediach społecznościowych, gdzie krótko stwierdził, że pojedynku wcale za słaby nie uważa. Natomiast w wywiadach udzielonych w środę były polski mistrz wagi półciężkiej poszedł o krok dalej…

– Jest niestały w uczuciach, że tak powiem – powiedział wesoło o szefie UFC w rozmowie z Pawłem Wyrobkiem z PolsatSport.pl. – Nic nowego. Jest biznesmenem. Pewnie mu coś nie zagrało biznesowo i się obraził. Dobrze, że się nie popłakał. Tyle.

– Nie wiem. Nie zgadzam się, że walka była nudna. To pewnie taka desperacka reakcja, bo coś mu nie zagrało w słupkach w biznesie i tak a nie inaczej zareagował.

W podobne tony cieszynianin uderzył, gdy pytanie o słowa Dany White’a zadał mu Antoni Partum ze Sport.pl.

– Jestem bardziej zażenowany niż wkurzony, że gada takie głupoty – powiedział Błachowicz. – Z Asią Jędrzejczyk gada, że „a tu super”, a później wiesz… Pewnie mu się coś w biznesie nie ułożyło.

– Mam wrażenie – tak sobie to troszeczkę interpretuję, być może po swojemu – że miałem wygrać ja albo Ankalaev. Ten pas miał do kogoś trafić i, nie wiem, może miał jakiś plan z tym związany i remis mu nie przysiadł i przybrał taką a nie inną formę rozmowy. Słabe, ale to jest Dana White, każdy go zna i wie, że taki jest. Jest biznesmenem. Tyle.

Polski zawodnik wyszedł z walki bez większych obrażeń. Termin powrotu do oktagonu uzależnia jednak do pewnego projektu – szczegółów nie zdradził – w którym być może weźmie udział. Ma jednak konkretne oczekiwania względem kolejnego starcia.

– Nie będę już tym Janem, który akceptuje wszystko – powiedział. – Tutaj troszeczkę muszę już zacząć patrzeć inaczej.

– Ta walka musi mi coś dać. Jeżeli ta walka mi coś da, przegadamy ze sztabem, to czemu nie. Marzec, koniec marca to jest taki spoko termin.

Video-podsumowanie walki poniżej.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button